Piszesz tak bo pewnie wie ze masz tu konto i zna twój nick.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jeszcze większą wiochą od wiejskich dziewóch po 5 piwach jest siedzenie przed kompem i walenie konia na jakimś portalu xxx, dla takich to kontakty z netu to podstawa i ostateczność zarazem.
A dziewczyny które się szlajają po dyskotekach to przeważnie k...y, alkoholiki i palą fajki. Potem będą palić w ciąży. A ja nie pale i bym z taką nie wytrzymał.
Jeśli miałbym gadać z dziewczyną tylko dla seksu to wolałby to zrobić z prostytutką. Straciłbym mniej czasu, pieniędzy i miał seks dokładnie taki jaki chce i na trzeźwo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Temat wielopłaszczyznowy zdecydowanie nie na wioskę ale generalnie kobiety poznaje się w celach konsumpcyjnych.
Faytaz, jeszcze w celach opiekuńczych i służalczych :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
vacarius przestań z siebie robić znawcę kobiet, bo nie masz o nich zielonego pojęcia. Schemat w stylu: "dziewczyny które się szlajają po dyskotekach to przeważnie k...y, alkoholiki i palą fajki. Potem będą palić w ciąży." zasługuje na złotą czcionkę Telexpressu. Nie dziwię się, że nie masz dziewczyny i wolisz walić konia w necie.
Twoja umiejętność sensownego wypowiadania się już dawno sięgnęła dna. O ile dno istnieje :P
"Szał podrywu społeczeństwa cybernetycznego..." Czyli ktoś podrywa społeczeństwo? Ciężka sprawa :))
A może społeczeństwo kogoś podrywa? Jeszcze cięższa sprawa :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
skoro on polubil jej a ona jego wiec w czym problem?
Muszę wam coś pokazać, dla ludzi o mocnych nerwach oczywiście. To co robią te j**ane ku*wy muslimskie przechodzi ku*wa ludzkie pojęcie. Ludzie, jeśli dopuścimy by te ku*wy przyszły do Polski, to właśnie nas czeka. Udostępniajcie te linki dalej, ludzie niech przejrzą na oczy.
shoebat.com/2013/10/21/muslims-behead-man-cold-blood
facebook.com/photo.php?v=390404901062206
facebook.com/photo.php?v=229952017163792
Jak kto lubi, ale ja nie mogłabym szukać chłopaka przez internet, tam nie zobaczy się iskierek w oczach ani spontanicznego uśmiechu, który strasznie przyciąga. W końcu w rzeczywistości nie ciągnie nas do każdej osoby, która jest ładna, inteligentna i dobrze się nam z nią rozmawia. Do zauroczenia potrzeba czegoś więcej.
Nie widzę żadnej różnicy czy kogos poznaję w necie czy na ulicy, imprezie itd. zawsze, każdy może kłamać, w necie podoba mi się to że wpierw poznaje osobowość, nie oceniam powierzchowności.
Farmazony pan opowiadasz, w necie kłamią jak najęci i w ten sposób chcesz pan osobowości poznawać.Gratuluję gimbusie życiowego podejścia,mniej internetu a więcej szkoły gó*****zu
@M.Pazdzioch i ty śmiesz pisać o gimbusach i szkole? Jak tak patrzę na to co wypisujesz na tym portalu to widzę, że niedawno skończyłeś gimbazę i szalejesz boś w średniej. Twój profil to jedno wielkie nieporozumienie i tylko de**li śmieszy to co piszesz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Reasumując teraz tak naprawdę poważnie to Malgolina najcelniej trafiła(tfuu tfuu nienawidzę dorosłości, kiedyś mogłem wszystko a nie musiałem nic), jakiś początek to jest a co dalej to dalej. Racją jest też że poznaję się pierw kogoś od strony jego prawdziwych myśli i poglądów- ale tylko na portalach gdzie można sprawdzić historię danego osobnika czy osobniczki, nie tylko tą damsko męską.
A ja powiem tak. Juz nie odniose sie do absurdalnej sytuacji na obrazku, ale samego zjawiska. Skoro swiat daje nam takie mozliwosci, to czemu mamy z nich nie korzystac i sie ograniczac? Niech kady sobie szuka tej milosci, czy jakiegokolwiek uczucia jak chce. Kiedys waliles kobite maczuga w leb i zaciagales do jaskini, potem rodzice Cie swatali albo poznawales dziewke na potancowce w remizie, a teraz mozesz skorzystac neta. Nic w tym zlego.
Foytaz, to jest Twoja teoria, Ty lubisz dotknąć, poczuć, inni lubią umysł, rozmowy, poznanie intelektu. Jeśli po osobistym spotkaniu zapali się iskra pożądania fizycznego, znaczyć będzie,że ludzie się dobrali. Oczywiście że jest ryzyko rozczarowania, ale ono istnieje na każdym etapie poznawania i wspólnego życia, również gdy dwoje ludzi poznało się na dyskotece czy też w pracy.
jedna z najglupszych form poznania ,jak dla mnie przynajmniej,jest zlapanie kogos na dyskotece..to chyba dobre tylko dla tych ,ktorzy nie maja zbyt wysokich wymagan dotyczacych intelektu partnera.Choc oczywiscie moga zdarzac sie wyjatki..
malgo nie pasujesz do tego portalu ...do dyskusji o gównie...ja tu utknąłem ale spadam...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak ja kocham te wziosłe i egzaltowane wypowiedzi:) na usta aż się ciśnie zwięzła riposta ale daruje sobię. Dla mnie ktoś kto szuka szczęścia w sieci jest zerem, któremu anonimowoś, bezosobowość netu dodaje animuszu i pewności siebie brakującej w realu. Jak ktoś nie ma odwagi en face to szkoda na nią czasu i pieniędzy. No comments, a teksty o podrywaniu w dyskotece same się komentują.
Kliszo, za moich czasów to właśnie dyskoteka była najlepszym miejscem do poznania fajnych ludzi,tylko ja dorastałam w latach 90-tych ;) A ludzie wtedy chodzili na dyskoteki przede wszystkim potańczyć, wypić piwko i dobrze się bawić. Z przyjaciółką poznawałyśmy ludzi na ulicy, na koncertach,nad jeziorem, i przez wiele lat nasza znajomość z niektórymi osobami trwała, nawet do dziś mamy sporadyczny kontakt, chociażby przez fb.
Foytaz, nie każdy kto w necie z kimś pisze,ogranicza się do tej formy kontaktu,bo w realu brakuje mu odwagi czy pewności siebie. Nie dostrzegasz różnorodności powodów,dla których kontakt z drugą osobą ogranicza się do internetu. Ja nie piszę o ogłoszeniach matrymonialnych, portalach randkowych,a o poznaniu ciekawych ludzi chociażby na przykładzie wioski, rozmowie z nimi, poznawanie po trochu. Prędzej czy później nastąpi konfrontacja jeśli tym osobom na tym zależy. I jeśli po spotkaniu będą chciały kontynuować to dlaczego negować taką formę zawarcia znajomości?
Wilczku, to nie ten portal ;P Poszukaj na wuwuwu.filozofia.peel ;D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Malgo, jeśli szukam kogoś do "pogadania" to wbijam na portale tematyczne vide historycy, twcenter, nissanklub, kibo itp, itd. Tu była wyraźnie mowa o relacji damsko-męskiej więc o co chodzi.?
Foytaz, relacje damsko-męskie kwitną w internecie, takie dziś czasy,że z braku czasu czy też ze względu na sporą odległość, ludzie kontaktują się przez neta, tam szukają towarzystwa, umawiają się na spotkania, rodzą się romanse, miłości, fajne znajomości, są też rozczarowania ;) Ale nie zmieni się faktu,że internet jest dzisiaj narzędziem do poznawania ludzi, a co potem z tego wyjdzie to już inna sprawa ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Malgo ja nie kwestionuje tego co napisałaś bo wierzę Ci na słowo, że tak właśnie jest. Ja tylko wyrażam swój pogląd na ten temat. Teraz to w ogóle nie wchodzi w rachubę ale jeśli szukałbym "damy" przez net to tylko na noc a nie życie:).
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To nie chodzi o to że się szuka. Rozmawiając z kimś w necie, gdziekolwiek, z czasem możesz poczuć coś do tej osoby, zainteresowac sie nią bardziej, chcieć poznać w realu. Kiedy do chodzi do spotkania, albo się rozczarujesz, albo zakochasz, albo zostaniecie przyjaciółmi. Opcji jest wiele. Ale nie nazywaj ludzi którzy się poznali w necie albo spaślakami albo nienormalnymi, bo pojęcia nie masz ile jest takich par które żyją ze sobą w realu , razem mieszkają, mają dzieci i nie są ani spaślakami, ani paskudami ani nienormalnymi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja poznałam w necie kogoś przez przypadek, zcaeła się rozmowa na ogólne tematy, potem na bardziej osobiste, polubiłam tą osobę i chciałam się spotkać, ona też. Spotkaliśmy się w realu i teraz mieszkamy razem już rok i jest super, tak samo jak na początku. To wychodzi samo. Tak samo jak w realu. A nawet lepiej bo wiem że ta osoba mnie kocha za to kim jestem a nie jak wygladam. A przecież nikt nie chce wzbudzać zainteresowania TYLKO wyglądem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Primo: ja nie kwestionuję dzisiejszej roli netu jako substytutu normalnej realacji opartej na kontakcie bezpośrednim. Secundo: "A nawet lepiej bo wiem że ta osoba mnie kocha za to kim jestem a nie jak wygladam. A przecież nikt nie chce wzbudzać zainteresowania TYLKO wyglądem." to zdanie samo życie weryfikuje więc daruję sobie :). Tertio: mam w d***e poprawność polityczną i jeśli ktoś jest gruby to dla mnie jest spaślakiem a nie z "nadwagą" i basta.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie chodzi mi o poprawność polityczną, ale o to że nazwałeś tak KAŻDEGO kto "szuka" miłości w necie. Stwierdzenie moje o kochaniu nie za wygląd jest jak najbardziej ok. Chciałbyś mieć dziewczynę która leciałaby na Ciebie tylko dlatego że jesteś przystojny? Chyba nie. Wygląd jest bardzo ważny, ale nie najważniejszy. W necie też mozna się zobaczyć, zdjęcia czy Skype. Dla mnie to bez różnicy gdzie spotkasz miłość, najważniejsze że ją po prostu spotkałeś.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dla mnie ma, bo miłość z netu od razu kojarzy mi się z Roksa peel. W perspektywie długofalowej wygląd nie jest na podium ale ja nie mógłbym być z kim kto wg mojej własnej subiektywnej oceny jest brzydki. Najpiękniejsze wnętrze oprawione w tandetę jest tak samo beznadziejne jak pustka przyzdobiona super opakowaniem.
Free, ryli? Bo z tego co napisal foytaz wychodzi, ze foytaz ma dziwne pojecie milosci. Nie uwazasz? Pisze o niej w kontekscie portalu, na ktorym mozna sobie kurve za pare zeta znalezc.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
chodziło mi o samą puentę :)) a zgadzam się z tym co wyżej ferdal napisał - nie ma znaczenia gdzie kogoś poznajemy, kłamać można zawsze. Tak samo jako kogoś pokochać czy się przejechać i rozczarować. Miejsce poznania nie ma nic do rzeczy choć oczywiście może pewne rzeczy sugerować :D
Ale puenta jest bez sensu. Nie wmowisz mi, ze ktos szuka milosci, przyjazni, czy zwyklego partnera do rozmow na portalu z ku***arskimi ogloszeniami? Juz Ci tlumacze dlaczego napisalem o tych ci**ach. Dlatego, ze dla mnie ruchanie jakiejs sciery, ktora ma codziennie po sto choojuf w du**e, ktora kazdy moze miec jak sypnie paroma groszami, to obraza dla meskosci. ie wiem, czy nizej mozna upasc.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
deduniu, puenta ma sens jeśli podejdziesz do niej z przymrużeniem oka. Bez spinania się.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przyznam dede, że mnie rozczarował twój brak zrozumienia o co chodzi, Free ma rację nie możesz się tak spinać. Poza tym jeśli przeczytasz ze zrozumieniem to zrozumiesz...chyba.
Milarepy-podgladasz ich i podluc**jesz?Nieladnie-BARDZO nieladnie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ciociu, tylko Ciebie, tylko Ciebie podglądam, śledzę i podsłuc**je. Ich tutaj po prostu chciałem podpuścić by się z czymś wygadali, ale się nie dało, hehe. P.S. Zmień czasami muzykę na inną, bo podsłuc**jąc Cię, przy tej zasypiam. :P P.S.2. Pamiętasz naszą rozmowę i to co chę się dowiedzieć? Jestem kolejny krok do przodu. :D
przeszly mnie dreszcze.Inwigilujesz swoja ciocie(!?!)A "za dla poczemu"?Mam nadzieje Bratanku ,ze idziesz w dobra strone,bo jak sie okaze ,ze to slepa uliczka ,albo jakas podpucha,ktora Ci ktos wmawia,to bedziesz srodze zawiedziony.A ja nie chce ,zeby czlonkowie mojej rodziny chodzili nadasani;-)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ta ślepa uliczka to Ty, bo Ciebie czytam. ;) Co do drugiej kwestii, to nie inwigiluję, tylko chronię, hehehe.
a przed czym mnie chronisz -jesli wolno spytac?Ja wiem ,ze ociemniala ci***a wzbudza opiekuncze instynkta,ale ja jestem raczej harda jak niewidomy podpulkownik Frank Slade w "Zapachu kobiety"....huaaa;-)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przed światem i sobą samym. Poza tym dla upartego to i się tyle powodów da znaleźć że musiałabyś pod kloszem żyć. :) Niestety nie wiem kim był ów pułkownik, bo kinomaniak ze mnie żaden. Jakoś tak wyszło że wolę jednak coś w formie czytanej. :)
polecam-to juz jest klasyka..No i ten Al Pacino?Zagral tam po mistrzowsku.P.S.Dlaczego chcesz mnie chronic przed soba?Nie pamietam ,ze by w naszej rodzinie byly jakies powazniejsze zaburzenia psychiczne...hmmm-Oprocz wujka Antosia,ktory lubil wysiorbywac kakao z kubka swojej drzemiacej babce.Babcia nigdy nie wiedziala ,dlczego szla potem spac jakas taka "niedosyta";-))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Się śmiejecie, a wiele miłości, wiele par się zaczęło od takich pierdół. I żyją ze soba w realu już lata. śluby biorą i dzieci mają i szczęśliwi są. Może i głupie ale każde miejsce jest dobre do spotkania miłości. Nawet :>
tiaaaa...trzeba zyczyc takim ludziom duzo szczescia i wytrwalosci.I duzo dzieci oczywiscie;-))Ale trzeba tez pamietac ,ze -nigdy nie wiadomo co sie za avkiem/zdjeciem ukrywa....Lucy wszystko rozumiem ,tylko tego Twojego znaczka na koncu-ni w zab..
