wózek dla 6-latka? Chyba coś Ci się wychowanie dziecka nie udało, jak takie duże w wózku wozisz. Swoją drogą w moich czasach, gdyby koledzy z zerówki zobaczyli, że rodzice wożą mnie w wózku to by mnie wyśmiali. Podobnie jak w takim wieku wyśmiewało się chłopców co robili siusiu nie przez rozporek a sciągając spodnie do kostek:)
Po kiego hooja tam pojechałeś ? Olej to goowno i za te same o ile nie mniejsze pieniądze jedź do Słowacji, inna mentalność obsługa i na pewno będziecie zadowoleni.
Przeżyłem podobną sytuację i już się wyleczyłem ze spędzania wolnego czasu w Polsce.
Próbował być ironiczny, ale jakoś mu nie wyszło. Na tysiące turystów przyjeżdżających w to miejsce, iluś tam będzie mocno niezadowolonych. Ja z Kasprowego mam wspaniałe wspomnienia. Bo ja byłam tam latem, bez dziecka, bez sprzętu narciarskiego ;D i przede wszystkim o własnych siłach weszłam na Kasprowy. Satysfakcja gwarantowana. Następnym razem proponuję panu wybrać, albo targa dziecko w wózku albo narty. Pan chciał wszystko na raz.
Dokładnie Małgosiu, mógł wziąść jeszcze pół roczne dziecko na Mount Everest i szukać frajera, który weźmie ich za 10 zł do helikoptera i przetransportuje na szczyt.
Dokładnie ochrona to nie bagażowi.. śmiać mi sie z faceta chce, książę za dyche dymany myślał że wszyscy w koło to służący pfff zdrowy facet a marudzi że musi wózek po schodach wnieść
Jedna konkluzja ciśnie się na usta: "jak się biedaku nie ma miedzi, to się w domu na d*pie siedzi". A nie na wyjazdy z partnerką, a później gorzkie żale na forum.
wózek dla 6-latka? Chyba coś Ci się wychowanie dziecka nie udało, jak takie duże w wózku wozisz. Swoją drogą w moich czasach, gdyby koledzy z zerówki zobaczyli, że rodzice wożą mnie w wózku to by mnie wyśmiali. Podobnie jak w takim wieku wyśmiewało się chłopców co robili siusiu nie przez rozporek a sciągając spodnie do kostek:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wózek snowboard i narty trzeba było zabrać jeszcze sanki leżak i ponton,i zapamiętać ochrona to nie bagażowi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
6-cio miesięczne dziecko to nie za małe na takie eskapady?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do jazdy busem czy winda to pewnie nie ale ale na snowboardzie to już pewnie za małe , no chyba, że sprzęt był tylko dekoracją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ETam za małe... Przytroczyć do deski i szu w dół...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po kiego hooja tam pojechałeś ? Olej to goowno i za te same o ile nie mniejsze pieniądze jedź do Słowacji, inna mentalność obsługa i na pewno będziecie zadowoleni. Przeżyłem podobną sytuację i już się wyleczyłem ze spędzania wolnego czasu w Polsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Próbował być ironiczny, ale jakoś mu nie wyszło. Na tysiące turystów przyjeżdżających w to miejsce, iluś tam będzie mocno niezadowolonych. Ja z Kasprowego mam wspaniałe wspomnienia. Bo ja byłam tam latem, bez dziecka, bez sprzętu narciarskiego ;D i przede wszystkim o własnych siłach weszłam na Kasprowy. Satysfakcja gwarantowana. Następnym razem proponuję panu wybrać, albo targa dziecko w wózku albo narty. Pan chciał wszystko na raz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie Małgosiu, mógł wziąść jeszcze pół roczne dziecko na Mount Everest i szukać frajera, który weźmie ich za 10 zł do helikoptera i przetransportuje na szczyt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż, są i tacy, którym nic i nikt nigdy w pełni nie dogodzi ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie ochrona to nie bagażowi.. śmiać mi sie z faceta chce, książę za dyche dymany myślał że wszyscy w koło to służący pfff zdrowy facet a marudzi że musi wózek po schodach wnieść
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedna konkluzja ciśnie się na usta: "jak się biedaku nie ma miedzi, to się w domu na d*pie siedzi". A nie na wyjazdy z partnerką, a później gorzkie żale na forum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane