Czy nie mieli już nikogo lepszego w tej PO? Lepiej już by wygrzebali kogoś mało znanego ale mądrego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
z tymi mądrymi wyszło, że ONA jest przemądrzała ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
mało znanego, ale mądrego... a co z parytetem płci?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zieluna, Twoim zdaniem ona trafiła na stanowisko ze względu na płeć i gdyby nie była kobietą to mielibyśmy kogoś "mądrzejszego i mniej znanego"?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Sama nie wiem, co o tym myśleć, ale jakoś nie widzę kompetencji tej pani do pełnienia takiej funkcji. Oczywiście, że nie tylko jej można zarzucić brak kompetencji, bo wspominany już Tusk - historyk, czy nasz pan prezydent, również historyk, przez media żartobliwie nazywany "marszałek - ja nie rozumie" (bo nie wiedział, że mówi się rozumiem), czy pani orientalistka Bieńkowska jako minister infrastruktury. Nie wiem, dlaczego Kopacz ma być premierem. Jako minister zdrowia zrobiła więcej złego niż dobrego. Powaliła służbę zdrowia - a my jej mamy cały kraj powierzyć?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zieluna, Tłumaczenie czegoś co uznajesz za "brak kompetencji" płcią to nic innego niż seksizm. Takie myślenie u inteligentnej kobiety jak Ty po prostu mnie boli. Kopacz otrzymała to stanowisko bo jest najbliższą, wierną współpracowniczką Tuska, do zaakceptowania przez frakcje liberalne i konserwatywne PO, do zaakceptowania przez społ bo nie jest "znikąd" (ze wzgl na poprzednie stanowisko, które też wymagało współpracy z ze wszystkimi partiami i dobrych układów - kolejna zaleta).
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jednocześnie jest na tyle mało charyzmatyczną, że nie zagrozi pozycji Tuska podczas jego nieobecności, mało tego - ukręci to łby (politycznie ;) innym liderom Platformy stopniowo usuwanym przez Tuska na przestrzeni lat. Politycy mają przeróżne doświadczenia i "zawody", bo udziału w grze interesów jaką jest polityka ani charyzmy nie uczą żadne studia a wyniki pracy nie są wykładnikiem kompetencji (bo wykształcenie a kompetencje to też 2 różne sprawy) jak w innych zawodach tylko wielu czynników owej "gry".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Żeby zilustrować to, wykształcenie w istocie nie ma ŻADNEGO znaczenia dodam, że Margaret Thatcher była chemiczką (specjalistką w konserwowaniu żywności), Churchill gdyby nie nazwisko nie ukończyłby żadnej szkoły... Takie przykłady można by mnożyć a wspomniany przez Ciebie historyk to niezwykle popularny zawód polityków.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a nie macie czasem wrażenia, że kobieta robi zawsze CZEGO szef od niej oczekuje..ja to widzę u SIEBIE w pracy .. kobiety są bardziej bezwzględne ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no a Merkel ma doktorat z chemii fizycznej, taka ciekawostka. Dagmik, ja po prostu usiłuję jakoś zrozumieć - dlaczego właśnie Kopacz. Co takiego sprawiło, że właśnie ona? No robię w głowię listę czynników, które mogły być decydujące. Kompetencje (to powinno być czynnikiem najważniejszym) - no nie... Nie uważam jej za osobę kompetentną, bo jako minister zdrowia była fatalna. Szeroko pojęte kwalifikacje (nie tylko wykształcenie) - bo ja wiem, też nie pasuje. Bliska współpraca z Tuskiem. No tak, jedna z bardziej zaufanych osób. No własnie - ale i tak jedna z wielu, a nie jedyna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Charyzmatyczna osobowość i umiejętność pociągania za sobą tłumów? Zdecydowanie nie. Społeczeństwo raczej jako antypatyczną osobę ją uważa i po prostu jej nie lubi (zatem popularności i rankingów PO nie podniesie). Czyli po prostu - ani kompetentna, ani charyzmatyczna, ani najlepsza z najlepszych. W stosunku do Bieńkowskiej powiedziano wprost, dlaczego dano jej stanowisko w Brukseli - i