wydaje mi się, że czasami rzyganie do normalnej toalety jest łatwiejsze... przynajmniej po całej masie zdjęć nawalonych, nieprzytomnych ludzi, leżących z twarzami na muszlach można wywnioskować, że takowe są prostsze w obsłudze. tu "na stojaka" trzeba by delikwenta z urwanym filmem trzymać, może nawet w kilka osób, a przy normalnym kibelku to się go posadzi na podłodze i niech robi swoje :)
Jarek kiedy koledzy z partii chcieli go rozprawiczyć i zamówili prostytutkę.