Kradną masowo tymczasowe sygnalizacje, a nie jest to tania zabawka. Jakbyś dwa razy płacił po 10 tys. za komplet który ktoś, czasem dla jaj zakosił, albo rozwalił to też byś zainwestował w klatkę. Nie mówiąc już o masowym podpieprzaniu z nich akumulatorów, tu co prawda nie aż tak drogich, ale mandaty za niesprawną sygnalizację kompensują tą "wadę"...
A potem będzie "Janusz, dzwoń po helikoptera, bo se Grażyna nogę połamała na tym kamieniu!"