Wiochą jest:
- kupowanie komputerów z windowsem za publiczne pieniądze podczas gdy spokojnie wystarczyłby linuks i open/libreoffice.
- uczenie dzieciaków nie informatyki tylko windowsologii. Dobrze prowadzone lekcje powinny przygotować dzieci do obsługi dowolnego (rozsądnie trudnego) systemu operacyjnego.
Rzeczywiście masz racje, dzieciaki w tych czasach ucząc się obsługi Windowsa na pewno nie ogarnęły by Linux'a czy jakiegokolwiek innego systemu operacyjnego. Trzeba odinstalować wszystkie Windowsy i przynieść im gliniane tabliczki, tam nie będzie problemu z obsługą.
ReniferuCzerwony-i naraziłeś się zwolennikom jedynego słusznego systemu :D Windows jest popularny i łatwy w obsłudze.Jak ktoś będzie chciał bawić się trudnymi systemami to niech się bawi.Nudzi mnie już gadanie wielkich informatyków fanboyów linuxa.Próbowałem kiedyś używać,przymierzałem się do kilku dystrybucji.Między bajki można włożyć stabilność czy małą zasobożerność systemu (chyba że ktoś urzęduje w trybie tekstowym).Jedyna zaleta że jest darmowy.A oprogramowanie do użytku na codzień jest żałosne no chyba że chcemy słuchać mp3 i pisać maile.
@Hehe2013 Windows łatwy?! Ten wirusochłonny system trzeba raz na jakiś czas reinstalować by nie zwalniał jak starzejąca się kobyła! Linuksa raz zainstalujesz i dzięki braku rejestru systemu nie mają do czego się podczepić wirusy (bo właśnie z rejestru systemu Windows który też jest nadal w Windows 8.1 korzystają ochoczo wirusy) a także nie ulega defragmentacji system plików :-P Linux jest łatwy bo raz instalujesz i problem z głowy! Tylko Update co jakiś czas i zero problemów!
@neo86 mysisz ze ten twoj linux nie ma wirusow bo jeszcze nikt o tym nie powiedzial
a pewnie jakby jakies badziewne wp albo onet napisal ze linux jest dziurawy jak polskie drogi to pewnie jak najszybciej zainstalowalbys windowsa
Ja pi****le co za dno. Linux jest DARMOWY w 100% - to oznacza, że możesz go zainstalować w domu, szkole, biurze i w milionie innych miejsc - wszędzie. W razie wątpliwości odsyłam do oryginalnej strony Linuxa gdzie jest to napisane JAK BYK.
PS: Nauczyciel informatyki w tej szkole musi być na prawdę wykwalifikowany. Brak podstawowej wiedzy. Mhm, pozdro.
szkoły średnie to jedynie strata czasu, lekcji nie prowadzą ale obowiązek siedzenia i słuchania co nauczyciel robił w zeszły weekend jest... zdawałam chemie jedyna w szkole więc wywalone mieli w cisze na korytarzu pisanie przy takich krzykach nie poszło za dobrze... na szczęści już studia.
A skąd ty taką wiedze masz?
Najpopularniejsza dystrybucja- Ubuntu jest rozpowszechniana na zasadach Open Source.
Nie ważne czy w domu, szkole, biurze czy u Tuska na laptopie- zawsze jest darmowa.
Są płatne dystrybucje- mają dodatkowe wsparcie techniczne i mają wariant darmowy.
Nie od dziś instaluje się Linuksy w szkołach i nikt za to nie płaci.
Ba, są nawet dystrybucje specjalnie dla szkół (SRU, Edubuntu)
Dla domowego użytku faktycznie - dystrybucje linuxa są za darmo. Jeżeli jednak, ma się on znajdować w szkole na stanowisku komputerowym a tym bardziej będzie się na nim zdawało egzamin - trzeba go wykupić.
Jesteś absolutnie pewny tego co piszesz? Większość Linuksowych dystrybucji jest na licencji GPL (http... umożliwiającej wykorzystanie ich w prywatnie i komercyjnie (podobnie jak np. OpenOffice) a tym bardziej przez szkoły. Pewne nieścisłości w tym wypadku wprowadziła skarbówka próbująca za wszelką cenę wyciągnąć parę groszy od firm pracujących na darmowym oprogramowaniu interpretując to jako darowiznę od której trzeba odprowadzić podatek. Polskie urzędnicze gó**o - jak zwykle.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Microsoft zatrudnia bardzo i inteligentnych ludzi. Często szkoły są zaopatrywane w darmowy sprzęt z SO Windows. Teoretycznie firma na tym traci, bo szkoła systemów nie kupuje, ale to tylko pozór. Dzieci i młodzież uczą się tylko na tych systemach. W przyszłości nie potrafią przestawić się na MAC OS lub Linux. Panuje więc praktycznie monopol.
Dokładnie jest za free poza tym wcale nie trzeba go instalować! Od czego jest sesja Live CD/DVD. I stanowisko gotowe bez ingerencji w Windows na dysku no ale widać w tej szkole ten dyrektor to Id***a z komisją na czele!
No tak, a jak by ktoś chciał z baz danych Oracle, to szkoła miałaby mu to zapewnić? ;)
Oczywiście zainstalować Linuxa to nie problem, ale z drugiej strony - ten przepis ma sens, bo ktoś mógłby sobie zażyczyć AmigaOS. :D
Nawet Oracle ma wersję Express Edition, która jest darmowa i funkcjonalnie zbliżona do wersji płatnych. Problemem w szkołach jest to, że informatyki uczą nauczyciele, którzy ramach łatania niedoboru godzin się doszkolili. I tak biolog, plastyk itp. uczą informatyki. W takich szkołach po prostu nie ma kto stworzyć "środowiska komputerowego Linux", choć to nie jest trudniejsze od instalacji M$ Windows.
Straszna wiocha. Jak już będziesz starszy, to daj tu ogłoszenie, że nie możesz zdać egzaminu na prawo jazdy, bo dyrektor ośrodka egzaminacyjnego nie dysponuje fiatem panda z 2008 roku, a na takim właśnie umiesz jeździć.
Wiochą jest program nauczania oraz nauczyciele, którzy dodatkowo jeszcze nawet za programem nie nadążają. Nauka informatyki powinna być taka, żeby uczeń poradził sobie w każdym względnie prostym systemie operacyjnym. Dodatkowo, wiochą jest kupowanie do szkół komputerów z Windowsem za publiczne pieniądze.
Tak, cały świat jest wiochą bo kupuje komputery z windowsem, tylko ta garstka linuxowców nie jest wiochą. A z tego ucznia to d**a jest wołowa, bo porządny linuxowiec radzi sobie z windowsami bez problemu. Taki z niego informatyk jak ze mnie geograf.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak się składa, że cały świat korzysta akurat z linuxa, gdyby nie linux to teraz nie pisał byś komentarza na temat którego ewidentnie nie znasz. 99% serwerów stoi na linuxie, wiec przestań się ośmieszać. Co do wiochy to dyrektor pewnie boi się kosztów związanych z zakupem linux, który jest darmowy... i właśnie tu jest wiocha
"Dzjeń dobry mam matóre z linóksa i hcem pracować ó was"
A jak pójdzie na informatykę na polibudę to będzie zdz***o że chcą od niego matematykę i fizykę a informatyka nie jest nawet brana pod uwagę :D
Wiocha jak nie wiadomo co - szkoła powinna zorganizować sprzęt. U mnie w szkole jedna osoba zdawała maturę z Hiszpańskiego i sama siedziała na auli. Chodzi tutaj zapewne o kasę - szkoły często podpisują umowę z MS, że dostają oprogramowanie, sprzęt, czy łapówy za to, że szkoła zobowiąże się, że będzie korzystać tylko z oprogramowania MS.
tu nie chodzi o szkołę i jej dobrą wolę bądź jej brak, tylko Centralną Komisję Edukacyjną, to Oni, że tak powiem, rządzą i układają pytania, co do hiszpańskiego, to szkoła ma zapewnić salę, odtwarzacz CD i nauczycieli do komisji
Nie wiem skąd biorą się tacy ludzie jak wy. Kasa ma to do linuxa, że jak podmiot ma podpisaną umowę o wyłączności dostarczania oprogramowania to nie może sobie nic zainstalować, bo będzie kara. Wiele szkół ma taką umowę z MicroSoftem - więc nie może zainstalować linuxa. W szkole gdzie chodziłem zrobili pracownie MAC, ale 2 lata stała nieużywana, bo licencja z MS nie pozwalała na używanie innego systemu niż Windows.
Nie macie matoły pojęcia jakie łapówy dają dyrekcji szkół firmy dostarczające sprzęt, oprogramowanie, czy podręczniki. Później wychodzą takie sytuacje jak tu.
Tu jest ewidentny brak dobrej woli dyrektora szkoły, bo to on podpisał to pismo, powołując się na jakieś postępowanie Komisji Edukacyjnej. Szkoła powinna zapewnić temu uczniowi warunki do pisania matury - co za problem wziąć komputer, linuxa i kogoś kto się na tym zna - żaden. Chyba, że chodzi o kasę.
Jeżeli szkoła nie potrafi tego zapewnić to niech zapewni miejsce w innej szkole, gdzie można zdawać maturę z tego przedmiotu.
Gdzie wiocha baranie? Nie można, to nie można i tyle, to ty masz się dostosować do szkoły i przepisów a nie szkoła i przepisy do ciebie. Za kogo ty się niby uważasz?
A może pytanie na maturę sam sobie ułożysz? Kończąc LO masz wykazać się wszechstronnością. Warunki będziesz stawiał jak zostaniesz prezesem wielkiej korporacji.
To jest Liceum Ogólnokształcące, a nie Technikum Informatyczne. Chcesz umieć informatykę i zdawać z tego egzaminy na wysokim i szerokim poziomie, wybierz odpowiednią szkołę. Jak sama nazwa wskazuje - tu zdobywasz tylko wiedzę ogólną, czyli tak naprawdę po trochu z każdego, a więc w sumie nic ... niestety, Licea Ogólnokształcące dają coś tylko osobą chcącym się kształcić dalej na uczelniach wyższych i to nie technicznych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pomijając fakt, że chłopaczek przesadził, bo to po prostu błąd w komunikacji pomiędzy nim a szkołą, to niestety ty też nie masz do końca racji. Na politechnikach są zajęcia wyrównawcze akurat dla absolwentów techników, nie absolwentów LO i to zazwyczaj absolwenci techników kończą studia techniczne na pierwszym semestrze. Różnica jest taka, że technikum poza przedmiotami ogólnymi (w takim wymiarze jak LO), daje też zawód. LO nie daje zawodu. Ps. daje to osobom - nie osobą.
Muszę się z Tobą zgodzić zielunahaluna, ale jedno chciałam Ci wyjaśnić bo być może żyjesz w nieświadomości. Absolwenci techników dlatego kończą studia na pierwszym semestrze ponieważ, delikatnie mówiąc, są mniej bystrzy niż absolwenci LO. W obecnej chwili do technikum idą uczniowie, którzy w większości nie poradziliby sobie w LO a właściwie wielu z nich powinno być w zawodówkach.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiesz co, ja się bacznie przyglądam temu (choremu tak naprawdę) systemowi oświaty i widzę, że problem jest gdzieś indziej. Nie zgodzę się, że do techników idą głupsi ludzie. Idą tacy, którzy wcześniej wybrali, co chcą robić, wcześniej wybrali zawód.
Bo podstawa programowa kształcenia ogólnego w LO i technikach jest taka sama. Tylko dochodzą im przedmioty zawodowe. Ale że w przyrodzie nic nie ginie - to coś kosztem czegoś.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A ten "koszt" jest taki, że nie ma miejsca na profile matematyczne i dodatkowe godziny z matematyki (no i innych przedmiotów też), nie ma miejsca na zajęcia fakultatywne.
W rezultacie absolwent techników zdąży liznąć po łebkach wiedzę ogólną, nauczy się przedmiotów zawodowych, bo przypominam, że żeby zdać egzamin zawodowy nie wystarczy 33% jak na maturze - 75% musi być. No i tyle. Wiadomo, że bardziej się człowiek skupi na zawodowych przedmiotach, żeby uprawnienia zyskać, niż na matematyce i innych ogólnych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I dlatego taki ktoś ma kłopot na studiach - przeładowany program w technikum. A niestety, bo zmierzam do meritum tego, co zarzuca bingo73 - na studiach technicznych poza przedmiotami technicznymi (gdzie faktycznie absolwenci techników raczej lepiej sobie radzą, bo wiedzą, z czym to sie je), jest jeszcze matematyka i fizyka. I tu wychodzą braki ze średniej szkoły, które sprawiają, że mimo zajęć wyrównawczych, odpadają ci po technikach, zostają ci po LO.
@kontroler
Nie wiem jakie tam technika sa u Ciebie w okolicy, ale mozesz mi wierzyc ze w technikum i profilu ktory lata temu robilem 95% ludzi z liceum nie dalaby rady (co prawda technikum startuje i wygrywa w Europejskich konkursach dla Polibud ale coz, kazdy wybiera najlepsza szkole).
Dzieki tej szkole posiadlem wiedze i umiejetnosci, ktore zapewnily mi sukces w biznesie (produkuje maszyny i dziennie teraz moja firma zarabia wiecej niz 4 lata temu zarabialem przez rok). To zasluga technikum.
Zielunahaluna: No i dobrze że nie ma więcej godzin matematyki bo to tak samo zbędny przedmiot jak biologia fizyka czy język polski. Dorosłemu człowiekowi z dziedziny matematyki wystarczy proste mnożenie dodawanie, używanie metrówki czy obliczenie powierzchni kwadratu prostokąta itd. Reszta jest zdbędna, a liczy się tylko dla jakiś księgowych a głownie dla nauczycieli tegoż przemiotu.
Dopóki szkoły nie będą uczyć tego co absolwent wykorzysta w 100% po szkole to dalej szkolnictwo nie tylko w naszym kraju będzie brnęło w złą stronę, tylko ciekawe kiedy świat się obudzi i postanowi coś zmienić
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
DonElton, ale ty przeczytaj cały wątek najpierw. bingo73 pisze, że na studiach technicznych ludzie po LO sobie nie radzą, tak? No to ja piszę, że radzą sobie lepiej, niż ci po technikum właśnie dlatego, że mają dodatkowe godziny matematyki. Uczniowie technikum mają mniej tej matematyki, bo czas wypełniają przedmioty zawodowe, zatem często z powodu matematyki i fizyki wylatują po pierwszym semestrze niestety.
I do tego się odnieś, nie filozofujesz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A to, że program szkolny jest nieadekwatny do rzeczywistości, wypełniony rzeczami niepotrzebnymi, za to ubogi w to, co rzeczywiście może się w życiu przydać - to wiadomo nie od dziś. Niestety i w szkołach średnich tak jest i na studiach podobnie. Umiesz wyjaśnić, po co studentowi automatyki psychologia a słuchaczowi policealnego studium uczącego w zawodzie cukiernik - mikroekonomia? Jak nie, to się nie przejmuj, większość normalnych ludzi nie widzi związku.
carmamir ale masz absolutną rację, ale napisałeś "lata temu", kiedyś technika miały za******y poziom, wyższy niż LO, natomiast ja piszę o tym co jest teraz, wiem to z najlepszego źródła, wierz mi, poza tym szkoły walczą o ucznia i nawet nie ma progów punktów podczas przyjęć. Możesz mi nie wierzyć ale są tacy uczniowie, którzy nie potrafią nawet odejmować do 20 bez kalkulatora.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
kontroler, ale fakt, że szkoły walczą o ucznia wynika z tego, że mamy ogromny niż demograficzny. Za moich czasów trzeba było się wykazać, bo miejsc było mniej niż chętnych. Teraz jest odwrotnie - w szkołach są pustki a z czegoś się szkoły musza utrzymać. subwencje oświatowe idą za uczniem - zatem walka o ucznia to tak naprawdę walka o pieniądze z ministerstwa, bo z czegoś żyć trzeba. Nie twierdzę, że to zmierza w dobrym kierunku, ale coż - niż demograficzny powoduje wiele absurdalnych sytuacji.
Są technika, po których wiedza jest jak po dobrej zawodówce, i są technika, po których studia to tylko powtórka materiału. nie mówimy tu o poziomie nauki, ale o jej zakresie. Liceum ogólnokształcące, choćby o wysokim poziomie, daje wiedzę ze wszystkiego po łepkach, technikum mniejszy zakres, ale za to głębiej.
a co do mikroekonomii cukiernikowi - by umieć prowadzić własną małą cukiernie. Matematyka, i ta z poziomu technikum, i ta ze studiów jest potrzebna każdemu, kto w życiu zawodowym pnie się do góry, a nie ogranicza się do pracy na kasie ....
Zdaj maturę z czegokolwiek. Jako pracodawca w dziedzinie IT od razu Ci mówię, że zarówno oceny jak i przedmioty na maturze nie mają żadnego znaczenia. To czy umiesz linuxa, nie zweryfikuje świstek z matury tylko kilka prostych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej.
Linuks jest najlepszy! Ja mam styczność od 10 lat w tym od 3 lat jest to mój jedyny system na komputerze i żyję. Mogę kręcić filmy (edytor OpenShot), obrabiać zdjęcia (edytor Gimp) full legal oprogramowanie do tego za darmochę!
