To pewnie z parady jamników w Krakowie. Nie jestem pewna czy dalej istnieje, ale ja z moim longasem kilka lat temu też byliśmy 4 razy i nie takie dziwy widzieliśmy. A tak w ogóle to super pomysł, może na Halloween przebiorę siostrzenicę za Jane a mojego czarnucha za takiego tygrysa.
Łoj tam łoj tam... najwyżej rano ogolimy się wspólnie - warta grzechu