Nie wiem, czy tak "na szczęście".. ktokolwiek by ich nie zastąpił, nie da rady ogarnąć tego boordelu, a wtedy Sris jako opozycja będą krzyczeć jak to za ich kadencji było super, a jak to źle się porobiło kiedy odeszli.
Mierny, bierny ale wierny a że czasem dziabnie coś mocniejszego to normalne. Musi przecież odreagować jakoś ten stres związany z odpowiedzialnością za los Ojczyzny.
Nie wiem, czy tak "na szczęście".. ktokolwiek by ich nie zastąpił, nie da rady ogarnąć tego boordelu, a wtedy Sris jako opozycja będą krzyczeć jak to za ich kadencji było super, a jak to źle się porobiło kiedy odeszli.