Skąd zaszczany dziad ma wiedzieć. Skoro żyje w swoim wirtualnym swiecie do którego nikt nie ma wstępu. I każdy partyjny członek robi go w kakao, bo dziadzia myśli że nad wszystkim panuje...
Odpowiedział, że to nie on wypisywał kilometrówki. Może. Ale on kasował pieniądze. Normalny człowiek spaliłby się ze wstydu. Normalny katolicki złodziej, jest z tego dumny.
dokłądnie ! co za cymbał ! kupił by starego golfa za drobne albo pa*seratii 1.9TDI i latałby po morzach i oceanach :)) a tak, rysio - czapa czeka