był to właśnie parytet płci. To żadna tajemnica. Może zatem Tusk nie chciał być gorszy od Brukseli? Bo ja spoglądam wstecz na "dokonania" Kopacz, to obraz zniszczenia jedynie widzę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zieluna, nie ma w tym nic "tajemniczego" a doszukiwanie się roli płci jest wręcz absurdalne. Puszczenie oka do feministek to nie było, sprawy kobiece nie są dla niej ważne i pokazała to w kwestii konwencji ds przemocy. Tusk planując objęcie stanowiska unijnego uczynił ją wiceprzewodniczącą a wcześniej zmienił status tak żeby gładko przejęła jego stanowisko - Kopacz była częścią strategii Tuska od lat zapewne i jego najbardziej zaufaną a jednocześnie najmniej mu zagrażającą współpracowniczką. To co Ty uważasz za kompetencje nie ma wielkiego znaczenia dla decyzji politycznych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Polityka to gra interesów, której celem jest władza. Kompetencje ciężko ocenić, zwłaszcza z zewnątrz, bo wyniki pracy nie są wykładnikiem kompetencji ale i systemu prawnego, nacisku grup interesu, interesów politycznych i personalnych partyjnych kolegów i zwierzchników, rozgrywek międzypartyjnych, wyników głosowań, pracy dostępnego personelu, budowania wizerunku, kontaktów z prasą i wielu, wielu innych. Co do Bieńkowskiej została wybrana spośród innych kandydatów, parytet płci nie dotyczył tylko jej stanowiska - sprowadzanie tego do parytetu uwłacza jej i nam - "nowa unia" też ma par
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
też ma parytet tak aby nowe państwa członkowskie też miały wpływ a nie zostały wykluczone przez większych graczy. Taki sposób rozkładania władzy ma swoje wady ale ma na celu demokratyzację unii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie rozpisuję się aby "bronić" Kopacz, uważam ją za złą kandydatkę ani nie darzę jej sympatią - jednocześnie doskonale rozumiem dlaczego została wybrana i jej kandydatura była dla mnie oczywista na długo przed oficjalnym ogłoszeniem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Można i tak to rozpatrywać, jako część strategii - tylko co to za strategia, jeżeli obsadza się kluczowe stanowisko taką osobą, która psuje ogólny wizerunek PO i tylko szkodzi?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To ciekawsze pytanie. Wybór Kopacz jest "bezpieczny" i podyktowany interesem Tuska. Nie było innych kandydatów, którzy nie zagrażali by jego pozycji i jego wizji PO. Osoba mniej znana miałaby problem z utrzymaniem się do końca kadencji, stanowiłaby też większe ryzyko (co do reakcji społ, co do swoich działań, co do reakcji partii, opozycjiitd), byłaby odczytana jako "pozostawienie Polski byle komu"; wybór silnej osobowości spoza kręgu Tuska to oczywiste pożegnanie się z PO. Niedomagania wizerunkowe Kopacz to coś "do przełknięcia" i do poprawienia - można się spodz
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Można się spodziewać populistycznych decyzji nowej premier i pracy nad wizerunkiem.
Ja to widzę tak: Tusk jako silna postać, z którą liczy się większość w rządzie, zostawia stanowisko osobie, która może nie udźwignąć ciężaru władzy. Mam wrażenie, że Kopacz nie będzie takim autorytetem jakim był Tusk.
Nie żartowałam, napisałam jak to widzę. Myślę, że nie zinterpretowałeś tego jak chciałam to przekazać. Nie brałam pod uwagę sympatii politycznych społeczeństwa, tylko charakterystykę postaci jaką jest Tusk i zastępująca go w fotelu premiera Kopacz. A głupia nie jestem i mam tego świadomość, więc daruj sobie te przytyki.
dla mnie jest i bedzie klamliwa cmentarna hiena..Pamietam jak sie zarzekala,ze kazda piedz ziemi ,kazda skiba,kazdy skrawek gruntu byl dokladnie przeszukany po katastrofie w Smolensku .Potem jeszcze dlugo znajdowano i nie identyfikowano szczatkow jak trzeba.Do tego stopnia ze dochdzilo do tragicznych pomylek przy pochowkach.Pluje tej babie w twarz!
Zastanawiam kto będzie gorszym premierem, Pani rozdająca premie, czy Pan Tusk...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ta Pani jest bardziej CYNICZNA niż rudzielec ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy nie mieli już nikogo lepszego w tej PO? Lepiej już by wygrzebali kogoś mało znanego ale mądrego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z tymi mądrymi wyszło, że ONA jest przemądrzała ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mało znanego, ale mądrego... a co z parytetem płci?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, Twoim zdaniem ona trafiła na stanowisko ze względu na płeć i gdyby nie była kobietą to mielibyśmy kogoś "mądrzejszego i mniej znanego"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sama nie wiem, co o tym myśleć, ale jakoś nie widzę kompetencji tej pani do pełnienia takiej funkcji. Oczywiście, że nie tylko jej można zarzucić brak kompetencji, bo wspominany już Tusk - historyk, czy nasz pan prezydent, również historyk, przez media żartobliwie nazywany "marszałek - ja nie rozumie" (bo nie wiedział, że mówi się rozumiem), czy pani orientalistka Bieńkowska jako minister infrastruktury. Nie wiem, dlaczego Kopacz ma być premierem. Jako minister zdrowia zrobiła więcej złego niż dobrego. Powaliła służbę zdrowia - a my jej mamy cały kraj powierzyć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, Tłumaczenie czegoś co uznajesz za "brak kompetencji" płcią to nic innego niż seksizm. Takie myślenie u inteligentnej kobiety jak Ty po prostu mnie boli. Kopacz otrzymała to stanowisko bo jest najbliższą, wierną współpracowniczką Tuska, do zaakceptowania przez frakcje liberalne i konserwatywne PO, do zaakceptowania przez społ bo nie jest "znikąd" (ze wzgl na poprzednie stanowisko, które też wymagało współpracy z ze wszystkimi partiami i dobrych układów - kolejna zaleta).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednocześnie jest na tyle mało charyzmatyczną, że nie zagrozi pozycji Tuska podczas jego nieobecności, mało tego - ukręci to łby (politycznie ;) innym liderom Platformy stopniowo usuwanym przez Tuska na przestrzeni lat. Politycy mają przeróżne doświadczenia i "zawody", bo udziału w grze interesów jaką jest polityka ani charyzmy nie uczą żadne studia a wyniki pracy nie są wykładnikiem kompetencji (bo wykształcenie a kompetencje to też 2 różne sprawy) jak w innych zawodach tylko wielu czynników owej "gry".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby zilustrować to, wykształcenie w istocie nie ma ŻADNEGO znaczenia dodam, że Margaret Thatcher była chemiczką (specjalistką w konserwowaniu żywności), Churchill gdyby nie nazwisko nie ukończyłby żadnej szkoły... Takie przykłady można by mnożyć a wspomniany przez Ciebie historyk to niezwykle popularny zawód polityków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie macie czasem wrażenia, że kobieta robi zawsze CZEGO szef od niej oczekuje..ja to widzę u SIEBIE w pracy .. kobiety są bardziej bezwzględne ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no a Merkel ma doktorat z chemii fizycznej, taka ciekawostka. Dagmik, ja po prostu usiłuję jakoś zrozumieć - dlaczego właśnie Kopacz. Co takiego sprawiło, że właśnie ona? No robię w głowię listę czynników, które mogły być decydujące. Kompetencje (to powinno być czynnikiem najważniejszym) - no nie... Nie uważam jej za osobę kompetentną, bo jako minister zdrowia była fatalna. Szeroko pojęte kwalifikacje (nie tylko wykształcenie) - bo ja wiem, też nie pasuje. Bliska współpraca z Tuskiem. No tak, jedna z bardziej zaufanych osób. No własnie - ale i tak jedna z wielu, a nie jedyna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Charyzmatyczna osobowość i umiejętność pociągania za sobą tłumów? Zdecydowanie nie. Społeczeństwo raczej jako antypatyczną osobę ją uważa i po prostu jej nie lubi (zatem popularności i rankingów PO nie podniesie). Czyli po prostu - ani kompetentna, ani charyzmatyczna, ani najlepsza z najlepszych. W stosunku do Bieńkowskiej powiedziano wprost, dlaczego dano jej stanowisko w Brukseli - i był to właśnie parytet płci. To żadna tajemnica. Może zatem Tusk nie chciał być gorszy od Brukseli? Bo ja spoglądam wstecz na "dokonania" Kopacz, to obraz zniszczenia jedynie widzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, nie ma w tym nic "tajemniczego" a doszukiwanie się roli płci jest wręcz absurdalne. Puszczenie oka do feministek to nie było, sprawy kobiece nie są dla niej ważne i pokazała to w kwestii konwencji ds przemocy. Tusk planując objęcie stanowiska unijnego uczynił ją wiceprzewodniczącą a wcześniej zmienił status tak żeby gładko przejęła jego stanowisko - Kopacz była częścią strategii Tuska od lat zapewne i jego najbardziej zaufaną a jednocześnie najmniej mu zagrażającą współpracowniczką. To co Ty uważasz za kompetencje nie ma wielkiego znaczenia dla decyzji politycznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polityka to gra interesów, której celem jest władza. Kompetencje ciężko ocenić, zwłaszcza z zewnątrz, bo wyniki pracy nie są wykładnikiem kompetencji ale i systemu prawnego, nacisku grup interesu, interesów politycznych i personalnych partyjnych kolegów i zwierzchników, rozgrywek międzypartyjnych, wyników głosowań, pracy dostępnego personelu, budowania wizerunku, kontaktów z prasą i wielu, wielu innych. Co do Bieńkowskiej została wybrana spośród innych kandydatów, parytet płci nie dotyczył tylko jej stanowiska - sprowadzanie tego do parytetu uwłacza jej i nam - "nowa unia" też ma par
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też ma parytet tak aby nowe państwa członkowskie też miały wpływ a nie zostały wykluczone przez większych graczy. Taki sposób rozkładania władzy ma swoje wady ale ma na celu demokratyzację unii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozpisuję się aby "bronić" Kopacz, uważam ją za złą kandydatkę ani nie darzę jej sympatią - jednocześnie doskonale rozumiem dlaczego została wybrana i jej kandydatura była dla mnie oczywista na długo przed oficjalnym ogłoszeniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Można i tak to rozpatrywać, jako część strategii - tylko co to za strategia, jeżeli obsadza się kluczowe stanowisko taką osobą, która psuje ogólny wizerunek PO i tylko szkodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ciekawsze pytanie. Wybór Kopacz jest "bezpieczny" i podyktowany interesem Tuska. Nie było innych kandydatów, którzy nie zagrażali by jego pozycji i jego wizji PO. Osoba mniej znana miałaby problem z utrzymaniem się do końca kadencji, stanowiłaby też większe ryzyko (co do reakcji społ, co do swoich działań, co do reakcji partii, opozycjiitd), byłaby odczytana jako "pozostawienie Polski byle komu"; wybór silnej osobowości spoza kręgu Tuska to oczywiste pożegnanie się z PO. Niedomagania wizerunkowe Kopacz to coś "do przełknięcia" i do poprawienia - można się spodz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Można się spodziewać populistycznych decyzji nowej premier i pracy nad wizerunkiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to widzę tak: Tusk jako silna postać, z którą liczy się większość w rządzie, zostawia stanowisko osobie, która może nie udźwignąć ciężaru władzy. Mam wrażenie, że Kopacz nie będzie takim autorytetem jakim był Tusk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty czeka ale teraz to zartujesz czy mowisz prawde ?? bo przez internet ciezko wyczuc kiedy glupi zartuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie żartowałam, napisałam jak to widzę. Myślę, że nie zinterpretowałeś tego jak chciałam to przekazać. Nie brałam pod uwagę sympatii politycznych społeczeństwa, tylko charakterystykę postaci jaką jest Tusk i zastępująca go w fotelu premiera Kopacz. A głupia nie jestem i mam tego świadomość, więc daruj sobie te przytyki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ok to zadam inne pytanie ... jesteś blondynką ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tusk ją namaścił bo spełnia podstawowe kryteria PO: mierna i wierna. Tyle wystarczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie jest i bedzie klamliwa cmentarna hiena..Pamietam jak sie zarzekala,ze kazda piedz ziemi ,kazda skiba,kazdy skrawek gruntu byl dokladnie przeszukany po katastrofie w Smolensku .Potem jeszcze dlugo znajdowano i nie identyfikowano szczatkow jak trzeba.Do tego stopnia ze dochdzilo do tragicznych pomylek przy pochowkach.Pluje tej babie w twarz!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane