Merkel kwalifikuje się już, żeby założyć jej kaftan, razem ze swoim kolegą, z podstawowym wykształceniem, alkoholikiem i niedoszłym samobójcą niejakim Szulcem. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz...
No to wytłumaczę wam, drogie dzieci, dlaczego. Załużmy, że w czasie reanimacji połamałby mu żebra, ewentualnie coś innego, wtedy rodzina albo on sam (jakby przeżył) od razu zażądałaby od niego odszkodowania. A nasz ratownik jest objęty ubezpieczeniem, tylko wtedy, gdy jest w pracy, natomiast w tym przypadku płaciłby z własnej kieszeni. To jest efekt skuteczności tamtejszych prawników. I to idzie do nas. Piersze i podstawowe ostrzeżenie w stanach dla polskich lekarzy jest takie, że pod żadnym pozorem nie ratować samodzielnie ofiar wypadków, jedynie wezwać pogotowie!
Merkel kwalifikuje się już, żeby założyć jej kaftan, razem ze swoim kolegą, z podstawowym wykształceniem, alkoholikiem i niedoszłym samobójcą niejakim Szulcem. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz...