Zanim wstawisz filmik, to sprawdź dwa razy nim palniesz wiochę :) Nie holenderski, nie niemiecki, tylko fiński. A ten pan, to słynny Matti Nykänen. W latach 80-tych nie było Małysza ani Stocha. Wówczas panowała Nykenomania. Jego rekord zwycięstw w PŚ do dziś jest niepobity. Małysz zbliżył się tylko.
Ja zawsze paragon wyrzucam...nigdy w życiu nie zapłaciła bym 3 dychy!!!A z reszta jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się żeby to ktoś sprawdzal...