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A bo jestem jedną z takich osób :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja też. Zaczęło się niewinnie, rozmowy, żarty, jednak z czasem coraz poważniej i poważniej i proszę! Któż mógł się spodziewać że taka urocza persona kryje się pod tą żółtą, uszatą mordką na avatarze! :P
gratuluje..wiem ,ze to sie zdarza..tylko trzeba miec cholerne szczescie ,zeby trafic na swoja druga polowke.To szansa jak 1:1000000..przynajmniej tak mi sie wydaje statystycznie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Eee, nawet pojęcia nie masz ile się tu par porobiło i przenisło w real, ja znam ze sobą cztery a cholera wie ile jest na tyle uzytkowników. Wcale nie trzeba mieć szczescia, trzeba trafić na kogoś kto "szuka" tego samego. Teraz takie czasy, że latwiej w necie poznać niż na ulicy.
Ja np. znam stąd taką sytuację, kiedy spotkało się dwoje ludzi, którzy się tu poznali - skończyło się wielkim niepowodzeniem i rozczarowaniem.Bo prawdą jest to, jak powiedziała klisza.Nigdy nie wiadomo, co się za takim avkiem i pięknymi słówkami ukrywa.W niektórych przypadkach życie pokazuje, że można się naprawdę naciąć.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Owszem, czyli tak samo jak w realu, poznając kogoś w restauracji też nie wiemy czy nie mamy do czynienia z psychopatą.
plusem jest to ,ze poznajesz kogos od strony jego prawdziwych mysli,pogladow..potem dopiero dochodza inne kwestie...w realu sugerujemy sie aparycja przynajmniej na poczatku....
Myślę, że w necie jest jednak trudniej kogoś wyczuć, poprzez słowo pisane, albo nawet rozmowę przez telefon, aniżeli poprostu rozmawiając z nim na żywo.Tu się kłania słynna sytuacja z obrazka na kwejku, kiedy ktoś zza monitora pisze ci o sobie różne fajne rzeczy, ty łykasz, a okazuje się, że po drugiej stronie siedzi sobie jakiś stary oblech.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No to jest duży plus. Bo czasem ktoś kto nam się nie podoba fizycznie i podeszlibyśmy do niego może okazać sie osobą z którą spędzilibyśmy najlepsze chwile w swoim życiu. A kierowanie się samym wygladem moim zdaniem z góry wyklucza miłość. Bo przecież wygląd zawsze można stracić, wypadek czy inne okoliczności i co wtedy?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak Mundziu ale przecież wszystko zaczyna się od reala tak naprawdę, od momentu kiedy spotkamy się na zywo. Wcześniej jest to tylko taki sygnał że ta osoba może być kimś fajnym. Osoba poznana na ulicy tak samo może Ci naopowiadać kłamstw o sobie i wcale nie bedzie Ci łatwiej ich wykryć.
Zdarza się też na odwrót.Czyli że osoba, która na pozór wydaje na nam się fajna i jesteśmy nią zainteresowani, po jakimś czasie, pod wpływem jakiśch czynników pokazuje różki, czy okazuje się wręcz niebezpieczna.Takie sytuacje są niestety z życia wzięte.
Owszem Lucy, ale mimo wszystko w necie łatwiej ściemniać, niż patrząc drugiej osobie w oczy, a już napewno czasem coś wyjdzie po dłuższym czasie spędzonym ze sobą na żywo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Może i tak. Ja miałam to szczęście i się nie rozczarowałam, wręcz przeciwnie. I znam mnóstwo takich par. I w necie i w realu tak samo sa powodzeni i nie powodzenia, bo nie ważne jak się poznało osobą, tylko jak się ją traktuje.
Prawda Mundzio. Można łatwiej ściemniać. Dziewczyny jak napiszę że jestem bardzo inteligentny, elokwentny, przystojny(to akurat prawda), kocham dzieci, psy i koty, mam poczuciem humoru, dom na mazurach ect. to która mi uwierzy?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ale takie rzeczy wychodzą przy pierwszej okazji. Ja np zawsze podchodzę z dystansem jak kogoś poznaje, czy to net czy real nigdy nie wierzę w każde słowo, bo niestety ludzi teraz trzeba poznawać z głową.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapomniałem, mam jeszcze duszę romantyka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I myślisz że jak powiesz że jesteś romantykiem to dziewczyna tak o w to uwierzy? Rozmawiając z człowiekiem takie rzeczy wychodzą nie rozumiesz. Wszystko wychodzi, każde kłamstwo. To tylko kwestia czasu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No dobra dobra, wiem że kłamstwa wcześniej czy póżniej wychodzą(lepiej żeby wcześniej), nie musiałaś mnie minusami chłostać. Ja mam tylko takie głupawe poczucie humoru, czasem sprawdzam czy ktoś jest pewien swego...a czasem myślę że jestem jeszcze dzieckiem które nauczyło się dorosłości. Takim chłopcem który ma tylko droższe zabawki. Ale staram się być poważny naprawdę. Następnym razem nie będę się zgrywał. Głupota kontrolowana to ekscentryzm i swego rodzaju fantazja- ja w to wierzę.
Lucy ma racje. Po co oszukiwac kogos do kogos cos sie czuje albo chociaz chce sie poczuc? Zeby sie potem skompromitowac? Ja jestem np. wysokim, opalonym blondynem o zielonych oczach i bez sladu wlosa na klacie i wcale sie tego nie wstydze.
Ja bym na to nie poszedl, ale rozumiem ludzi, ktorzy w ten sposob dzialaja. W prawdziwym zyciu, ze wzgledu na miejsce, w ktorym mieszkaja, zyciu jakie prowadza moga nie spotkac kogos im bliskiego.
a ile jest nieszczesliwych malzenstw w realu?I oboje sie w nim poznali.Po 7,10,20 latach okazuje sie ,ze juz dalej nie mozna tego ciagnac..Widac ,ze internet,oczywiscie rozsadnie uzywany ,moze przyniesc szanse na wielkie uczucie...to jest loteria...Mundzio-oszustow mozna znalezc wszedzie..A ilu bajerantow poznalam w realu?Tam po prostu szybciej jest wychwycic oszustwo..W necie pewne bajki mozna ciagnac w nieskonczonosc, dopoki ludzie sie nie zobacza .A czasem po prostu komus nie wychodzi po spotkaniu i nie jest to wynik jakiegos klamstwa..Nie zaiskrzylo-i koniec...
Owszem Kliszo masz rację i w pełni się zgadzam.Ja w swoich wypowiedziach podałem taki bardziej skrajny przykład, bo załóżmy że po takim spotkaniu jedna strona wręcz nienawidzi drugiej, lub jest skrajnie rozczarowana i np. nie chce mieć z tą drugą osobą więcej nic wspólnego, to chyba wtedy w grę wchodzą jeszcze inne czynniki, niż to, że nie zaiskrzyło, prawda?
oczywiscie Mundzio-po spotkaniu moze sie okazac ,ze dana osoba to zwykly oszust matrymonialny na przyklad...albo zwykla blachara liczaca na ksiecia z bajki ocenia swojego faceta tylko przez pryzmat zasobnego portfela..przyklady mozna mnozyc..
Dokładnie, albo zdarzają się też ludzie agresywni, nie potrafiący nad sobą panować, mający jakieś dziwne tajemnice, albo są uwikłani w jakiś rodzaj patologii...Faktycznie jest tych przykładów trochę i myślę, każdy powinien najpierw dokładnie zbadać grunt, zanim w coś zabrnie za daleko i będzie potem żałował.Ludzie są naprawdę różni, ale na szczęście jest też bardzo dużo pozytywnych przykładów, jak np. te, które wymieniła wyżej Lucy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mundzio, a co z laskami które zamiast na kawę to umawiają się na wspólny weekend z nieznajomym? Bo to wydaje mi się mocno nieroztropne i chyba ci "agresywni" tylko czekają na takie głupie gąski. Wina za pewne niepowodzenia i rozczarowania leży po obu stronach. Bo cóż może sobie pomyśleć facet jeśli kobieta od razu wyrusza na wspólny weekend czyli na wspólną noc.
Owszem, takie kobiety można podzielić na kilka grup: naiwne, które uległy czyjemuś wątpliwemu urokowi i dały się podejść, ryzykantki, które lubię spontaniczne przygody z dreszczykiem emocji, oraz kobiety, które bardzo lubią seks i sobie go nie żałują (tu daruję sobie wykład o kwestiach moralnych) i poprostu głupie, które można łatwo urobić, bez żadnych specjalnych umiejętności.Tyle, że nie bardzo rozumiem, co ten przykład ma wspólnego z tematem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mundziołku, już Ty doskonale wiesz co ma wspólnego.
tak mmnie ubawiliscie tym owijaniem w bawelne ,ze dalam Wam po plusie:-D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ale lipa, ja nie mam żadnego zdjęcia...ani na facebooku ani na nk. Ja nawet nie mam konta na facebooku ani na nk. Ale bieda, ale nędza. To ja nie istnieję, mnie nie ma i nikt mnie nie polubi. Nie mam nawet avatara na wiosce...jestem nikim.
bierut1-do niedawna tez nie mialam konta-nigdzie..a teraz?-nie spie po nocach ,bo mi ciagle cztery litery zawracaja..;-))Sprobuj -czasem stare przyjaznie odzywaja..wielokrotnie wzruszylam sie i usmialam serdecznie...jak bede bardzo wykonczona to sobie zamkne ten kramik -i czesc..Ale warto sprobowac..pomimo przestrog Maxa Kolonko;-))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiem co daję internet, ale nie można się zatracić(jest tu paru takich). Na te konta nie mam po prostu czasu a i elektronika mnie nie lubi z wzajemnością. Wioskę przeglądam bo mam głupawe poczucie humoru, konto założyłem bo byłe ciekaw co jest za +18 a do pierwszego komentarza wiesz co mnie zmusiło... i tak poszło. Mam za dużo realnych zabawek i je wole...ostatnio jedną rozwaliłem i jestem bardzo, bardzo, bardzo ......... Odbiegłem od tematu.
ja mialam podobne obiekcje-zatracenie/strata czasu/niepotrzebne rozgrzebywanie przeszlosci itp.jezeli jednak jestes osoba dobrze zorganizowana,to wszystko da sie pogodzic...co do zepsutych zabawek-wszystko da sie naprawic..trzeba tylko wiedziec jak...
Malgo-przywolalas moje przykre wspomnienia z dziecinstwa,kiedy chlopcy -okrutnicy nadmuchiwali zaby;-)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Oj kobiety, kobiety. Tu się nic nie zaklei ani nadmucha, nie chcę się domyślać czemu przyszło Ci to na myśl jako pierwsze. Klisza wiem jak: trzeba tylko zębatkę atakującą, odbiorczą, obudowę satelit, krzyżak i same satelity. Ewentualnie wkład mostu lub cały most. Rozumiesz teraz?
bierut1 z opisu wywnioskowalam ,ze z nudow strzelales z procy do anteny satelitarnej i teraz szukasz czesci na wymiane...Malgo-kiedys bieglam z zabka w raczce.Raczke sciskalam,zeby mi plazina nie uciekla,bo chcialam ja pokazac mamie..Mama zobaczyla po chwili tylko truchelko..Mam trauma do dzis...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Klisza jak się domyślisz lub zapytasz kogoś wtajemniczonego to Ci powiem co to. Biedna żaba, a mogła sobie kumkać i przykumkać sobie kogoś- bez netu.
z niecierpliwoscia przestepuje z nozki na nozke ,zeby sie dowiedziec..Zaba zostala zlozona na oltarzu mojej wielkiej milosci do zwierzakow...od tego czasu staralam sie i staram byc dla nich najlepsza na swiecie:-)))
no kuzwa to jade dalej -proba mikrofonu -ekhmmm"Milosc niejedno ma imie".Czekam na dalsze "poparcie" tej tezy.Tylko przed wstawieniem minusa prosze o mala polemike;-)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Domyśl się do czego to służy lub spytaj kogoś kto może to wiedzieć i mi napisz. W przeciwnym wypadku wyjdą Ci odciski na stopach.
jestes bardzo tajemniczy,Panie bierut1-czy mozesz dac mi jeszcze jakas podpowiedz?Nie chce pytac dookola,z tego prostego wzgledu,ze nie jestem pewna kompetencji pytanych.Wole zgadywac u zrodla...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak to wygląda, ale ja tylko czekam na Twoją kapitulację, a wtedy delikatnie zaproponuję transakcję wymiany, bo jak na razie to uprawiam ekshibicjonizm psychiczny a tak na prawdę to ja bardzo wstydliwy jestem. Ale żeby nie było to daleko nie musisz szukać- też jest na benzynę. Nie spiesz się, masz czas do poniedziałku- wczoraj się dowiedziałem że jadę dziś na naprawdę męskie zabawy...
Większą wiochą jest poznawać dziewczyny po 5 piwach na jakiś wiejskich dyskotekach niż przez internet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz, ja swoją żonę poznałem po 0,7 na imprezie. I nie zamieniłbym na żadną inną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszesz tak bo pewnie wie ze masz tu konto i zna twój nick.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze większą wiochą od wiejskich dziewóch po 5 piwach jest siedzenie przed kompem i walenie konia na jakimś portalu xxx, dla takich to kontakty z netu to podstawa i ostateczność zarazem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzięki internetowi nie trzeba pić aby zagadać do dziewczyny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A dziewczyny które się szlajają po dyskotekach to przeważnie k...y, alkoholiki i palą fajki. Potem będą palić w ciąży. A ja nie pale i bym z taką nie wytrzymał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kto ci się każe z taką wiązać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli miałbym gadać z dziewczyną tylko dla seksu to wolałby to zrobić z prostytutką. Straciłbym mniej czasu, pieniędzy i miał seks dokładnie taki jaki chce i na trzeźwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Temat wielopłaszczyznowy zdecydowanie nie na wioskę ale generalnie kobiety poznaje się w celach konsumpcyjnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Faytaz, jeszcze w celach opiekuńczych i służalczych :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vacarius przestań z siebie robić znawcę kobiet, bo nie masz o nich zielonego pojęcia. Schemat w stylu: "dziewczyny które się szlajają po dyskotekach to przeważnie k...y, alkoholiki i palą fajki. Potem będą palić w ciąży." zasługuje na złotą czcionkę Telexpressu. Nie dziwię się, że nie masz dziewczyny i wolisz walić konia w necie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Nikc-T_00 powiem więcej, on nie lubi kobiet. Woli chłopców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napoleon Dynamite! najwspanialszy film pod sloncem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się nazywa ten film?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Internety,cyberprzestrzeń,światłowody i kurde LTE Polsatu, najnowsze technologie mamy a d**e se papierem dalej podcieramy jak nasi ojcowie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podetrzeć se d**ę papierem uda się jak go pan nie ukradniesz sakramencki złodzieju!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoja umiejętność sensownego wypowiadania się już dawno sięgnęła dna. O ile dno istnieje :P "Szał podrywu społeczeństwa cybernetycznego..." Czyli ktoś podrywa społeczeństwo? Ciężka sprawa :)) A może społeczeństwo kogoś podrywa? Jeszcze cięższa sprawa :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro on polubil jej a ona jego wiec w czym problem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież to oczywiste żal d**ę mu ściska, że inni nie mają problemów w nawiązywaniu "relacji" choćby nawet przez internet ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzis kupilem sobie nowego laptopa a wy musicie na starych hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zal mi ludzi ktorzy dziela sie takim gownem, masz jakies kompleksy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja wczoraj byłem u dziewczyny a wy znowu na ręcznym haha:d