koniowi na ucho.. medal za to chcesz czy jaki ch.j? jesteś jak ta sekta od trawy, żyj i daj żyć innym, w dopie mam na jakim systemie trzepiesz konia i ciebie też g.wno powinno obchodzić na jakim trzepie reszta
Wiochą jest: - kupowanie komputerów z windowsem za publiczne pieniądze podczas gdy spokojnie wystarczyłby linuks i open/libreoffice. - uczenie dzieciaków nie informatyki tylko windowsologii. Dobrze prowadzone lekcje powinny przygotować dzieci do obsługi dowolnego (rozsądnie trudnego) systemu operacyjnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzeczywiście masz racje, dzieciaki w tych czasach ucząc się obsługi Windowsa na pewno nie ogarnęły by Linux'a czy jakiegokolwiek innego systemu operacyjnego. Trzeba odinstalować wszystkie Windowsy i przynieść im gliniane tabliczki, tam nie będzie problemu z obsługą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ReniferuCzerwony-i naraziłeś się zwolennikom jedynego słusznego systemu :D Windows jest popularny i łatwy w obsłudze.Jak ktoś będzie chciał bawić się trudnymi systemami to niech się bawi.Nudzi mnie już gadanie wielkich informatyków fanboyów linuxa.Próbowałem kiedyś używać,przymierzałem się do kilku dystrybucji.Między bajki można włożyć stabilność czy małą zasobożerność systemu (chyba że ktoś urzęduje w trybie tekstowym).Jedyna zaleta że jest darmowy.A oprogramowanie do użytku na codzień jest żałosne no chyba że chcemy słuchać mp3 i pisać maile.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Hehe2013 Windows łatwy?! Ten wirusochłonny system trzeba raz na jakiś czas reinstalować by nie zwalniał jak starzejąca się kobyła! Linuksa raz zainstalujesz i dzięki braku rejestru systemu nie mają do czego się podczepić wirusy (bo właśnie z rejestru systemu Windows który też jest nadal w Windows 8.1 korzystają ochoczo wirusy) a także nie ulega defragmentacji system plików :-P Linux jest łatwy bo raz instalujesz i problem z głowy! Tylko Update co jakiś czas i zero problemów!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@neo86 mysisz ze ten twoj linux nie ma wirusow bo jeszcze nikt o tym nie powiedzial a pewnie jakby jakies badziewne wp albo onet napisal ze linux jest dziurawy jak polskie drogi to pewnie jak najszybciej zainstalowalbys windowsa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pi****le co za dno. Linux jest DARMOWY w 100% - to oznacza, że możesz go zainstalować w domu, szkole, biurze i w milionie innych miejsc - wszędzie. W razie wątpliwości odsyłam do oryginalnej strony Linuxa gdzie jest to napisane JAK BYK. PS: Nauczyciel informatyki w tej szkole musi być na prawdę wykwalifikowany. Brak podstawowej wiedzy. Mhm, pozdro.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoły średnie to jedynie strata czasu, lekcji nie prowadzą ale obowiązek siedzenia i słuchania co nauczyciel robił w zeszły weekend jest... zdawałam chemie jedyna w szkole więc wywalone mieli w cisze na korytarzu pisanie przy takich krzykach nie poszło za dobrze... na szczęści już studia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skąd ty taką wiedze masz? Najpopularniejsza dystrybucja- Ubuntu jest rozpowszechniana na zasadach Open Source. Nie ważne czy w domu, szkole, biurze czy u Tuska na laptopie- zawsze jest darmowa. Są płatne dystrybucje- mają dodatkowe wsparcie techniczne i mają wariant darmowy. Nie od dziś instaluje się Linuksy w szkołach i nikt za to nie płaci. Ba, są nawet dystrybucje specjalnie dla szkół (SRU, Edubuntu)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla domowego użytku faktycznie - dystrybucje linuxa są za darmo. Jeżeli jednak, ma się on znajdować w szkole na stanowisku komputerowym a tym bardziej będzie się na nim zdawało egzamin - trzeba go wykupić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś absolutnie pewny tego co piszesz? Większość Linuksowych dystrybucji jest na licencji GPL (http... umożliwiającej wykorzystanie ich w prywatnie i komercyjnie (podobnie jak np. OpenOffice) a tym bardziej przez szkoły. Pewne nieścisłości w tym wypadku wprowadziła skarbówka próbująca za wszelką cenę wyciągnąć parę groszy od firm pracujących na darmowym oprogramowaniu interpretując to jako darowiznę od której trzeba odprowadzić podatek. Polskie urzędnicze gó**o - jak zwykle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Microsoft zatrudnia bardzo i inteligentnych ludzi. Często szkoły są zaopatrywane w darmowy sprzęt z SO Windows. Teoretycznie firma na tym traci, bo szkoła systemów nie kupuje, ale to tylko pozór. Dzieci i młodzież uczą się tylko na tych systemach. W przyszłości nie potrafią przestawić się na MAC OS lub Linux. Panuje więc praktycznie monopol.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za problem zainstalować linuxa na drugiej partycji. Tym bardziej, że jest darmowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
BTW. Niech mi ktoś pokaże uczelnie gdzie patrzą na mature z Infy . Na liczących się uczelniach potrzebna Ci matura z MAT FIZ
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
WIOCHA DLA BUDY ! Linux jest za free o.o
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie jest za free poza tym wcale nie trzeba go instalować! Od czego jest sesja Live CD/DVD. I stanowisko gotowe bez ingerencji w Windows na dysku no ale widać w tej szkole ten dyrektor to Id***a z komisją na czele!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie Donaldzie proponuję kilka mln zł przeznaczonych na oświate przeznaczyć na Zakłady Karne!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, a jak by ktoś chciał z baz danych Oracle, to szkoła miałaby mu to zapewnić? ;) Oczywiście zainstalować Linuxa to nie problem, ale z drugiej strony - ten przepis ma sens, bo ktoś mógłby sobie zażyczyć AmigaOS. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet Oracle ma wersję Express Edition, która jest darmowa i funkcjonalnie zbliżona do wersji płatnych. Problemem w szkołach jest to, że informatyki uczą nauczyciele, którzy ramach łatania niedoboru godzin się doszkolili. I tak biolog, plastyk itp. uczą informatyki. W takich szkołach po prostu nie ma kto stworzyć "środowiska komputerowego Linux", choć to nie jest trudniejsze od instalacji M$ Windows.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Straszna wiocha. Jak już będziesz starszy, to daj tu ogłoszenie, że nie możesz zdać egzaminu na prawo jazdy, bo dyrektor ośrodka egzaminacyjnego nie dysponuje fiatem panda z 2008 roku, a na takim właśnie umiesz jeździć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie! Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Koleś ewidentnie szuka problemu, albo chce pokazać jaki to on szpec bo jedzie na linuksie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiochą jest program nauczania oraz nauczyciele, którzy dodatkowo jeszcze nawet za programem nie nadążają. Nauka informatyki powinna być taka, żeby uczeń poradził sobie w każdym względnie prostym systemie operacyjnym. Dodatkowo, wiochą jest kupowanie do szkół komputerów z Windowsem za publiczne pieniądze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, cały świat jest wiochą bo kupuje komputery z windowsem, tylko ta garstka linuxowców nie jest wiochą. A z tego ucznia to d**a jest wołowa, bo porządny linuxowiec radzi sobie z windowsami bez problemu. Taki z niego informatyk jak ze mnie geograf.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak się składa, że cały świat korzysta akurat z linuxa, gdyby nie linux to teraz nie pisał byś komentarza na temat którego ewidentnie nie znasz. 99% serwerów stoi na linuxie, wiec przestań się ośmieszać. Co do wiochy to dyrektor pewnie boi się kosztów związanych z zakupem linux, który jest darmowy... i właśnie tu jest wiocha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Dzjeń dobry mam matóre z linóksa i hcem pracować ó was" A jak pójdzie na informatykę na polibudę to będzie zdz***o że chcą od niego matematykę i fizykę a informatyka nie jest nawet brana pod uwagę :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzięki kk mam w polsce to co mamy ciemnotę i zacofanie, przez to brak linuksa tylko ten stary windows.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha jak nie wiadomo co - szkoła powinna zorganizować sprzęt. U mnie w szkole jedna osoba zdawała maturę z Hiszpańskiego i sama siedziała na auli. Chodzi tutaj zapewne o kasę - szkoły często podpisują umowę z MS, że dostają oprogramowanie, sprzęt, czy łapówy za to, że szkoła zobowiąże się, że będzie korzystać tylko z oprogramowania MS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd takie wnioski? Przyłapałeś kogoś? Problemów szukaj w ministerstwie, bo to oni decydują.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tu nie chodzi o szkołę i jej dobrą wolę bądź jej brak, tylko Centralną Komisję Edukacyjną, to Oni, że tak powiem, rządzą i układają pytania, co do hiszpańskiego, to szkoła ma zapewnić salę, odtwarzacz CD i nauczycieli do komisji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co ma kasa do linuksa?! Jak linuks jest darmowym system! Toś przywalił gniota dzieciaku windowsa!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem skąd biorą się tacy ludzie jak wy. Kasa ma to do linuxa, że jak podmiot ma podpisaną umowę o wyłączności dostarczania oprogramowania to nie może sobie nic zainstalować, bo będzie kara. Wiele szkół ma taką umowę z MicroSoftem - więc nie może zainstalować linuxa. W szkole gdzie chodziłem zrobili pracownie MAC, ale 2 lata stała nieużywana, bo licencja z MS nie pozwalała na używanie innego systemu niż Windows. Nie macie matoły pojęcia jakie łapówy dają dyrekcji szkół firmy dostarczające sprzęt, oprogramowanie, czy podręczniki. Później wychodzą takie sytuacje jak tu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu jest ewidentny brak dobrej woli dyrektora szkoły, bo to on podpisał to pismo, powołując się na jakieś postępowanie Komisji Edukacyjnej. Szkoła powinna zapewnić temu uczniowi warunki do pisania matury - co za problem wziąć komputer, linuxa i kogoś kto się na tym zna - żaden. Chyba, że chodzi o kasę. Jeżeli szkoła nie potrafi tego zapewnić to niech zapewni miejsce w innej szkole, gdzie można zdawać maturę z tego przedmiotu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego się do liceów nie idzie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Porażka, nie wspominając o wyjustowaniu tekstu przez osobę odpowiadającą;/ Polskie realia zdawaj tylko to co mamy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W pełni popieram JohnaMiltona i bingo73. Od siebie dodam jeszcze, że "informatyk" powinien wiedzieć co to skaner.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie wiocha baranie? Nie można, to nie można i tyle, to ty masz się dostosować do szkoły i przepisów a nie szkoła i przepisy do ciebie. Za kogo ty się niby uważasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A może pytanie na maturę sam sobie ułożysz? Kończąc LO masz wykazać się wszechstronnością. Warunki będziesz stawiał jak zostaniesz prezesem wielkiej korporacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest Liceum Ogólnokształcące, a nie Technikum Informatyczne. Chcesz umieć informatykę i zdawać z tego egzaminy na wysokim i szerokim poziomie, wybierz odpowiednią szkołę. Jak sama nazwa wskazuje - tu zdobywasz tylko wiedzę ogólną, czyli tak naprawdę po trochu z każdego, a więc w sumie nic ... niestety, Licea Ogólnokształcące dają coś tylko osobą chcącym się kształcić dalej na uczelniach wyższych i to nie technicznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomijając fakt, że chłopaczek przesadził, bo to po prostu błąd w komunikacji pomiędzy nim a szkołą, to niestety ty też nie masz do końca racji. Na politechnikach są zajęcia wyrównawcze akurat dla absolwentów techników, nie absolwentów LO i to zazwyczaj absolwenci techników kończą studia techniczne na pierwszym semestrze. Różnica jest taka, że technikum poza przedmiotami ogólnymi (w takim wymiarze jak LO), daje też zawód. LO nie daje zawodu. Ps. daje to osobom - nie osobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Muszę się z Tobą zgodzić zielunahaluna, ale jedno chciałam Ci wyjaśnić bo być może żyjesz w nieświadomości. Absolwenci techników dlatego kończą studia na pierwszym semestrze ponieważ, delikatnie mówiąc, są mniej bystrzy niż absolwenci LO. W obecnej chwili do technikum idą uczniowie, którzy w większości nie poradziliby sobie w LO a właściwie wielu z nich powinno być w zawodówkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz co, ja się bacznie przyglądam temu (choremu tak naprawdę) systemowi oświaty i widzę, że problem jest gdzieś indziej. Nie zgodzę się, że do techników idą głupsi ludzie. Idą tacy, którzy wcześniej wybrali, co chcą robić, wcześniej wybrali zawód. Bo podstawa programowa kształcenia ogólnego w LO i technikach jest taka sama. Tylko dochodzą im przedmioty zawodowe. Ale że w przyrodzie nic nie ginie - to coś kosztem czegoś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ten "koszt" jest taki, że nie ma miejsca na profile matematyczne i dodatkowe godziny z matematyki (no i innych przedmiotów też), nie ma miejsca na zajęcia fakultatywne. W rezultacie absolwent techników zdąży liznąć po łebkach wiedzę ogólną, nauczy się przedmiotów zawodowych, bo przypominam, że żeby zdać egzamin zawodowy nie wystarczy 33% jak na maturze - 75% musi być. No i tyle. Wiadomo, że bardziej się człowiek skupi na zawodowych przedmiotach, żeby uprawnienia zyskać, niż na matematyce i innych ogólnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dlatego taki ktoś ma kłopot na studiach - przeładowany program w technikum. A niestety, bo zmierzam do meritum tego, co zarzuca bingo73 - na studiach technicznych poza przedmiotami technicznymi (gdzie faktycznie absolwenci techników raczej lepiej sobie radzą, bo wiedzą, z czym to sie je), jest jeszcze matematyka i fizyka. I tu wychodzą braki ze średniej szkoły, które sprawiają, że mimo zajęć wyrównawczych, odpadają ci po technikach, zostają ci po LO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kontroler Nie wiem jakie tam technika sa u Ciebie w okolicy, ale mozesz mi wierzyc ze w technikum i profilu ktory lata temu robilem 95% ludzi z liceum nie dalaby rady (co prawda technikum startuje i wygrywa w Europejskich konkursach dla Polibud ale coz, kazdy wybiera najlepsza szkole). Dzieki tej szkole posiadlem wiedze i umiejetnosci, ktore zapewnily mi sukces w biznesie (produkuje maszyny i dziennie teraz moja firma zarabia wiecej niz 4 lata temu zarabialem przez rok). To zasluga technikum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zielunahaluna: No i dobrze że nie ma więcej godzin matematyki bo to tak samo zbędny przedmiot jak biologia fizyka czy język polski. Dorosłemu człowiekowi z dziedziny matematyki wystarczy proste mnożenie dodawanie, używanie metrówki czy obliczenie powierzchni kwadratu prostokąta itd. Reszta jest zdbędna, a liczy się tylko dla jakiś księgowych a głownie dla nauczycieli tegoż przemiotu. Dopóki szkoły nie będą uczyć tego co absolwent wykorzysta w 100% po szkole to dalej szkolnictwo nie tylko w naszym kraju będzie brnęło w złą stronę, tylko ciekawe kiedy świat się obudzi i postanowi coś zmienić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DonElton, ale ty przeczytaj cały wątek najpierw. bingo73 pisze, że na studiach technicznych ludzie po LO sobie nie radzą, tak? No to ja piszę, że radzą sobie lepiej, niż ci po technikum właśnie dlatego, że mają dodatkowe godziny matematyki. Uczniowie technikum mają mniej tej matematyki, bo czas wypełniają przedmioty zawodowe, zatem często z powodu matematyki i fizyki wylatują po pierwszym semestrze niestety. I do tego się odnieś, nie filozofujesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to, że program szkolny jest nieadekwatny do rzeczywistości, wypełniony rzeczami niepotrzebnymi, za to ubogi w to, co rzeczywiście może się w życiu przydać - to wiadomo nie od dziś. Niestety i w szkołach średnich tak jest i na studiach podobnie. Umiesz wyjaśnić, po co studentowi automatyki psychologia a słuchaczowi policealnego studium uczącego w zawodzie cukiernik - mikroekonomia? Jak nie, to się nie przejmuj, większość normalnych ludzi nie widzi związku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
carmamir ale masz absolutną rację, ale napisałeś "lata temu", kiedyś technika miały za******y poziom, wyższy niż LO, natomiast ja piszę o tym co jest teraz, wiem to z najlepszego źródła, wierz mi, poza tym szkoły walczą o ucznia i nawet nie ma progów punktów podczas przyjęć. Możesz mi nie wierzyć ale są tacy uczniowie, którzy nie potrafią nawet odejmować do 20 bez kalkulatora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kontroler, ale fakt, że szkoły walczą o ucznia wynika z tego, że mamy ogromny niż demograficzny. Za moich czasów trzeba było się wykazać, bo miejsc było mniej niż chętnych. Teraz jest odwrotnie - w szkołach są pustki a z czegoś się szkoły musza utrzymać. subwencje oświatowe idą za uczniem - zatem walka o ucznia to tak naprawdę walka o pieniądze z ministerstwa, bo z czegoś żyć trzeba. Nie twierdzę, że to zmierza w dobrym kierunku, ale coż - niż demograficzny powoduje wiele absurdalnych sytuacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są technika, po których wiedza jest jak po dobrej zawodówce, i są technika, po których studia to tylko powtórka materiału. nie mówimy tu o poziomie nauki, ale o jej zakresie. Liceum ogólnokształcące, choćby o wysokim poziomie, daje wiedzę ze wszystkiego po łepkach, technikum mniejszy zakres, ale za to głębiej. a co do mikroekonomii cukiernikowi - by umieć prowadzić własną małą cukiernie. Matematyka, i ta z poziomu technikum, i ta ze studiów jest potrzebna każdemu, kto w życiu zawodowym pnie się do góry, a nie ogranicza się do pracy na kasie ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdaj maturę z czegokolwiek. Jako pracodawca w dziedzinie IT od razu Ci mówię, że zarówno oceny jak i przedmioty na maturze nie mają żadnego znaczenia. To czy umiesz linuxa, nie zweryfikuje świstek z matury tylko kilka prostych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS Używam linuksa od 15 lat. No i co z tego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Linuks jest najlepszy! Ja mam styczność od 10 lat w tym od 3 lat jest to mój jedyny system na komputerze i żyję. Mogę kręcić filmy (edytor OpenShot), obrabiać zdjęcia (edytor Gimp) full legal oprogramowanie do tego za darmochę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koniowi na ucho.. medal za to chcesz czy jaki ch.j? jesteś jak ta sekta od trawy, żyj i daj żyć innym, w dopie mam na jakim systemie trzepiesz konia i ciebie też g.wno powinno obchodzić na jakim trzepie reszta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane