kiedyś to były czasy granie w gumę, klasy, berek w chowanego i wiele innych wakacje to były wakacje jak w południe się z domu wyszło to się na wieczór przychodziło brudnym zmęczonym ale za to cholernie szczęśliwym, czy dzisiejsze dzieci są szczęśliwe?mam nadzieje że tak.
Dokładam robienie tratwy na stawku, zabawa w wojnę (karabiny z patyków), wypady na ogródki działkowe (jabłka w domu gniły, ale kwaśne z drzewka lepiej smakowały :p), korki z saletrą i numer z butelką od mleka na klamce :)
Za moich czasów (rocznik 1982) karą był zakaz wychodzenia na dwór. a teraz sam mam pięcioletniego syna i pół godziny proszę się zeby wyszedł ze mną na dwór w piłke pokopać.
A potem będą się przy piwku chwalić ... STARYY ja się z 3 naraz lałem, CZAISZZZZ, jak nimi pozamiatałemmm, no jak jednemu przywaliłem to mu się kredki z tornistra wysypały. Ciekawi ludzi, w paca grypsrka lubi takich chłoptasiów ;-)
Łeee tam, jak byłem mały i nie chciałem wracać do domu, rodzice mówili mi że oni to na wsi robili, oporządzili wszystko i do domu spać musieli iść, po południu przed obiadem i po obiedzie mieli troche czasu na grę, albo w nidziele. Więc kwestia pokolenia, no i konflikt pokoleniowy, każdy uważa że w jego czasach było ciężej, a to kwestia postępu nauki i tyle.
Moje dzieciństwo: Bieganie po dachach garaży, po drzewach, zabawa "na trzepaku" i powrót do domu brudny i z zadrapaniami po 21:00 (w wakacje). Nie wiedziałem co to komputer i komórka :) Tzn. widziałem komórkę u wujka ale taką starą cegłówkę z wysuwaną antenką 5cm no ale to była pierwsza połowa lat "90 ;)
Pamiętam siedzenie na ławce, granie w wykopanego na boisku to były czasy. A teraz nie dziwie sie że jest tyle gwałtów, 14 letnie dziewczynki chodzą z brzuszkiem naogląda sie tych pierdołów na necie gwiazdeczki, facebook, ach szkoda gadać ide na piwo:)
Jak ja wspominał dziecinstwo? Walka z niewidzialnymi smokami na kije, budowanie baz, podchody, chowany, goniany:-)
Jednym słowem, dziękuje ci Boże ze za moich czasów nie było wypasionych komputerów, telefoonow, laptopów, tabletow :-)
Zabawa w sklep, żużel z kapsli, namioty z koców pod blokiem, baza za osiedlem, zakopywanie skarbów w puszce, gra z zbijanego, ringo, zabawa w chowanego, spacer wieczorem po cmentarzu i opowiadanie o duchach, skakanie na skakance, przez gumę, odkrywanie świata (czyli podróż za osiedle), gra w klasy...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie dzieciństwa. Ale nasze dzieciństwo to też pierwsze gierki elektroniczne, game-boy, video, gadżety . Wydaje mi się, że jesteśmy tym pokoleniem które miało możliwość zakosztowania i jednego i drugiego.
Szkolne dyskoteki, pierwsze miłości, kaseciaki i bumboxy, balonówki z kaczorem donaldem, wołanie mamy: choć żesz juz do domu bo kolacja dawno wystygła, spać bo jutro do szkoły nie wstaniesz, kolonie i łzy kiedy trzeba było z nich wracać do domu...
S*doms, jeśli to Ty wyskoczyłeś zza cmentarnego pomnika, to tak ;)) Wiesz, nasze osiedle powstało obok cmentarza, ale ładnie się wkomponowało wszystko w krajobraz, lubiliśmy chodzić na cmentarz, zwłaszcza 1 listopada. Atmosfera sprzyjała :)
rosol i schabowy przy rodzinnym stole a nie w knajpie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja gralam z chlopakami,w pilke nozna,jedzilam z moja przyjciolka ,na rowerowe wycieczki,ktore sie roznie konczyly,czasem chcialabym ten czas cofnac,bylo super.
ja wspominam super ;)) przesiadywanie po szkole na dworze, jeżdżenie rowerami i zabawa w policjantów i złodziei z kumplami, w chowanego wieczorem aż po całej ulicy włącznie z polem zboża, granie w nogę, siatę albo na amidze ;)) mama wiecznie niemogąca mnie ściągnac na kolację do domu ;) guma donald, walkman i słuchanie s**ce girls :P
masz przynajmniej co wspominać sam miałem bardzo podobnie, dzisiejsze dzieci uważają po co biegać po tym dworze jak kot z pęcherzem wracać do domu brudnym jak św***a i zmęczonym jak pies skoro mają telefon laptopy tablety i mogą siedzieć sobie w ciepłym domu w pokoju, nie starajcie się tego wytłumaczyć, nie da się, trzeba to po prostu przeżyć tą magie dzieciństwa.
Suuzi Kochaniutka co do gumy Donald hehe jedyne moje wspomnienie to jest takie, że była ona lepsza od dentysty. Twarda jak nieszczęście i super wyrywała ruszające się mleczaki ;)
A ja w pierwszej klasie, dorwałam się do dziennika i we wrześniu sama się oceniłam...miałam same piony na zakończenie roku ;) i znowu wpie*dol dostałam.
ooo! To były bajki! Jeszcze lepsze Muminki i ta straszna Buka po której każde dziecko miało lęki nocne ;) no i "Himen" krzyczący z mieczem "Mocy przybywaj!!!"
Miałam fajnego kolegę, tylko nie wiem czemu mu zawsze oko podbiłam,,,a jak jego starzy interweniowali, to pod stołem siedziałam, z obitą przez ojca d**ą ;))
Ja młodszą o trzy lata sąsiadkę, która niedawno się wprowadziła, straszyłam że mam bombę w ręce. Nie wiem jaki miałam w tym cel, i nie wiem dlaczego zawsze w to wierzyła ;)
kiedyś to były czasy granie w gumę, klasy, berek w chowanego i wiele innych wakacje to były wakacje jak w południe się z domu wyszło to się na wieczór przychodziło brudnym zmęczonym ale za to cholernie szczęśliwym, czy dzisiejsze dzieci są szczęśliwe?mam nadzieje że tak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładam robienie tratwy na stawku, zabawa w wojnę (karabiny z patyków), wypady na ogródki działkowe (jabłka w domu gniły, ale kwaśne z drzewka lepiej smakowały :p), korki z saletrą i numer z butelką od mleka na klamce :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety, taka prawda :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za moich czasów (rocznik 1982) karą był zakaz wychodzenia na dwór. a teraz sam mam pięcioletniego syna i pół godziny proszę się zeby wyszedł ze mną na dwór w piłke pokopać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak? żaden de**l nie robił mi zdjeć bez pozwolenia w miejscu publicznym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiem krótko: lepiej ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A potem będą się przy piwku chwalić ... STARYY ja się z 3 naraz lałem, CZAISZZZZ, jak nimi pozamiatałemmm, no jak jednemu przywaliłem to mu się kredki z tornistra wysypały. Ciekawi ludzi, w paca grypsrka lubi takich chłoptasiów ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Łeee tam, jak byłem mały i nie chciałem wracać do domu, rodzice mówili mi że oni to na wsi robili, oporządzili wszystko i do domu spać musieli iść, po południu przed obiadem i po obiedzie mieli troche czasu na grę, albo w nidziele. Więc kwestia pokolenia, no i konflikt pokoleniowy, każdy uważa że w jego czasach było ciężej, a to kwestia postępu nauki i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest jak zaraza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moje dzieciństwo: Bieganie po dachach garaży, po drzewach, zabawa "na trzepaku" i powrót do domu brudny i z zadrapaniami po 21:00 (w wakacje). Nie wiedziałem co to komputer i komórka :) Tzn. widziałem komórkę u wujka ale taką starą cegłówkę z wysuwaną antenką 5cm no ale to była pierwsza połowa lat "90 ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam siedzenie na ławce, granie w wykopanego na boisku to były czasy. A teraz nie dziwie sie że jest tyle gwałtów, 14 letnie dziewczynki chodzą z brzuszkiem naogląda sie tych pierdołów na necie gwiazdeczki, facebook, ach szkoda gadać ide na piwo:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja wspominał dziecinstwo? Walka z niewidzialnymi smokami na kije, budowanie baz, podchody, chowany, goniany:-) Jednym słowem, dziękuje ci Boże ze za moich czasów nie było wypasionych komputerów, telefoonow, laptopów, tabletow :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rower, spodnie potargane od łażenia po drzewach i płotach i dzieciaki mające czas na zabawę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podrapane łokcie i kolana,miliony siniaków,a dzisiaj nie wypada-nieładnie by wyglądało na słit foci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zabawa w sklep, żużel z kapsli, namioty z koców pod blokiem, baza za osiedlem, zakopywanie skarbów w puszce, gra z zbijanego, ringo, zabawa w chowanego, spacer wieczorem po cmentarzu i opowiadanie o duchach, skakanie na skakance, przez gumę, odkrywanie świata (czyli podróż za osiedle), gra w klasy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie dzieciństwa. Ale nasze dzieciństwo to też pierwsze gierki elektroniczne, game-boy, video, gadżety . Wydaje mi się, że jesteśmy tym pokoleniem które miało możliwość zakosztowania i jednego i drugiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahaha spacer po cmentarzach? malgo chyba się widzieliśmy? przypadkiem nie spacerowaliśmy może razem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie jeszcze grało się w diabła na złotym łańcuchu, wieloryba i w krowę :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkolne dyskoteki, pierwsze miłości, kaseciaki i bumboxy, balonówki z kaczorem donaldem, wołanie mamy: choć żesz juz do domu bo kolacja dawno wystygła, spać bo jutro do szkoły nie wstaniesz, kolonie i łzy kiedy trzeba było z nich wracać do domu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
S*doms, jeśli to Ty wyskoczyłeś zza cmentarnego pomnika, to tak ;)) Wiesz, nasze osiedle powstało obok cmentarza, ale ładnie się wkomponowało wszystko w krajobraz, lubiliśmy chodzić na cmentarz, zwłaszcza 1 listopada. Atmosfera sprzyjała :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ło bo to raz? hahaha i z latarkami pod szczękom :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rosol i schabowy przy rodzinnym stole a nie w knajpie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja gralam z chlopakami,w pilke nozna,jedzilam z moja przyjciolka ,na rowerowe wycieczki,ktore sie roznie konczyly,czasem chcialabym ten czas cofnac,bylo super.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja lubiłam się bawić z kolegami w doktora, każdy musiał pokazać ptaszka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To można powiedzieć, że byłaś takim małym ornitologiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja wspominam super ;)) przesiadywanie po szkole na dworze, jeżdżenie rowerami i zabawa w policjantów i złodziei z kumplami, w chowanego wieczorem aż po całej ulicy włącznie z polem zboża, granie w nogę, siatę albo na amidze ;)) mama wiecznie niemogąca mnie ściągnac na kolację do domu ;) guma donald, walkman i słuchanie s**ce girls :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
masz przynajmniej co wspominać sam miałem bardzo podobnie, dzisiejsze dzieci uważają po co biegać po tym dworze jak kot z pęcherzem wracać do domu brudnym jak św***a i zmęczonym jak pies skoro mają telefon laptopy tablety i mogą siedzieć sobie w ciepłym domu w pokoju, nie starajcie się tego wytłumaczyć, nie da się, trzeba to po prostu przeżyć tą magie dzieciństwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiedzą co tracą ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suuzi Kochaniutka co do gumy Donald hehe jedyne moje wspomnienie to jest takie, że była ona lepsza od dentysty. Twarda jak nieszczęście i super wyrywała ruszające się mleczaki ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja w pierwszej klasie, dorwałam się do dziennika i we wrześniu sama się oceniłam...miałam same piony na zakończenie roku ;) i znowu wpie*dol dostałam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sądząc po Twoich wpisach to byłaś ładny gagatek :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Macanie koleżanek w piwnicy,wąchanie kleju za garażami.Dopalanie kiepów i szaberki po okolicznych działkach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie mogles macac kolezanek na dzialkach a szabrowac piwnic?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to gagatek ! :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Kapitan Planeta" i "Wojownicze żółwie ninja".:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ooo! To były bajki! Jeszcze lepsze Muminki i ta straszna Buka po której każde dziecko miało lęki nocne ;) no i "Himen" krzyczący z mieczem "Mocy przybywaj!!!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałam fajnego kolegę, tylko nie wiem czemu mu zawsze oko podbiłam,,,a jak jego starzy interweniowali, to pod stołem siedziałam, z obitą przez ojca d**ą ;))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
straszenie o rok mlodszej kuzynki ,ze u babci w spizarce siedzi diabel i wezmie ja ,kiedy nie podzieli sie ze mna cukierkiem..;-P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chcesz cukierka ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lizaczka ;-P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja młodszą o trzy lata sąsiadkę, która niedawno się wprowadziła, straszyłam że mam bombę w ręce. Nie wiem jaki miałam w tym cel, i nie wiem dlaczego zawsze w to wierzyła ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
moja kuzynka do dzis nie lubi spizarek :-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A sąsiadka nie została terrorystką - może jednak miałam pozytywny wpływ na jej przyszłość ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skad wiesz co ona kombinuje w piwnicy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma na to czasu, siedzi "w pieluchach" ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzień w którym dozorca nie przyprowadził mnie za ucho do mamy był dniem straconym :}
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba cwerdziu z pigalaka cię alf przyprowadzał nawalonego na metę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mocno beczałeś jak ci trollowskie konto narciarza usuwali ciole?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cipko koło *uja mi to lata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane