guma miękka nie pęka, dziś na obiad dwa wiadra megamasy, kompot z kreatyny i rozluźniający masaż wewnętrzny z syntolu, na jakieś głupie ćwiczenia intelektualne nie mam czasu. PANTOFELEK
Fajna fotka. Założę się, że musiała się namęczyć z makijażem. A tak na marginesie to nie widzę tu wiochy... To tak jak by ktoś na zlocie fanów Star Wars przebrał się za Vadera w stroju domowej roboty...
guma miękka nie pęka, dziś na obiad dwa wiadra megamasy, kompot z kreatyny i rozluźniający masaż wewnętrzny z syntolu, na jakieś głupie ćwiczenia intelektualne nie mam czasu. PANTOFELEK