Ja rozumiem,ze można nie mieć kompleksów i ubierać się jak sie chce ale siedząc np: w galerii na obiadku nie mam ochoty oglądać czegoś takiego,bo jest to po prostu obrzydliwe
jeżdzą ile fabryka dała a pozniej sie czepiaja innych kierowców... przecież motocyklistów czasem na prawde nie widać...nie dziwię sie, ze w niektorych krajach UE kamizelki odblaskowe dla motocyklistow sa obowiazkowe.
Tyle piwa poszłooo... No ale co się spodziewać od de**la, co porządnie spodni nie potrafi ubrać.