Pamiętam jak za komuny była stała cena bażyny ustalana przez komuszy rząd. Powodowało to ze benzyny było za mało, najpierw pojawiły się kolejki na stacjach, potem stacje na których zabrakło benzyny a wreszcie kartki na benzynę. Do tego 'czarny rynek' gdzie można było kupić benzynę bez kartek (droższa niż ta na kartki). Regulowane ceny to de**lny pomysł. Zawsze kończy się katastrofą i patologiami.
Pamiętam jak za komuny była stała cena bażyny ustalana przez komuszy rząd. Powodowało to ze benzyny było za mało, najpierw pojawiły się kolejki na stacjach, potem stacje na których zabrakło benzyny a wreszcie kartki na benzynę. Do tego 'czarny rynek' gdzie można było kupić benzynę bez kartek (droższa niż ta na kartki). Regulowane ceny to de**lny pomysł. Zawsze kończy się katastrofą i patologiami.