Szczochozbaw z Żoliborza nie dość że GEY. To jeszcze w dalszym ciągu zachowuje się jakby był ponad prawem. Legenda solidarności bali się go internować. SB się po nocach śnił. A potem go kilkuset chłopa pilnowało kilkadziesiąt radiowozów. Powód: strajk kobiet. Żałosny GEY
Srał go pies budynia z Belwederu. Odbierał gratulacje od Baidena za wymiane szpiegów (Rubcowa). Wtedy z uśmiechniętym tępym ryjem był zadowolony,a teraz ta sz***a prezydencka udaje zdziwionego. Jeszcze tylko do sierpnia wytrzymać i niech ten śm**ć budyń wypier.....
Nie myślę, że ktoś robił jaki przekręt z d**ą,bo on jest takim kr***nem, że by się tym pochwalił.