Lubie psy bo są fajne ale nie lubię ich właścicieli bo są żeby to jakoś lekko ująć nie za mądrzy. Pies może zrobić kupę pod krzakiem gdzie nikt nie chodzi ale musi go właściciel tam podprowadzić a nie na środku chodnika albo naleje na ścianę zaraz przy wejściu do klatki bo przecież ja w tej klatce nie mieszkam to co mnie to obchodzi. Wiocha dla właścicieli psów
Zakaz wysrywania psów ... o ile pamiętam to zwierzaki też wysrywają kupę (a nie następnego psa), wiadomo łatwo się domyśleć o co chodzi ale administracja osiedla wystosowałaby tego typu oświadczenie używając innych słów i raczej w formie tabliczki, takiej jaką zaklejono tym kawałkiem papieru
Mieszkam w Radzyminie na nowym osiedlu, na parterze , mieszkanie z ogródkiem 120 m/2 ogrodzonym. Nie mam zwierząt ale codziennie widzę pewnego starszego Pana który zawsze zbiera w torebkę foliową kupę po psie z którym wychodzi...mały piesek , wiele nie "nakupa" ale ważny jest gest !
Gó**o wiecie, jestem u teściów osiedle zamknięte, u ochrony dostaje woreczki co 20 metrów kosz gdzie mogę to wyrzucić, sprzątam za każdym razem. U mnie w mieście ( inne niż teściów) worki sobie kupiłem tyle że tam gdzie chodzę z psem na długości 6 ulic będzie ok 3 km nie ma ani jednego kosza, więc jak pies mi się zesra na początku trasy nie mam zamiaru nieść worka z kupą przez kolejne 30 minut więc nie sprzątam jak postawią kosze to zacznę bo skoro miasto nie jest dostosowane do moich potrzeb to czemu ja mam się dostosowywać do potrzeb miasta?
A mi się wydaje że tu nie tyle chodzi o worek z kupą co o to że władze miasta dają jakiś tam nakaz, przepis wchodzi w życie a warunki do jego wykonania są mierne, oczywiście burmistrza/rady miasta czy innych to nie obchodzi, ma być i już ... swoją drogą dobrze jest mieć swoje podwórko :P
jak nie ma kosza to do domku niesiemy, w domku mamy sedes - to jest miejsce na kupe. A jak ciężko, to oddajemy pieska komuś odpowiedzialnemu. Miasto ci nie nakazywało psa brać.
Tyle że kosze powinny być, a jeżeli idziesz na 3-5 kilometrowy spacer z dzieckiem w wózku i z psem na smyczy to raczej trudno nieść kupę w 3 ręce przez np 30 minut... żądamy od innych żądajmy od siebie... jak pisałem u teściów sprzątam zawsze bo jest gdzie wyrzucić.
Nie cierpię ludzi, którzy dumnie łażą sobie ze swoimi ratlerkami i innymi psopodobnymi, srają nimi i idą dalej. Na moim osiedlu już sobie administracja dała spokój z gadżetami do sprzątania, bo tylko tym śm***ili, a srajewa nie sprzątali.
Nom oczywiście każdy się teraz spina.A pewnie połowa z was wychodzi z założenia inni nie sprzątają to co ja będę się produkował.Jak żyje to jeszcze nigdy nie widziałem żeby ktoś po swoim psie sprzątał.
ja mógł bym sie wysrywać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lubie psy bo są fajne ale nie lubię ich właścicieli bo są żeby to jakoś lekko ująć nie za mądrzy. Pies może zrobić kupę pod krzakiem gdzie nikt nie chodzi ale musi go właściciel tam podprowadzić a nie na środku chodnika albo naleje na ścianę zaraz przy wejściu do klatki bo przecież ja w tej klatce nie mieszkam to co mnie to obchodzi. Wiocha dla właścicieli psów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakaz wysrywania psów ... o ile pamiętam to zwierzaki też wysrywają kupę (a nie następnego psa), wiadomo łatwo się domyśleć o co chodzi ale administracja osiedla wystosowałaby tego typu oświadczenie używając innych słów i raczej w formie tabliczki, takiej jaką zaklejono tym kawałkiem papieru
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam w Radzyminie na nowym osiedlu, na parterze , mieszkanie z ogródkiem 120 m/2 ogrodzonym. Nie mam zwierząt ale codziennie widzę pewnego starszego Pana który zawsze zbiera w torebkę foliową kupę po psie z którym wychodzi...mały piesek , wiele nie "nakupa" ale ważny jest gest !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolę taki zakaz niż slalom między gó**ami. Nie chcesz sprzątać nie bierz psa. Proste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez se takie coś wydrukuję, przykleję w pierwszym lepszym miejscu, cyknę fotę i wstawię na wiochę. Będzie główna?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko jak już będziesz drukował to popraw merytorycznie te ogłoszenie bo nie znam nikogo kto sra psami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
....no cóż , zwykła kartka, nawet bez "koszulki" , wydrukowane , powieszone , zrobione foto i wklepane na wiochę...FAKE jak chooj !!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale, jakże trafny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też potrafię takie badziewie wydrukować, przykleić na tabliczkę i cyknąć fotkę ....... pfff, żal ,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli "wyszczywanie" dozwolone? :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co za różnica ? 99% ludzi i tak nie rozumie, że po swoim zwierzaku się sprząta. To dziki kraj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bydło sobie psa kupi, tak go kocha... ale nie na tyle żeby po nim sprzątnąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta strona schodzi na psy. Dosłownie i w przenośni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może trochę niegramatycznie, ale inteligentny człowiek zrozumie ten przekaz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypomina mi się powiedzonko z Dnia świra (co mi pani tu sra nim pod moim oknem).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do momentu w póki ludzie którzy karmią ptaki nie sprzątają po nich do póty ja nie będę sprzątał po swoim psie. i minusujcie.. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o wiecie, jestem u teściów osiedle zamknięte, u ochrony dostaje woreczki co 20 metrów kosz gdzie mogę to wyrzucić, sprzątam za każdym razem. U mnie w mieście ( inne niż teściów) worki sobie kupiłem tyle że tam gdzie chodzę z psem na długości 6 ulic będzie ok 3 km nie ma ani jednego kosza, więc jak pies mi się zesra na początku trasy nie mam zamiaru nieść worka z kupą przez kolejne 30 minut więc nie sprzątam jak postawią kosze to zacznę bo skoro miasto nie jest dostosowane do moich potrzeb to czemu ja mam się dostosowywać do potrzeb miasta?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rokkokko, jak Ci przeszkadza noszenie woreczka z psią kupą to trzeba było o tym pomyśleć przed kupieniem psa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mi się wydaje że tu nie tyle chodzi o worek z kupą co o to że władze miasta dają jakiś tam nakaz, przepis wchodzi w życie a warunki do jego wykonania są mierne, oczywiście burmistrza/rady miasta czy innych to nie obchodzi, ma być i już ... swoją drogą dobrze jest mieć swoje podwórko :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tuomollo jak tobie przeszkadza slalom między kupami było pomyśleć i zostać w domu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak nie ma kosza to do domku niesiemy, w domku mamy sedes - to jest miejsce na kupe. A jak ciężko, to oddajemy pieska komuś odpowiedzialnemu. Miasto ci nie nakazywało psa brać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle że kosze powinny być, a jeżeli idziesz na 3-5 kilometrowy spacer z dzieckiem w wózku i z psem na smyczy to raczej trudno nieść kupę w 3 ręce przez np 30 minut... żądamy od innych żądajmy od siebie... jak pisałem u teściów sprzątam zawsze bo jest gdzie wyrzucić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie cierpię ludzi, którzy dumnie łażą sobie ze swoimi ratlerkami i innymi psopodobnymi, srają nimi i idą dalej. Na moim osiedlu już sobie administracja dała spokój z gadżetami do sprzątania, bo tylko tym śm***ili, a srajewa nie sprzątali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nom oczywiście każdy się teraz spina.A pewnie połowa z was wychodzi z założenia inni nie sprzątają to co ja będę się produkował.Jak żyje to jeszcze nigdy nie widziałem żeby ktoś po swoim psie sprzątał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane