Z całym szacunkiem ale tak samoloty potrafią rozpierdzielać się same z siebie. Nazywa się to po prostu zmęczeniem materiału wynikającym z naprężeń jakim poddawany jest samolot w różnych warstwach atmosfery. Po to w lotnictwie stosuje się na szeroką skalę badania NDT, żeby uniknąć tego, że jedno gó*****e pękniecie i sprzęt warty miliony dolarów zlatuje jak kamień na ziemie.
No niestety, ale to JEST wiocha, tak mocno zakorzeniona w naszym kochanym kapitalizmie, że nawet większość komentujących nie rozumie o co chodzi i broni producenta (producentów) stosujących takie tricki.
Ciekawe, czy gdyby któryś z tak komentujących kupił np. czekoladę z orzechami, w których byłoby 0,0000000001% (nawiązanie do najlepiej ocenionego komentarza) orzechów, to też byłby taki wyrozumiały.
Z całym szacunkiem ale tak samoloty potrafią rozpierdzielać się same z siebie. Nazywa się to po prostu zmęczeniem materiału wynikającym z naprężeń jakim poddawany jest samolot w różnych warstwach atmosfery. Po to w lotnictwie stosuje się na szeroką skalę badania NDT, żeby uniknąć tego, że jedno gó*****e pękniecie i sprzęt warty miliony dolarów zlatuje jak kamień na ziemie.