na zachodzie poprosiłbyś kierownika, ten by Cie przeprosił, dał drugą wypasioną bułę na koszt firmy i jeszcze ciastko. a w polsze dwudziestoletni zatrudniony po znajomości "menedżer" spojrzy sie na Ciebie jak na id**te i powie "a spierdalaj pan".
na zachodzie poprosiłbyś kierownika, ten by Cie przeprosił, dał drugą wypasioną bułę na koszt firmy i jeszcze ciastko. a w polsze dwudziestoletni zatrudniony po znajomości "menedżer" spojrzy sie na Ciebie jak na id**te i powie "a spierdalaj pan".