W pełni rozumiem właściciela gruntu. Ileż razy można mieć zastawiony dojazd do własnej działki i zniszczona trawę? Z drugiej strony winna jest też gmina która nie zapewnia miejsc parkingowych. Sądząc po ilości samochodów to raczej nie sąsiedzi tylko coś w pobliżu się dzieje (kościół, targ) a po reakcji właściciela działki to parkują tam regularnie i pewnie nie raz byli proszeni o zaprzestanie procederu.
No i teraz prawaki mają racje. Bo kiedyś słyszałem od jakiegoś mądrego fizyka. Ze wszystko leci prosto nawet gdy leci na orbicie Ziemi. Bo czasoprzestrzeń jest tak śmiesznie pozaginana przez masę ze lot z punktu widzenia czegoś co jest na orbicie wygląda jak lot prosty.
Kto planował? Sasin albo Suski?