Bo w czasie jak pani kucharka tyra w stołówce, to nie ma jak zrobić obiadu dla rodziny.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widac ze nie zrozumiales absurdu (i kilku 'bystrych' podobnych tobie). Chodzi o to by takie sprawy zalatwiac miedzy doroslymi. Wypraszanie dziecka przy innych za niedbalosc rodzicow odbija sie na samym dziecku
a co jak wam powiem że sama to przerabiałam? Miałam obiady z opieki społecznej i jak się dwa dni spóźnili to nie dostałam obiadu.... nikt nie wie jak się wtedy dziecko czuje
Dla mnie to normalne,chcesz jesc plac,nie masz na jedzenie przestan pic i palic i bedziesz mial na papu.Niech ludzie w polsce sie wrescie naucza ze na wszystko trzeba samemu zapracowac.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widac ze nie zrozumiales absurdu (i kilku 'bystrych' podobnych tobie). Chodzi o to by takie sprawy zalatwiac miedzy doroslymi. Wypraszanie dziecka przy innych za niedbalosc rodzicow odbija sie na samym dziecku
A państwo na krk wydaje ponad 2miliardy zł, bo oni to "przyszłość polski" i jak wyglądają! a nie jakieś dzieci (czytaj bachory)!!!!!!!!!!.To tak po katolicku i PiS-owsko czyli "spieprzaj dziadu!"
a ty masz 12 że używasz "xD"?PS ja mam 115 bo jak wiadomo każdy ma potrzebę podawania danych osobowych przy pierwszej lepszej okazji a wszystko co można zobaczyć w necie to prawda absolutna... przynajmniej dla IksDeków.
a kto ma płacić? sekretarka z własnych pieniędzy? księgowa z wypłaty czy nauczyciele mają się składać? jest sporo rodziców którzy spóźniają się nie 2 dni a 2 tygodnie aż w końcu przstają płacić w ogóle. Sądzisz że łatwo wyegzekwować należności? Nie jest to tylko kwestja braku pieniędzy ale np. poglądu że państwo zapłaci, przecież to tylko miesiąc, przecież dziecka za to nie wyrzucą...
\\\ maxicoveri, bierz tabletki zapisane przez lekarz, i w ilości przez niego zaaplikowanej. I jedz do Korei, Północnej oczywiście, tam wszystkie dzieci jedzą na stołówkach, ale rodzice w chórach spiewaja, jak któryś fałszuje, to jest takie miejsce gdzie śpiewać nauczą. Dokładnie
Kiedyś w szkołach były kucharki, teraz do większości szkół posiłki dostarczają firmy kateringowe. Niech ktoś mi wytłumaczy, co się lepiej opłaca??? Oczywiscie, że za darmowe obiady płaci opieka społeczna, i dobrze. Ale za te pieniądze najedli by się wszystkie dzieci, jakby w szkołach gotowały kucharki.
Lepiej opłaca się catering, dlatego szkoły go wprowadzają. Jedzenie jest gorsze, ale tańsze, ponieważ firma cateringowa obsługuje większą ilość klientów, więc koszty też się rozkładają. Tymczasem przy zatrudnianiu kucharek (powinny być co najmniej dwie) te koszty ponosi szkoła, czasem dosyć mała.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To zależy, co ma się "opłacać". Wbrew pozorom firmy cateringowe mało sobie nie liczą, a w niektórych szkołach, nawet małych, są jednak kucharki i nikt nie narzeka na zbyt wysokie koszty. W szkole mojego dziecka jest catering i dyrektor mówi wprost - jedyne co go powstrzymuje to fakt, że musiałby tę kuchnię wyremontować, bo inaczej sanepid się przyczepi. Na zatrudnienie kucharki spokojnie dostałby kasę z różnorakich programów z PUP, tak jak zatrudnia sprzątaczki od lat. Pracownik byłby prawie za free. I dokładnie - gotując w wielkim garze, dla 2 dzieci by zostało też.
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, szczyt draństwa. Zapewne jest to straszak na rodziców którzy wszystko mają w dup/ie i płacą kiedy chcą. nie piszcie mi tu o biedzie bo biednym dzieciom gops/mops dofinansowuje albo nawet finansuje obiady.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bo w Polsce obiady dla głodnych dzieci są tylko dla bogatych...
4.2 zł dziennie za obiad. Faktycznie dla milionerów...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nadal trzeba te pieniądze mieć, ja mam, ale wiele osób nie ma. Karmimy setki ś**ń na stanowiskach, a nie możemy biednym dzieciom dać darmowego obiadu. Zaiste szlachetne, zwłaszcza że to tylko 4,2zł jak sam napisałeś.
hubertberger -jeśli nie masz na obiad dla dziecka 80 zł miesięcznie, to znaczy, że nie masz na ubrania, zabawki, podręczniki. Dobra rada - nie rozmnażaj się mając gołą d**ę... Stworzysz rzesze kolejnych roszczeniowych niedorajd, użalającuch się nad swoim losem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie umiesz czytać? Napisałem, że ja mam, ale nie zawsze miałem i rozumiem ludzi, którzy nie maja. Widać nigdy biedy nie miałeś, pewnie tata w sejmie siedzi.
hubertberger - tekst jest napisany przykładowo. Jest mi obojętne czy masz, czy miałeś i czy będziesz miał pieniądze. Stary chłop z Ciebie a nie wiesz, że wystarczy zgłosić dzieci na dofinansowanie posiłków. Sporo uczniów ma zapewniony obiad dzięki opiece społecznej i darczyńcom.
Może niech Jurek Owsiak zacznie pomagać takim dzieciom.nie pomoże a wiecie cZemu? Bo za hurtowy zakup sprzętu do szpitali ma niezłą działkę.dlaczego co roku kupuje te same go**o od tego samego hurtownika??? Ten złodziej powinien w celi siedzieć wraz z zonka
Kupienie dziecku jedzenia i ubrania, to za****y obowiązek rodzica a nie Owsiaka. Choroba natomiast, to nieszczęśliwy przypadek losowy, na który pojedynczy rodzic nie ma wpływu.
Jeżeli kogoś nie stać zapłacić kilkadziesiąt złotych miesięcznie za obiadki dla dziecka to za pewne dziecku żyje się u niego tak świetnie jak psu bez budy. Mam znajomych, którzy biorą się za rodzicielkę nie mając nic - własnego lokum, sensownych dochodów itd. Wierzą, że rodzice ich utrzymają, pomogą, pożyczą itd. Jeden znawca nawet tłumaczył mi, że rodzice + 5 dzieci żyjących nawet w marnych warunkach to i tak więcej szczęścia niż samotność.No nie wiem ja tam bym wolał urodzić się w rodzinie gdzie ojciec daje mi 50 zł na bułkę, a nie pożycza 3 zł, bo mu brakuje na browar.
Z resztą te patologiczne rodziny wielodzietne (nie mówię, że każda rodzina wielodzietna to patologia ofc) dostają z opieki społecznej kasę, a jeszcze nierzadko jakieś materialne datki z zapomogi typu mąka, chleb etc. To, że ktoś nie umie racjonalnie gospodarować swoim budżetem i dzieci stawia na ostatnim miejscu (sic!) tym bardziej nie jest winą szkoły ani dyrekcji.
ach ta gramatyka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie łapię, skoro nie płacisz za obiady to czemu twoje dziecko ma z nich korzystać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie jesteś przesadnie błyskotliwy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamiast szukać adresów polecam zapoznać się z art.14 KK.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a dlaczego rodziny pań kucharek mogą mieć darmowe obiadki...hhhmmm
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po w czasie jak pani kucharka tyra w stołówce, to nie ma jak zrobić obiadu dla rodziny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo w czasie jak pani kucharka tyra w stołówce, to nie ma jak zrobić obiadu dla rodziny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widac ze nie zrozumiales absurdu (i kilku 'bystrych' podobnych tobie). Chodzi o to by takie sprawy zalatwiac miedzy doroslymi. Wypraszanie dziecka przy innych za niedbalosc rodzicow odbija sie na samym dziecku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co jak wam powiem że sama to przerabiałam? Miałam obiady z opieki społecznej i jak się dwa dni spóźnili to nie dostałam obiadu.... nikt nie wie jak się wtedy dziecko czuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczera prawda.i dlaczego dziecka ma cierpieć za błędy dorosłych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczera prawda i dlaczego dzieci maja cierpieć za błędy dorosłych?czym one zawiniły???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej podjedz i zapłać za dzieci ktorych rodzice nie mają na posiłek dla nich :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jarek jak zwykle stosuje ateistyczne metody, i jak zwykle wrażliwy jest na krzywdę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A z jakiej racji mają jeść za darmo?! Rodzic albo płaci albo załatwia dofinansowanie z mopsu..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie to normalne,chcesz jesc plac,nie masz na jedzenie przestan pic i palic i bedziesz mial na papu.Niech ludzie w polsce sie wrescie naucza ze na wszystko trzeba samemu zapracowac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widac ze nie zrozumiales absurdu (i kilku 'bystrych' podobnych tobie). Chodzi o to by takie sprawy zalatwiac miedzy doroslymi. Wypraszanie dziecka przy innych za niedbalosc rodzicow odbija sie na samym dziecku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest jawna dyskryminacja, to raz. a dwa, że od najmłodszych lat dzieci będą wiedziały dzięki pani dyrektor, jakie życie ich czeka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czemu pani dyrektor ma fundowac jedzenie??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapłać za te posiłki komunisto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest wiocha tylko dzielenie dzieci na te lepsze i gorsze... Dzieciak nie dość że głodny to jeszcze spie&dolą mu samoocenę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może niech autor tej durnej wrzuty zacznie kupować dzieciom obiady?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obiad kosztuje 3 złote więc nie jest to jakaś straszna kwota. Rodzice powinni być odpowiedzialni i płacić w terminie. Tak wygląda dorosłe życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to za szkoła? "...nie mają zapłaconego obiad w terminie..." bo to nie po polsku!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A państwo na krk wydaje ponad 2miliardy zł, bo oni to "przyszłość polski" i jak wyglądają! a nie jakieś dzieci (czytaj bachory)!!!!!!!!!!.To tak po katolicku i PiS-owsko czyli "spieprzaj dziadu!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety, tylko dzieci cierpią. Autorze zapraszam z kałachem do restauracji zafundujesz mi obiad, bo moja matka nie zapłaciła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
23 lata i wciąż na garnuszku? xd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty masz 12 że używasz "xD"?PS ja mam 115 bo jak wiadomo każdy ma potrzebę podawania danych osobowych przy pierwszej lepszej okazji a wszystko co można zobaczyć w necie to prawda absolutna... przynajmniej dla IksDeków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie lepiej zafundować tym dzieciom obiady? Ktoś musi za nie zapłacić, dlaczego nie ty?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a gdzie ten pieprzony caritas?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma czegoś takiego jak Caritas. Są tylko ludzie, którzy chcą poprzez niego dawać pracę albo pieniądze. Dałeś? Jeśli nie, to nie marudź.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no to może na plebanie dowoźić ksiądz ponoć pomaga to może jakieś żarcie się też znajdzie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
brakło dofinansowania? no fakt trzeba było przeznaczyć na światynie opatrzności...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej się zastanów, ile ty dałeś na obiady biednych dzieci, zamiast innym go kieszeni zaglądać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Meloman ja obawiam sie ze dal wiecej niz ty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale dlaczego się obawiasz? Jeśli dał więcej, to świetnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W mojej parafii dzieci z ubogich rodzin dostają obiad w świetlicy przykościelnej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie chodziłem na obiady bo były niedobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakoś wośp i Owsik nie interesują się takimi tematami, czyżby za mało medialne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zrób coś sam a nie czekaj tylko na innych fiu.cie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ani parafie, ani Caritas również nie. Czyżby za mało medialne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kto ma płacić? sekretarka z własnych pieniędzy? księgowa z wypłaty czy nauczyciele mają się składać? jest sporo rodziców którzy spóźniają się nie 2 dni a 2 tygodnie aż w końcu przstają płacić w ogóle. Sądzisz że łatwo wyegzekwować należności? Nie jest to tylko kwestja braku pieniędzy ale np. poglądu że państwo zapłaci, przecież to tylko miesiąc, przecież dziecka za to nie wyrzucą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
\\\ maxicoveri, bierz tabletki zapisane przez lekarz, i w ilości przez niego zaaplikowanej. I jedz do Korei, Północnej oczywiście, tam wszystkie dzieci jedzą na stołówkach, ale rodzice w chórach spiewaja, jak któryś fałszuje, to jest takie miejsce gdzie śpiewać nauczą. Dokładnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoda, że nie masz: Adresu szkoły, kałasznikowa, fury, ani kasy na bilet pks... Masz tylko możliwość durnego klikania i gapienia się w monitor ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Adresu nie potrafiłby odczytać, kałacha odbezpieczyć, furą kierować a biletu skasować..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś w szkołach były kucharki, teraz do większości szkół posiłki dostarczają firmy kateringowe. Niech ktoś mi wytłumaczy, co się lepiej opłaca??? Oczywiscie, że za darmowe obiady płaci opieka społeczna, i dobrze. Ale za te pieniądze najedli by się wszystkie dzieci, jakby w szkołach gotowały kucharki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej opłaca się catering, dlatego szkoły go wprowadzają. Jedzenie jest gorsze, ale tańsze, ponieważ firma cateringowa obsługuje większą ilość klientów, więc koszty też się rozkładają. Tymczasem przy zatrudnianiu kucharek (powinny być co najmniej dwie) te koszty ponosi szkoła, czasem dosyć mała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zależy, co ma się "opłacać". Wbrew pozorom firmy cateringowe mało sobie nie liczą, a w niektórych szkołach, nawet małych, są jednak kucharki i nikt nie narzeka na zbyt wysokie koszty. W szkole mojego dziecka jest catering i dyrektor mówi wprost - jedyne co go powstrzymuje to fakt, że musiałby tę kuchnię wyremontować, bo inaczej sanepid się przyczepi. Na zatrudnienie kucharki spokojnie dostałby kasę z różnorakich programów z PUP, tak jak zatrudnia sprzątaczki od lat. Pracownik byłby prawie za free. I dokładnie - gotując w wielkim garze, dla 2 dzieci by zostało też.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o byś zrobił. (-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a może lepiej do rodziców którzy narażają swoje bachory na taki wstyd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoja stara nie mówiła nic takiego o tobie jak ją j#bałem w toi toi-u ^^
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, szczyt draństwa. Zapewne jest to straszak na rodziców którzy wszystko mają w dup/ie i płacą kiedy chcą. nie piszcie mi tu o biedzie bo biednym dzieciom gops/mops dofinansowuje albo nawet finansuje obiady.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo w Polsce obiady dla głodnych dzieci są tylko dla bogatych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
4.2 zł dziennie za obiad. Faktycznie dla milionerów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadal trzeba te pieniądze mieć, ja mam, ale wiele osób nie ma. Karmimy setki ś**ń na stanowiskach, a nie możemy biednym dzieciom dać darmowego obiadu. Zaiste szlachetne, zwłaszcza że to tylko 4,2zł jak sam napisałeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hubertberger -jeśli nie masz na obiad dla dziecka 80 zł miesięcznie, to znaczy, że nie masz na ubrania, zabawki, podręczniki. Dobra rada - nie rozmnażaj się mając gołą d**ę... Stworzysz rzesze kolejnych roszczeniowych niedorajd, użalającuch się nad swoim losem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie umiesz czytać? Napisałem, że ja mam, ale nie zawsze miałem i rozumiem ludzi, którzy nie maja. Widać nigdy biedy nie miałeś, pewnie tata w sejmie siedzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hubertberger - tekst jest napisany przykładowo. Jest mi obojętne czy masz, czy miałeś i czy będziesz miał pieniądze. Stary chłop z Ciebie a nie wiesz, że wystarczy zgłosić dzieci na dofinansowanie posiłków. Sporo uczniów ma zapewniony obiad dzięki opiece społecznej i darczyńcom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
UWAGA ! Politycy którzy nie będą wypełniać swoich obietnic wyborczych , będą wydalani z Kraju na Kamczatkę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
marzenia, ale dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cyrklowa 1, Warszawa, Praga południe. Można dyrekcji dać kilka lekcji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może niech Jurek Owsiak zacznie pomagać takim dzieciom.nie pomoże a wiecie cZemu? Bo za hurtowy zakup sprzętu do szpitali ma niezłą działkę.dlaczego co roku kupuje te same go**o od tego samego hurtownika??? Ten złodziej powinien w celi siedzieć wraz z zonka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kupienie dziecku jedzenia i ubrania, to za****y obowiązek rodzica a nie Owsiaka. Choroba natomiast, to nieszczęśliwy przypadek losowy, na który pojedynczy rodzic nie ma wpływu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyżby SP31 w Lublinie ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdzie tu wiocha .... norma nie ma siana nie ma jedzenia LIFE IS BRUTAL..... :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli kogoś nie stać zapłacić kilkadziesiąt złotych miesięcznie za obiadki dla dziecka to za pewne dziecku żyje się u niego tak świetnie jak psu bez budy. Mam znajomych, którzy biorą się za rodzicielkę nie mając nic - własnego lokum, sensownych dochodów itd. Wierzą, że rodzice ich utrzymają, pomogą, pożyczą itd. Jeden znawca nawet tłumaczył mi, że rodzice + 5 dzieci żyjących nawet w marnych warunkach to i tak więcej szczęścia niż samotność.No nie wiem ja tam bym wolał urodzić się w rodzinie gdzie ojciec daje mi 50 zł na bułkę, a nie pożycza 3 zł, bo mu brakuje na browar.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z resztą te patologiczne rodziny wielodzietne (nie mówię, że każda rodzina wielodzietna to patologia ofc) dostają z opieki społecznej kasę, a jeszcze nierzadko jakieś materialne datki z zapomogi typu mąka, chleb etc. To, że ktoś nie umie racjonalnie gospodarować swoim budżetem i dzieci stawia na ostatnim miejscu (sic!) tym bardziej nie jest winą szkoły ani dyrekcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To co ty masz za de**lnych znajomych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane