10 LUTY 2014 napisany ,,LÓTY" tragedia i wypaczenie umysłowe.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja w kwestii formalnej, nie 10 luty,a 10 lutego. To taki sam błąd jak lóty.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
to przynajmniej napisał człowiek dorosły i popełnił 1 błąd.A ja widziałem jak gó*****z z z gimnazjum napisał słowo WSCHÓD.Napisane było FZHUT.A co sądzisz o naszym prezydencie W BULU KOMOROWSKIM.No cóż jaki naród takie młodzieży chowanie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Komorowski jest dyslektykiem, co nie ma wpływu na inteligencję.
Ktoś daje tytuł Grupa Pocztowa i taki opis bo co? Bo klient nie potrafi napisać luty odbierając list? Data na pieczątce też się zgadza.
Autor (swiruswirus) sam robi z siebie wiochę. Pewnie ktoś z sądu, kto sam nie zna procedur i narusza poufność korespondencji
dlaczego jest złe?
przesyłka do mnie miała dojść w tamtym miesiącu. w połowie lutego dzwonię o co chodzi. oczywiście muszę podać numer nadania, a jak mam mieć jak nic nie dostałem?
odsyłają do sądu, sąd do nich i tak w koło macieju. a co się okazało?
miesiąc czekała na wysłanie w PGP. no i co na to?
mój chłopak pracuje w pgp. wszystkie afery z przesyłkami, ich niedostarczaniem itp, to nie wina pracowników,tylko zarządu i ludzi, którzy się chcą tylko nachapać kasy, właścicieli za biureczkami, którzy myślą, że mają nadproduktywne roboty zamiast pracowników.. a oni dostają tyle paczek i przesyłek, że nawet przez 24 godziny nie obrobiliby tego.
To co robią? Część idzie do kontenera żeby wyrobić "normę" i zdążyć?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
kolejny id**tyzm naszego kraju - miarka się w końcu przeleje, wyjdziemy na ulice i zrobimy im taki dym jak Ukraińcy - bo tutaj inaczej już nie długo w tym kraju się nie da
Jestem pracownikiem poczty i z jednej strony bardzo się cieszę że taka firma wygrała przetarg. Teraz na pewno niezadowoleni klienci Poczty Polskiej odetchną pełną piersią stojąc w deszczowy dzień w kolejce do kiosku ruchu po awizowany list, a swoją drogą to ciekawe że właściciel Poczty ładuję kasę konkurencji.
nie do końca!
Ma jeszcze Pani która dostała ją z powrotem i czasami osoba która przypadkiem ją znajdzie na ulicy :P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widocznie znajomym królika to nie pasuje.Przetarg wygrała PGP i zaczęła normalnie dostarczać przesyłki.Jak dotychczas jest tylko niecałe 480 reklamacji na cały kraj.A PGP w przeciwieństwie do poczty nie powsadzało do zarządów i rad nadzorczych rodzinek sędziów,prokuratorów,posłów i innych uprzydupskich kórzy liczyli na profity.
I TO ICH Q.WA BOLI NAJBARDZIEJ.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Odbiorca też się nie popisał z tym "10 lóty 2014" w dodatku napisane w miejscu gdzie ma być imię i nazwisko.
Pracuję w Sądzie i widzę co się dzieje. Żadne awizo nie wróciło jeszcze z adnotacją "adresat wyprowadził się" itp. Zwrotne poświadczenia odbioru wracają dłużej niż w przypadku Poczty Polskiej. Zdarzyły się przypadki zgubienia akt wysłanych z Sądów. Ludzie nie wiedzą, gdzie odbierać korespondencję a jak dzwonią do placówki to pracownicy zwyczajnie ich zbywają. Całkowity nieprofesjonalizm - winien być karalny.
To jest sytuacja nagminna nawet w dużych miastach, sądy powinny zerwać umowę z tym dostarczycielem poczty bo to jakaś pomyłka jest ostatnio była artykuł na temat tego ile przesyłek nie było dostarczonych właśnie z sądów i miało to duże konsekwencja dla człowieka który nawet awizo nie miał wrzuconego do skrzynki że ma jakąś przesyłkę do odbioru. Poczta polska jest jaka jest ale przynajmniej nie gubi przesyłek tak często jak cudowny InPost. Porażka na maksa ta całą grupa pocztowa.
A mi tam pasuje, że nie muszę lecieć po przesyłkę na drugi koniec miasta do punktu tylko 5 m przed dom do ruchu. A jeśli chodzi o przesyłki to przynajmniej u mnie w Tomaszowie je dostarczają do domu a nie tak jak poczta polska wiecznie awiza zostawia bo im się nosić nie chce:/
Dlatego, że monopol jest niezdrowy, tym bardziej w wydaniu Państwa, gdyż spółki państwowe są zazwyczaj niewydajne.
Obecny problem z doręczaniem polega na tym, że po pierwsze utworzenie odpowiedniej infrastruktury wymaga dużo czasu i kapitału, po drugie większość podwykonawców to dwuosobowe firemki, które nie są w stanie nikogo zatrudnić bo by Im się robota opłacała, ale to już problem globalny.
Pracuje w INPOST to zdjęcie przedstawia ZPO wypełnione czyli list został odebrany a LÓTY napisała osoba odbierająca a nie pracownik i niech mi ktoś pokaże placówki poczty na wsiach bo w moim rejonie zostały zlikwidowane dwa lata temu. Świetnie odbierało sie takie listy na poczcie po 30 min oczekiwania gdy jedna z 4 pań tam siedzących zechciała kogoś przyjąć bo wcześniej pisała umowę kredytową, szukała po całym budynku paczki, lub rozliczała coś.
Mają do 19 bo zawszę mogą sie dłużej poopier.... .
Tu nie chodzi o błąd ortograficzny, tylko sytuację, którą potwierdzają nawet pracownicy sądów, adwokaci czy sami adresaci czekający na list z sądu. Wiem,że na wsiach nie ma już poczty, kiosków Ruchu też nie ma,a ludzie jakoś sobie radzili. I to nie w tym problem. Problem jest w nie dostarczaniu przesyłek w ustawowych terminach lub wcale, niekompetencji "urzędników", bo pani Zosia z kiosku urzędnikiem nie jest wcale, a doręczyciel nie jest listonoszem z prawdziwego zdarzenia. Ja wiem,że Poczta ma swoje za uszami,ale ja również wolę pocztę. Mam do niej więcej zaufania niż do PGP.
Jestem ciekaw czy tym co wybrali PGP jako dostarczyciela przesylek sądowych zostaną postawione zarzuty prokuratorskie? Moim zdaniem chyba nie bo ręka rękę myje.
10 "lótego" adresat otrzymuje przesyłkę natomiast 11.02 potwierdzenie o jej dostarczeniu trafia do oddziału PGP. Nie jest to trudne do ogarnięcia aczkolwiek mogę się mylić.
sprawdźcie datę nadania przesyłki ponieważ niekiedy sądy nadają listy w dniu rozpraw lub po (ja miałam taki przypadek)- to niestety nasze sądy tak pracują:/
Ale ściema !!!!!!! podpisał odbiór 10 lutego w przesyłka była wysłana 11 ? bo tak jest na pieczątce .
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Byłaby ściema, ale nie jest.Tam jest stempel placówki oddawczej tzn. jest to stempel mówiący o tym, kiedy placówka PGP odesłała zwrotkę do sądu, czyli dzień po odbiorze przez adresata.
10 LUTY 2014 napisany ,,LÓTY" tragedia i wypaczenie umysłowe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja w kwestii formalnej, nie 10 luty,a 10 lutego. To taki sam błąd jak lóty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to przynajmniej napisał człowiek dorosły i popełnił 1 błąd.A ja widziałem jak gó*****z z z gimnazjum napisał słowo WSCHÓD.Napisane było FZHUT.A co sądzisz o naszym prezydencie W BULU KOMOROWSKIM.No cóż jaki naród takie młodzieży chowanie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komorowski jest dyslektykiem, co nie ma wpływu na inteligencję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś daje tytuł Grupa Pocztowa i taki opis bo co? Bo klient nie potrafi napisać luty odbierając list? Data na pieczątce też się zgadza. Autor (swiruswirus) sam robi z siebie wiochę. Pewnie ktoś z sądu, kto sam nie zna procedur i narusza poufność korespondencji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlaczego jest złe? przesyłka do mnie miała dojść w tamtym miesiącu. w połowie lutego dzwonię o co chodzi. oczywiście muszę podać numer nadania, a jak mam mieć jak nic nie dostałem? odsyłają do sądu, sąd do nich i tak w koło macieju. a co się okazało? miesiąc czekała na wysłanie w PGP. no i co na to?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mój chłopak pracuje w pgp. wszystkie afery z przesyłkami, ich niedostarczaniem itp, to nie wina pracowników,tylko zarządu i ludzi, którzy się chcą tylko nachapać kasy, właścicieli za biureczkami, którzy myślą, że mają nadproduktywne roboty zamiast pracowników.. a oni dostają tyle paczek i przesyłek, że nawet przez 24 godziny nie obrobiliby tego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To co robią? Część idzie do kontenera żeby wyrobić "normę" i zdążyć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kolejny id**tyzm naszego kraju - miarka się w końcu przeleje, wyjdziemy na ulice i zrobimy im taki dym jak Ukraińcy - bo tutaj inaczej już nie długo w tym kraju się nie da
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A wiesz, że Geralt umarł od ciosu widłami podczas zamieszek? Swoją drogą od wieśniaka, któremu darował życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
boże widzisz i nie grzmisz ....luty przez ó z kresk....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nawet listu nie dostałem o rozprawie i babka z sądu dzwoniła do mnie w dzien rozprawy ze jest rozprawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem pracownikiem poczty i z jednej strony bardzo się cieszę że taka firma wygrała przetarg. Teraz na pewno niezadowoleni klienci Poczty Polskiej odetchną pełną piersią stojąc w deszczowy dzień w kolejce do kiosku ruchu po awizowany list, a swoją drogą to ciekawe że właściciel Poczty ładuję kasę konkurencji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak ja dostalem od inpostu przesylke ktora mialem odebrac z kiosku ruchu ktory nie istnieje pozdro
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dostęp do zwrotki ma tylko doręczyciel i ludzie z InPost wiem bo sam tam pracuję więc kto zrobił to zdjęcie i wstawił na wiechę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolega z pracy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie do końca! Ma jeszcze Pani która dostała ją z powrotem i czasami osoba która przypadkiem ją znajdzie na ulicy :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widocznie znajomym królika to nie pasuje.Przetarg wygrała PGP i zaczęła normalnie dostarczać przesyłki.Jak dotychczas jest tylko niecałe 480 reklamacji na cały kraj.A PGP w przeciwieństwie do poczty nie powsadzało do zarządów i rad nadzorczych rodzinek sędziów,prokuratorów,posłów i innych uprzydupskich kórzy liczyli na profity. I TO ICH Q.WA BOLI NAJBARDZIEJ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odbiorca też się nie popisał z tym "10 lóty 2014" w dodatku napisane w miejscu gdzie ma być imię i nazwisko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracuję w Sądzie i widzę co się dzieje. Żadne awizo nie wróciło jeszcze z adnotacją "adresat wyprowadził się" itp. Zwrotne poświadczenia odbioru wracają dłużej niż w przypadku Poczty Polskiej. Zdarzyły się przypadki zgubienia akt wysłanych z Sądów. Ludzie nie wiedzą, gdzie odbierać korespondencję a jak dzwonią do placówki to pracownicy zwyczajnie ich zbywają. Całkowity nieprofesjonalizm - winien być karalny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest sytuacja nagminna nawet w dużych miastach, sądy powinny zerwać umowę z tym dostarczycielem poczty bo to jakaś pomyłka jest ostatnio była artykuł na temat tego ile przesyłek nie było dostarczonych właśnie z sądów i miało to duże konsekwencja dla człowieka który nawet awizo nie miał wrzuconego do skrzynki że ma jakąś przesyłkę do odbioru. Poczta polska jest jaka jest ale przynajmniej nie gubi przesyłek tak często jak cudowny InPost. Porażka na maksa ta całą grupa pocztowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lutego, lutego, ku**a !!! w listach i mailach!!! nie 10 luty!!! już pomijam ó co jest patologią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mi tam pasuje, że nie muszę lecieć po przesyłkę na drugi koniec miasta do punktu tylko 5 m przed dom do ruchu. A jeśli chodzi o przesyłki to przynajmniej u mnie w Tomaszowie je dostarczają do domu a nie tak jak poczta polska wiecznie awiza zostawia bo im się nosić nie chce:/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"10 lóty 2014" -dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I paru de**li psuje wizerunek całości ;/ Pomysł nie jest głupi tylko nie dopracowany :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego u nas rozpierdziela się wszystko co państwowe? Może i ta poczta nie była idealna, ale jakoś przesyłki trafiały.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego, że monopol jest niezdrowy, tym bardziej w wydaniu Państwa, gdyż spółki państwowe są zazwyczaj niewydajne. Obecny problem z doręczaniem polega na tym, że po pierwsze utworzenie odpowiedniej infrastruktury wymaga dużo czasu i kapitału, po drugie większość podwykonawców to dwuosobowe firemki, które nie są w stanie nikogo zatrudnić bo by Im się robota opłacała, ale to już problem globalny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracuje w INPOST to zdjęcie przedstawia ZPO wypełnione czyli list został odebrany a LÓTY napisała osoba odbierająca a nie pracownik i niech mi ktoś pokaże placówki poczty na wsiach bo w moim rejonie zostały zlikwidowane dwa lata temu. Świetnie odbierało sie takie listy na poczcie po 30 min oczekiwania gdy jedna z 4 pań tam siedzących zechciała kogoś przyjąć bo wcześniej pisała umowę kredytową, szukała po całym budynku paczki, lub rozliczała coś. Mają do 19 bo zawszę mogą sie dłużej poopier.... .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu nie chodzi o błąd ortograficzny, tylko sytuację, którą potwierdzają nawet pracownicy sądów, adwokaci czy sami adresaci czekający na list z sądu. Wiem,że na wsiach nie ma już poczty, kiosków Ruchu też nie ma,a ludzie jakoś sobie radzili. I to nie w tym problem. Problem jest w nie dostarczaniu przesyłek w ustawowych terminach lub wcale, niekompetencji "urzędników", bo pani Zosia z kiosku urzędnikiem nie jest wcale, a doręczyciel nie jest listonoszem z prawdziwego zdarzenia. Ja wiem,że Poczta ma swoje za uszami,ale ja również wolę pocztę. Mam do niej więcej zaufania niż do PGP.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem ciekaw czy tym co wybrali PGP jako dostarczyciela przesylek sądowych zostaną postawione zarzuty prokuratorskie? Moim zdaniem chyba nie bo ręka rękę myje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny przykład tego, że Polska się sypie. To jest jej kres.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehhe ale co lepsze zobaczcie mandaty wypisywane przez policjantów badz staż miejska to dopiero cyrk a wy sie jakiegoś pgp czepiacie ;p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dostarczono, bo nie mogli w kalendarzu znaleźć "lótego".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko ile punktów Ruchu znajduje się na wsiach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ile placówek pocztowych znajduje się na wsiach??? hahaha dobre :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
10 "lótego" adresat otrzymuje przesyłkę natomiast 11.02 potwierdzenie o jej dostarczeniu trafia do oddziału PGP. Nie jest to trudne do ogarnięcia aczkolwiek mogę się mylić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja otrzymałem wezwanie do sądu dwa dni po rozprawie.na szczęście wstawiennictwo było nieobowiązkowe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stawiennictwo chyba;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stawiennictwo chyba;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sprawdźcie datę nadania przesyłki ponieważ niekiedy sądy nadają listy w dniu rozpraw lub po (ja miałam taki przypadek)- to niestety nasze sądy tak pracują:/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z tej strony podpisuje się odbiorca a z 2 doręczyciel więc wg mnie to lipa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale ściema !!!!!!! podpisał odbiór 10 lutego w przesyłka była wysłana 11 ? bo tak jest na pieczątce .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale ściema !!!!!!! podpisał odbiór 10 lutego w przesyłka była wysłana 11 ? bo tak jest na pieczątce .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłaby ściema, ale nie jest.Tam jest stempel placówki oddawczej tzn. jest to stempel mówiący o tym, kiedy placówka PGP odesłała zwrotkę do sądu, czyli dzień po odbiorze przez adresata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lÓty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane