Ale fakt jest faktem. Cała czerń się tam pcha równo a kopyto to można skręcić byle gdzie na górskim podejściu. O ile jeszcze Giewont to nie jest trudna górka (zresztą tak samo jak podejście na Morskie Oko bo tam to już sam beton) o tyle jak widziałem takich co się pchają na wyższe szczyty w tenisówkach to tylko się proszą, żeby za GOPR taxi płacić potem ;)
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Zmarł mąż. Po ośmiu dniach żona. Małżonkowie chcieli mieć pogrzeb świecki, więc ksiądz nie pozwolił na uroczystość w kaplicy na cmentarzu. - Nie zgadzam się na pogańskie ceremonie - tłumaczy.Cmentarzem parafialnym na Ludwikowie zarządza parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy placu Piastowskim. Ksiądz proboszcz nie zgodził się, żeby pogrzeb odbył się w kapliczce na cmentarzu.Uroczystość odbyła się więc pod drzwiami drewnianej kaplicy. Stały dwie urny z prochami małżonków.Zgromadzeni goście siedzieli na krzesłach ustawionych pod chmurką. Albo stali na ścieżce.
Mogę wziąć maserati nawet z trzema uchodźcami !!!!....Za darmochę !!!!