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Muszę wam coś pokazać, dla ludzi o mocnych nerwach oczywiście. To co robią te j**ane ku*wy muslimskie przechodzi ku*wa ludzkie pojęcie. Ludzie, jeśli dopuścimy by te ku*wy przyszły do Polski, to właśnie nas czeka. Udostępniajcie te linki dalej, ludzie niech przejrzą na oczy. shoebat.com/2013/10/21/muslims-behead-man-cold-blood facebook.com/photo.php?v=390404901062206 facebook.com/photo.php?v=229952017163792
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu, kocham Cię :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość ludzi piszących komentarze ze to nie jest wiochą nie rozumie o co tu chodzi pozdrawiam :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to nie nadaje się na wioche -,-
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak kto lubi, ale ja nie mogłabym szukać chłopaka przez internet, tam nie zobaczy się iskierek w oczach ani spontanicznego uśmiechu, który strasznie przyciąga. W końcu w rzeczywistości nie ciągnie nas do każdej osoby, która jest ładna, inteligentna i dobrze się nam z nią rozmawia. Do zauroczenia potrzeba czegoś więcej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niedługo bez fejszbuka nie będą mogli żyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już nie mogą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po za tym tylko wsiury które nie mają nic przesiadują ciągle na facebooku. Żal mi takich ludzi i jednocześnie gardzę nimi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko w necie mogę mieć miliardy znajomych, w realu nie miałbym na to czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ahhh te lawice ryb w sieci....to rzeczywiscie dla rekina nie lada gratka;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Istotnie, trudno byłoby się oprzeć temu bogactwu fauny tam lądującemu ;):)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przepraszam -nie mozesz oprzec sie swobodnej dyskusji z nimi czy raczej rozwazasz to w kontekscie konsumpcyjnym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie widzę żadnej różnicy czy kogos poznaję w necie czy na ulicy, imprezie itd. zawsze, każdy może kłamać, w necie podoba mi się to że wpierw poznaje osobowość, nie oceniam powierzchowności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Farmazony pan opowiadasz, w necie kłamią jak najęci i w ten sposób chcesz pan osobowości poznawać.Gratuluję gimbusie życiowego podejścia,mniej internetu a więcej szkoły gó*****zu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@M.Pazdzioch i ty śmiesz pisać o gimbusach i szkole? Jak tak patrzę na to co wypisujesz na tym portalu to widzę, że niedawno skończyłeś gimbazę i szalejesz boś w średniej. Twój profil to jedno wielkie nieporozumienie i tylko de**li śmieszy to co piszesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Reasumując teraz tak naprawdę poważnie to Malgolina najcelniej trafiła(tfuu tfuu nienawidzę dorosłości, kiedyś mogłem wszystko a nie musiałem nic), jakiś początek to jest a co dalej to dalej. Racją jest też że poznaję się pierw kogoś od strony jego prawdziwych myśli i poglądów- ale tylko na portalach gdzie można sprawdzić historię danego osobnika czy osobniczki, nie tylko tą damsko męską.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja powiem tak. Juz nie odniose sie do absurdalnej sytuacji na obrazku, ale samego zjawiska. Skoro swiat daje nam takie mozliwosci, to czemu mamy z nich nie korzystac i sie ograniczac? Niech kady sobie szuka tej milosci, czy jakiegokolwiek uczucia jak chce. Kiedys waliles kobite maczuga w leb i zaciagales do jaskini, potem rodzice Cie swatali albo poznawales dziewke na potancowce w remizie, a teraz mozesz skorzystac neta. Nic w tym zlego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przez neta? maczugą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Love Story z netu?, to dobre dla spaślaków i desperatów bo żadna normalna samica czy samiec na takie coś nie pójdzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
heh co bym napisała, ale się powstrzymam :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja tez;-))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
de gustibus... ja nie wchodzę w nic czego wcześniej nie dotknąłem i zobaczyłem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Id***a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Foytaz, to jest Twoja teoria, Ty lubisz dotknąć, poczuć, inni lubią umysł, rozmowy, poznanie intelektu. Jeśli po osobistym spotkaniu zapali się iskra pożądania fizycznego, znaczyć będzie,że ludzie się dobrali. Oczywiście że jest ryzyko rozczarowania, ale ono istnieje na każdym etapie poznawania i wspólnego życia, również gdy dwoje ludzi poznało się na dyskotece czy też w pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jedna z najglupszych form poznania ,jak dla mnie przynajmniej,jest zlapanie kogos na dyskotece..to chyba dobre tylko dla tych ,ktorzy nie maja zbyt wysokich wymagan dotyczacych intelektu partnera.Choc oczywiscie moga zdarzac sie wyjatki..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
malgo nie pasujesz do tego portalu ...do dyskusji o gównie...ja tu utknąłem ale spadam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja kocham te wziosłe i egzaltowane wypowiedzi:) na usta aż się ciśnie zwięzła riposta ale daruje sobię. Dla mnie ktoś kto szuka szczęścia w sieci jest zerem, któremu anonimowoś, bezosobowość netu dodaje animuszu i pewności siebie brakującej w realu. Jak ktoś nie ma odwagi en face to szkoda na nią czasu i pieniędzy. No comments, a teksty o podrywaniu w dyskotece same się komentują.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kliszo, za moich czasów to właśnie dyskoteka była najlepszym miejscem do poznania fajnych ludzi,tylko ja dorastałam w latach 90-tych ;) A ludzie wtedy chodzili na dyskoteki przede wszystkim potańczyć, wypić piwko i dobrze się bawić. Z przyjaciółką poznawałyśmy ludzi na ulicy, na koncertach,nad jeziorem, i przez wiele lat nasza znajomość z niektórymi osobami trwała, nawet do dziś mamy sporadyczny kontakt, chociażby przez fb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szukam dziewczyny która jest fanatyczka myślenia i ogólnie takie takie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Foytaz, nie każdy kto w necie z kimś pisze,ogranicza się do tej formy kontaktu,bo w realu brakuje mu odwagi czy pewności siebie. Nie dostrzegasz różnorodności powodów,dla których kontakt z drugą osobą ogranicza się do internetu. Ja nie piszę o ogłoszeniach matrymonialnych, portalach randkowych,a o poznaniu ciekawych ludzi chociażby na przykładzie wioski, rozmowie z nimi, poznawanie po trochu. Prędzej czy później nastąpi konfrontacja jeśli tym osobom na tym zależy. I jeśli po spotkaniu będą chciały kontynuować to dlaczego negować taką formę zawarcia znajomości?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wilczku, to nie ten portal ;P Poszukaj na wuwuwu.filozofia.peel ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Malgo, jeśli szukam kogoś do "pogadania" to wbijam na portale tematyczne vide historycy, twcenter, nissanklub, kibo itp, itd. Tu była wyraźnie mowa o relacji damsko-męskiej więc o co chodzi.?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Foytaz, relacje damsko-męskie kwitną w internecie, takie dziś czasy,że z braku czasu czy też ze względu na sporą odległość, ludzie kontaktują się przez neta, tam szukają towarzystwa, umawiają się na spotkania, rodzą się romanse, miłości, fajne znajomości, są też rozczarowania ;) Ale nie zmieni się faktu,że internet jest dzisiaj narzędziem do poznawania ludzi, a co potem z tego wyjdzie to już inna sprawa ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Malgo ja nie kwestionuje tego co napisałaś bo wierzę Ci na słowo, że tak właśnie jest. Ja tylko wyrażam swój pogląd na ten temat. Teraz to w ogóle nie wchodzi w rachubę ale jeśli szukałbym "damy" przez net to tylko na noc a nie życie:).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie chodzi o to że się szuka. Rozmawiając z kimś w necie, gdziekolwiek, z czasem możesz poczuć coś do tej osoby, zainteresowac sie nią bardziej, chcieć poznać w realu. Kiedy do chodzi do spotkania, albo się rozczarujesz, albo zakochasz, albo zostaniecie przyjaciółmi. Opcji jest wiele. Ale nie nazywaj ludzi którzy się poznali w necie albo spaślakami albo nienormalnymi, bo pojęcia nie masz ile jest takich par które żyją ze sobą w realu , razem mieszkają, mają dzieci i nie są ani spaślakami, ani paskudami ani nienormalnymi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja poznałam w necie kogoś przez przypadek, zcaeła się rozmowa na ogólne tematy, potem na bardziej osobiste, polubiłam tą osobę i chciałam się spotkać, ona też. Spotkaliśmy się w realu i teraz mieszkamy razem już rok i jest super, tak samo jak na początku. To wychodzi samo. Tak samo jak w realu. A nawet lepiej bo wiem że ta osoba mnie kocha za to kim jestem a nie jak wygladam. A przecież nikt nie chce wzbudzać zainteresowania TYLKO wyglądem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Primo: ja nie kwestionuję dzisiejszej roli netu jako substytutu normalnej realacji opartej na kontakcie bezpośrednim. Secundo: "A nawet lepiej bo wiem że ta osoba mnie kocha za to kim jestem a nie jak wygladam. A przecież nikt nie chce wzbudzać zainteresowania TYLKO wyglądem." to zdanie samo życie weryfikuje więc daruję sobie :). Tertio: mam w d***e poprawność polityczną i jeśli ktoś jest gruby to dla mnie jest spaślakiem a nie z "nadwagą" i basta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chodzi mi o poprawność polityczną, ale o to że nazwałeś tak KAŻDEGO kto "szuka" miłości w necie. Stwierdzenie moje o kochaniu nie za wygląd jest jak najbardziej ok. Chciałbyś mieć dziewczynę która leciałaby na Ciebie tylko dlatego że jesteś przystojny? Chyba nie. Wygląd jest bardzo ważny, ale nie najważniejszy. W necie też mozna się zobaczyć, zdjęcia czy Skype. Dla mnie to bez różnicy gdzie spotkasz miłość, najważniejsze że ją po prostu spotkałeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie ma, bo miłość z netu od razu kojarzy mi się z Roksa peel. W perspektywie długofalowej wygląd nie jest na podium ale ja nie mógłbym być z kim kto wg mojej własnej subiektywnej oceny jest brzydki. Najpiękniejsze wnętrze oprawione w tandetę jest tak samo beznadziejne jak pustka przyzdobiona super opakowaniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to jest kurva roksa peel?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
^^^pe**ł^^^ :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem, wyguglalem. Jaki serwis dla zdesperowanych frajerow i tanich kurew. Wstydzilbym sie przyznac, ze znam cos takiego. Sam jestes, kurva, pe**l.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cóż za pełna gorącej wiary postawa młodego zeloty, czyżbyś szedł w alumny? ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, po prostu uwazam, ze takie portale, jak ten, o ktorym wspomniales, sa dla zalosnych, niedowartosciowanych ciot.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No widzisz i tym zdaniem podsumowałeś za mnie tą dyskusję o love stories z netu, thx dede ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1:0 dla Foytaza :) chociaż zastanawiam się czy to nie KO :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Free, ryli? Bo z tego co napisal foytaz wychodzi, ze foytaz ma dziwne pojecie milosci. Nie uwazasz? Pisze o niej w kontekscie portalu, na ktorym mozna sobie kurve za pare zeta znalezc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chodziło mi o samą puentę :)) a zgadzam się z tym co wyżej ferdal napisał - nie ma znaczenia gdzie kogoś poznajemy, kłamać można zawsze. Tak samo jako kogoś pokochać czy się przejechać i rozczarować. Miejsce poznania nie ma nic do rzeczy choć oczywiście może pewne rzeczy sugerować :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale puenta jest bez sensu. Nie wmowisz mi, ze ktos szuka milosci, przyjazni, czy zwyklego partnera do rozmow na portalu z ku***arskimi ogloszeniami? Juz Ci tlumacze dlaczego napisalem o tych ci**ach. Dlatego, ze dla mnie ruchanie jakiejs sciery, ktora ma codziennie po sto choojuf w du**e, ktora kazdy moze miec jak sypnie paroma groszami, to obraza dla meskosci. ie wiem, czy nizej mozna upasc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
deduniu, puenta ma sens jeśli podejdziesz do niej z przymrużeniem oka. Bez spinania się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyznam dede, że mnie rozczarował twój brak zrozumienia o co chodzi, Free ma rację nie możesz się tak spinać. Poza tym jeśli przeczytasz ze zrozumieniem to zrozumiesz...chyba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ehhh,gdyby na skutek awarii kazdy mial dostep do priva na wiosce,bylaby chryja nadpoziomowa;-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to nie żadna wiocha umawiać się z kimś przez internet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
moze jakies przyklady?Moze masz za soba ciekawe doswiadczenia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez tak uważam, to taki dodatkowy dreszczyk emocji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kiliy: 90% ustawek jest tak umawiana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdziwa zabawa zaczyna się na fejsbuczku XD XD XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaaaa? Moze opowiesz cos wiecej na ten temat? :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ma być wersja oficjalna czy bez cenzury? Bo nie wszystko nadaje się dla prasy XD XD XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej zadna. Obydwie nie nadaja sie do publikacji iksDE
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie żartuj, aż tacy źli tam nie jesteście. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze się maskujemy;) Fejsik jednak jest mniej anonimowy niż wiocha, bo ciężej coś ukryć i nawet wirtualni znajomi są bardziej realni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Milarepy-podgladasz ich i podluc**jesz?Nieladnie-BARDZO nieladnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciociu, tylko Ciebie, tylko Ciebie podglądam, śledzę i podsłuc**je. Ich tutaj po prostu chciałem podpuścić by się z czymś wygadali, ale się nie dało, hehe. P.S. Zmień czasami muzykę na inną, bo podsłuc**jąc Cię, przy tej zasypiam. :P P.S.2. Pamiętasz naszą rozmowę i to co chę się dowiedzieć? Jestem kolejny krok do przodu. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przeszly mnie dreszcze.Inwigilujesz swoja ciocie(!?!)A "za dla poczemu"?Mam nadzieje Bratanku ,ze idziesz w dobra strone,bo jak sie okaze ,ze to slepa uliczka ,albo jakas podpucha,ktora Ci ktos wmawia,to bedziesz srodze zawiedziony.A ja nie chce ,zeby czlonkowie mojej rodziny chodzili nadasani;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta ślepa uliczka to Ty, bo Ciebie czytam. ;) Co do drugiej kwestii, to nie inwigiluję, tylko chronię, hehehe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a przed czym mnie chronisz -jesli wolno spytac?Ja wiem ,ze ociemniala ci***a wzbudza opiekuncze instynkta,ale ja jestem raczej harda jak niewidomy podpulkownik Frank Slade w "Zapachu kobiety"....huaaa;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przed światem i sobą samym. Poza tym dla upartego to i się tyle powodów da znaleźć że musiałabyś pod kloszem żyć. :) Niestety nie wiem kim był ów pułkownik, bo kinomaniak ze mnie żaden. Jakoś tak wyszło że wolę jednak coś w formie czytanej. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
polecam-to juz jest klasyka..No i ten Al Pacino?Zagral tam po mistrzowsku.P.S.Dlaczego chcesz mnie chronic przed soba?Nie pamietam ,ze by w naszej rodzinie byly jakies powazniejsze zaburzenia psychiczne...hmmm-Oprocz wujka Antosia,ktory lubil wysiorbywac kakao z kubka swojej drzemiacej babce.Babcia nigdy nie wiedziala ,dlczego szla potem spac jakas taka "niedosyta";-))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Się śmiejecie, a wiele miłości, wiele par się zaczęło od takich pierdół. I żyją ze soba w realu już lata. śluby biorą i dzieci mają i szczęśliwi są. Może i głupie ale każde miejsce jest dobre do spotkania miłości. Nawet :>
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tiaaaa...trzeba zyczyc takim ludziom duzo szczescia i wytrwalosci.I duzo dzieci oczywiscie;-))Ale trzeba tez pamietac ,ze -nigdy nie wiadomo co sie za avkiem/zdjeciem ukrywa....Lucy wszystko rozumiem ,tylko tego Twojego znaczka na koncu-ni w zab..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A bo jestem jedną z takich osób :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też. Zaczęło się niewinnie, rozmowy, żarty, jednak z czasem coraz poważniej i poważniej i proszę! Któż mógł się spodziewać że taka urocza persona kryje się pod tą żółtą, uszatą mordką na avatarze! :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gratuluje..wiem ,ze to sie zdarza..tylko trzeba miec cholerne szczescie ,zeby trafic na swoja druga polowke.To szansa jak 1:1000000..przynajmniej tak mi sie wydaje statystycznie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eee, nawet pojęcia nie masz ile się tu par porobiło i przenisło w real, ja znam ze sobą cztery a cholera wie ile jest na tyle uzytkowników. Wcale nie trzeba mieć szczescia, trzeba trafić na kogoś kto "szuka" tego samego. Teraz takie czasy, że latwiej w necie poznać niż na ulicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ile ma zlamanych serc?Tego nikt nie liczy-vide- Dr Loubi**h.Taki szalawila Tub00sh odbil mu Dedede;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to owszem, ale to wszystko tak samo jak w realu się kogoś poznaje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie do końca jak w realu. Brakuję tej pierwszej iskry która wyzwala reakcję łańcuchową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdziwiłbyś się Bierut, Ja po pierwszej rozmowie czułam mocne je*bnięcie iskry :D Czuje się wszystko tak samo moim zdaniem. A czasem nawet lepiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja np. znam stąd taką sytuację, kiedy spotkało się dwoje ludzi, którzy się tu poznali - skończyło się wielkim niepowodzeniem i rozczarowaniem.Bo prawdą jest to, jak powiedziała klisza.Nigdy nie wiadomo, co się za takim avkiem i pięknymi słówkami ukrywa.W niektórych przypadkach życie pokazuje, że można się naprawdę naciąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem, czyli tak samo jak w realu, poznając kogoś w restauracji też nie wiemy czy nie mamy do czynienia z psychopatą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
plusem jest to ,ze poznajesz kogos od strony jego prawdziwych mysli,pogladow..potem dopiero dochodza inne kwestie...w realu sugerujemy sie aparycja przynajmniej na poczatku....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę, że w necie jest jednak trudniej kogoś wyczuć, poprzez słowo pisane, albo nawet rozmowę przez telefon, aniżeli poprostu rozmawiając z nim na żywo.Tu się kłania słynna sytuacja z obrazka na kwejku, kiedy ktoś zza monitora pisze ci o sobie różne fajne rzeczy, ty łykasz, a okazuje się, że po drugiej stronie siedzi sobie jakiś stary oblech.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to jest duży plus. Bo czasem ktoś kto nam się nie podoba fizycznie i podeszlibyśmy do niego może okazać sie osobą z którą spędzilibyśmy najlepsze chwile w swoim życiu. A kierowanie się samym wygladem moim zdaniem z góry wyklucza miłość. Bo przecież wygląd zawsze można stracić, wypadek czy inne okoliczności i co wtedy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak Mundziu ale przecież wszystko zaczyna się od reala tak naprawdę, od momentu kiedy spotkamy się na zywo. Wcześniej jest to tylko taki sygnał że ta osoba może być kimś fajnym. Osoba poznana na ulicy tak samo może Ci naopowiadać kłamstw o sobie i wcale nie bedzie Ci łatwiej ich wykryć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdarza się też na odwrót.Czyli że osoba, która na pozór wydaje na nam się fajna i jesteśmy nią zainteresowani, po jakimś czasie, pod wpływem jakiśch czynników pokazuje różki, czy okazuje się wręcz niebezpieczna.Takie sytuacje są niestety z życia wzięte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem Lucy, ale mimo wszystko w necie łatwiej ściemniać, niż patrząc drugiej osobie w oczy, a już napewno czasem coś wyjdzie po dłuższym czasie spędzonym ze sobą na żywo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może i tak. Ja miałam to szczęście i się nie rozczarowałam, wręcz przeciwnie. I znam mnóstwo takich par. I w necie i w realu tak samo sa powodzeni i nie powodzenia, bo nie ważne jak się poznało osobą, tylko jak się ją traktuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to właśnie jest dobra puenta tej rozmowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda Mundzio. Można łatwiej ściemniać. Dziewczyny jak napiszę że jestem bardzo inteligentny, elokwentny, przystojny(to akurat prawda), kocham dzieci, psy i koty, mam poczuciem humoru, dom na mazurach ect. to która mi uwierzy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale takie rzeczy wychodzą przy pierwszej okazji. Ja np zawsze podchodzę z dystansem jak kogoś poznaje, czy to net czy real nigdy nie wierzę w każde słowo, bo niestety ludzi teraz trzeba poznawać z głową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałem, mam jeszcze duszę romantyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I myślisz że jak powiesz że jesteś romantykiem to dziewczyna tak o w to uwierzy? Rozmawiając z człowiekiem takie rzeczy wychodzą nie rozumiesz. Wszystko wychodzi, każde kłamstwo. To tylko kwestia czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No dobra dobra, wiem że kłamstwa wcześniej czy póżniej wychodzą(lepiej żeby wcześniej), nie musiałaś mnie minusami chłostać. Ja mam tylko takie głupawe poczucie humoru, czasem sprawdzam czy ktoś jest pewien swego...a czasem myślę że jestem jeszcze dzieckiem które nauczyło się dorosłości. Takim chłopcem który ma tylko droższe zabawki. Ale staram się być poważny naprawdę. Następnym razem nie będę się zgrywał. Głupota kontrolowana to ekscentryzm i swego rodzaju fantazja- ja w to wierzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lucy ma racje. Po co oszukiwac kogos do kogos cos sie czuje albo chociaz chce sie poczuc? Zeby sie potem skompromitowac? Ja jestem np. wysokim, opalonym blondynem o zielonych oczach i bez sladu wlosa na klacie i wcale sie tego nie wstydze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dede, nie kłam, każdy wie że jesteś rudy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ssij mi jaja i krztus sie wlosami :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym na to nie poszedl, ale rozumiem ludzi, ktorzy w ten sposob dzialaja. W prawdziwym zyciu, ze wzgledu na miejsce, w ktorym mieszkaja, zyciu jakie prowadza moga nie spotkac kogos im bliskiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ile jest nieszczesliwych malzenstw w realu?I oboje sie w nim poznali.Po 7,10,20 latach okazuje sie ,ze juz dalej nie mozna tego ciagnac..Widac ,ze internet,oczywiscie rozsadnie uzywany ,moze przyniesc szanse na wielkie uczucie...to jest loteria...Mundzio-oszustow mozna znalezc wszedzie..A ilu bajerantow poznalam w realu?Tam po prostu szybciej jest wychwycic oszustwo..W necie pewne bajki mozna ciagnac w nieskonczonosc, dopoki ludzie sie nie zobacza .A czasem po prostu komus nie wychodzi po spotkaniu i nie jest to wynik jakiegos klamstwa..Nie zaiskrzylo-i koniec...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem Kliszo masz rację i w pełni się zgadzam.Ja w swoich wypowiedziach podałem taki bardziej skrajny przykład, bo załóżmy że po takim spotkaniu jedna strona wręcz nienawidzi drugiej, lub jest skrajnie rozczarowana i np. nie chce mieć z tą drugą osobą więcej nic wspólnego, to chyba wtedy w grę wchodzą jeszcze inne czynniki, niż to, że nie zaiskrzyło, prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oczywiscie Mundzio-po spotkaniu moze sie okazac ,ze dana osoba to zwykly oszust matrymonialny na przyklad...albo zwykla blachara liczaca na ksiecia z bajki ocenia swojego faceta tylko przez pryzmat zasobnego portfela..przyklady mozna mnozyc..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie, albo zdarzają się też ludzie agresywni, nie potrafiący nad sobą panować, mający jakieś dziwne tajemnice, albo są uwikłani w jakiś rodzaj patologii...Faktycznie jest tych przykładów trochę i myślę, każdy powinien najpierw dokładnie zbadać grunt, zanim w coś zabrnie za daleko i będzie potem żałował.Ludzie są naprawdę różni, ale na szczęście jest też bardzo dużo pozytywnych przykładów, jak np. te, które wymieniła wyżej Lucy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mundzio, a co z laskami które zamiast na kawę to umawiają się na wspólny weekend z nieznajomym? Bo to wydaje mi się mocno nieroztropne i chyba ci "agresywni" tylko czekają na takie głupie gąski. Wina za pewne niepowodzenia i rozczarowania leży po obu stronach. Bo cóż może sobie pomyśleć facet jeśli kobieta od razu wyrusza na wspólny weekend czyli na wspólną noc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem, takie kobiety można podzielić na kilka grup: naiwne, które uległy czyjemuś wątpliwemu urokowi i dały się podejść, ryzykantki, które lubię spontaniczne przygody z dreszczykiem emocji, oraz kobiety, które bardzo lubią seks i sobie go nie żałują (tu daruję sobie wykład o kwestiach moralnych) i poprostu głupie, które można łatwo urobić, bez żadnych specjalnych umiejętności.Tyle, że nie bardzo rozumiem, co ten przykład ma wspólnego z tematem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mundziołku, już Ty doskonale wiesz co ma wspólnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem.Może zechcesz Mundziołka oświecić, hmmm?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak mmnie ubawiliscie tym owijaniem w bawelne ,ze dalam Wam po plusie:-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale lipa, ja nie mam żadnego zdjęcia...ani na facebooku ani na nk. Ja nawet nie mam konta na facebooku ani na nk. Ale bieda, ale nędza. To ja nie istnieję, mnie nie ma i nikt mnie nie polubi. Nie mam nawet avatara na wiosce...jestem nikim.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bierut1-do niedawna tez nie mialam konta-nigdzie..a teraz?-nie spie po nocach ,bo mi ciagle cztery litery zawracaja..;-))Sprobuj -czasem stare przyjaznie odzywaja..wielokrotnie wzruszylam sie i usmialam serdecznie...jak bede bardzo wykonczona to sobie zamkne ten kramik -i czesc..Ale warto sprobowac..pomimo przestrog Maxa Kolonko;-))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem co daję internet, ale nie można się zatracić(jest tu paru takich). Na te konta nie mam po prostu czasu a i elektronika mnie nie lubi z wzajemnością. Wioskę przeglądam bo mam głupawe poczucie humoru, konto założyłem bo byłe ciekaw co jest za +18 a do pierwszego komentarza wiesz co mnie zmusiło... i tak poszło. Mam za dużo realnych zabawek i je wole...ostatnio jedną rozwaliłem i jestem bardzo, bardzo, bardzo ......... Odbiegłem od tematu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja mialam podobne obiekcje-zatracenie/strata czasu/niepotrzebne rozgrzebywanie przeszlosci itp.jezeli jednak jestes osoba dobrze zorganizowana,to wszystko da sie pogodzic...co do zepsutych zabawek-wszystko da sie naprawic..trzeba tylko wiedziec jak...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakleić i na nowo nadmuchać ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Malgo-przywolalas moje przykre wspomnienia z dziecinstwa,kiedy chlopcy -okrutnicy nadmuchiwali zaby;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj kobiety, kobiety. Tu się nic nie zaklei ani nadmucha, nie chcę się domyślać czemu przyszło Ci to na myśl jako pierwsze. Klisza wiem jak: trzeba tylko zębatkę atakującą, odbiorczą, obudowę satelit, krzyżak i same satelity. Ewentualnie wkład mostu lub cały most. Rozumiesz teraz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie przypadkiem zdarzało się rozdeptać żabę, tak mi wtedy przykro było... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bierut1 z opisu wywnioskowalam ,ze z nudow strzelales z procy do anteny satelitarnej i teraz szukasz czesci na wymiane...Malgo-kiedys bieglam z zabka w raczce.Raczke sciskalam,zeby mi plazina nie uciekla,bo chcialam ja pokazac mamie..Mama zobaczyla po chwili tylko truchelko..Mam trauma do dzis...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klisza jak się domyślisz lub zapytasz kogoś wtajemniczonego to Ci powiem co to. Biedna żaba, a mogła sobie kumkać i przykumkać sobie kogoś- bez netu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z niecierpliwoscia przestepuje z nozki na nozke ,zeby sie dowiedziec..Zaba zostala zlozona na oltarzu mojej wielkiej milosci do zwierzakow...od tego czasu staralam sie i staram byc dla nich najlepsza na swiecie:-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co za plaz mnie minusuje?Ja wiem ,ze zemsta jest slodka,ale zrozumcie-milosc potrzebuje jakis ofiar;-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no kuzwa to jade dalej -proba mikrofonu -ekhmmm"Milosc niejedno ma imie".Czekam na dalsze "poparcie" tej tezy.Tylko przed wstawieniem minusa prosze o mala polemike;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Domyśl się do czego to służy lub spytaj kogoś kto może to wiedzieć i mi napisz. W przeciwnym wypadku wyjdą Ci odciski na stopach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jestes bardzo tajemniczy,Panie bierut1-czy mozesz dac mi jeszcze jakas podpowiedz?Nie chce pytac dookola,z tego prostego wzgledu,ze nie jestem pewna kompetencji pytanych.Wole zgadywac u zrodla...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak to wygląda, ale ja tylko czekam na Twoją kapitulację, a wtedy delikatnie zaproponuję transakcję wymiany, bo jak na razie to uprawiam ekshibicjonizm psychiczny a tak na prawdę to ja bardzo wstydliwy jestem. Ale żeby nie było to daleko nie musisz szukać- też jest na benzynę. Nie spiesz się, masz czas do poniedziałku- wczoraj się dowiedziałem że jadę dziś na naprawdę męskie zabawy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie Birut!czy to nie chodzi o woz transmiyjny przerobiony na potrzeby chwili ze starego Stara?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Internet jest niezwykle bogatym źródłem doznań i inspiracji, możliwości jakie daje rozwijają wyobraźnie, zbliżają ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba je jednak umiejetnie stosowac...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gorzej niz dzieci...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane