Co mnie najbardziej dziwi, to wielka niechec do wszystkiego co jest inne. Dlaczego obchodzi was jak oni wygladaja? Nie lepiej zastosowac prosta zasade: nie podoba mi sie to sie nie odzywam? Kazdy czlowiek ma prawo ubierac sie jak chce, ma prawo do wlasnego stylu czy ekspresji w dowolnie wybrany sposob. Zastanawia mnie rowniez, jak smutne zycie musza niektorzy z was wiesc, skoro nic tylko przegladacie rozne portale w poszukiwaniu "oburzajacych i uderzajacych w wasze rozumienie tradycji" zdjec... Get a life! :)
Może jest po prostu fetyszystą?