To nie wina rodziców tylko systemu, Tropiciel... strzel swojemu/ej dziecku jak masz... klapsa albo zlej porządnie pasem, zobaczysz taką fajną niebieską kartę...Zaraz będzie przemoc w rodzinie, naruszenie nietykalności cielesnej itp itd... Wiem że kiedyś było inaczej, sam byłem wychowany starym systemem i wyszedłem na ludzi, tak mi się wydaje :P ale niestety tak ktoś napisał bezstresowe wychowanie właśnie wychodzi bokiem...
Moze ktos wyjasnic o co z tym chodzi? Bo szkoda czasu na szukanie. A spuszczacie sie nad tym co najmniej jak nad "Szogunem" w Japonii.