Albert Einsten powiedział ze Bóg nie gra w kości. Co po latach okazało się błędne bóg gra w kości i teoria kwantowa jest faktem. A skoro to tak to czemu klecha nie może se zagrać. Oby tylko grał za swoją pensje a nie wszystkie składki wiernych nawet te na remont dachu!
Tak się mówi że jakaś sytuacja jest jak z filmów Barei. A my co trochę słyszymy o sytuacjach z Sienkiewicza, słynny Sanderus pojawia się w pełnej krasie. Okaże się że Franek miał 150 paznokci, będzie handel skarpetkami itd. Przecież to jest bardziej prymitywne niż jakieś wierzenia ludów ze środka dżungli.
I dla szakala :-) a katole niech wpieprzaja sledzie i z wielkanocy pozostale jajka na twardo, z zielona otoczka wokolo zoltka.