Hołowni nie ma co wliczać. Tusk zapowiedział rozbrat z Kościołem i jego rozliczenie. A Hołownia jest wierny tylko Panu,więc dobro Polski i Polaków, siłą rzeczy, jest na drugim miejscu. On plus jeszcze paru innych moralnych wykolejeńców i różnie może być. Dlatego czekają. Czas nie jest po stronie PiS-u oraz, o dziwo, Kościoła.
A u mojej konserwatywnej katolickiej propisowskiej rodzinki wszystko po staremu: fakt, że Morawiecki zabezpieczył się przed inflacją świadczy o nim jak najlepiej, bo pokazuje jak znakomicie potrafi zarządzać swoimi pieniędzmi. A tak w ogóle to największą aferą miesiąca jest słowo "dupiarz" u Trzaskowskiego. Kurtyna!
Z całym szacunkiem.
To kto ma spłacać ten kredyt?
Czy widząc działania władzy i niższe niż inflacja oprocentowanie nie można było przewidzieć, że to musi się tak skończyć - a to dopiero początek?
Bo Polska to kraj drobnych cwaniaczków i dlatego tak mamy.
A to ja dostanę 500+ (bo sprytny jestem), a to kredyt we franku wezmę, a to dopłaty rolne, a to dofinansowanie jakieś, albo emerytura 13 i 14, i tysiące podobnych.
Owszem, brać trzeba, jak dają (a jak biją, to uciekać), ale konsekwencje trzeba ponosić, a przede wszystkim głosować przeciw temu szaleństwu.
Hołowni nie ma co wliczać. Tusk zapowiedział rozbrat z Kościołem i jego rozliczenie. A Hołownia jest wierny tylko Panu,więc dobro Polski i Polaków, siłą rzeczy, jest na drugim miejscu. On plus jeszcze paru innych moralnych wykolejeńców i różnie może być. Dlatego czekają. Czas nie jest po stronie PiS-u oraz, o dziwo, Kościoła.