Korwin ma trochę racji. Równość płci powinna polegać na tym ze jak baba chce to niech idzie na górnika. Ale żadnych patytetów ani w sejmie ani w górnictwie nie powinno być. Lecz jeśli jakaś się nadaje do pracy męskiej to jak najbardziej bym taką miło widział w robocie. Nie powinno też być takich zakazów dla kobiet jak u arabów ze nie mogą prawka robić. Jak jakaś zda prawko to niech se jest kierowcą tira lub operatorem koparki.
Zapewne to z trasy na święta do domu rodzinnego ;)