Sprzedawca więcej mówił po Polsku jak oni po Angielsku. Nie można jednak oceniać tak wszystkich, Mieszkam w UK i już paro kronie widziałem jak Angole pytają się Polaków jak się pisze poprawnie jakieś słowo, w ich ojczystym języku. Zapomnijcie żeby Angole znali drugi język, mimo ze maja w szkołach Francuski lub Hiszpański.
Acha, gimbusów wtedy nie było i to też by wielki plus życia w tamtych czasach...