Nie tylko zawartość mięsa liczy się w parówkach, ale tez to ile zawartego jest różnego rodzaju syfu, konserwantów, polepszaczy, wypełniaczy itd... bo co z tego że parówka ma 80 % mięsa, skoro pozostałe 20 % to czysta chemia, której tak trudno niestety w dzisiejszych czasach uniknąć.
I też kwestia ile relatywnie sobie krzyczą za dane parówki bo jak widziałem raz parówki z sokołowa co miały tam 70-kilka procent mięsa, a kosztowały 19 coś prawie 20 złoty to mi się śmiać chciało, za takie coś mogę dać kilkanaście złoty max i nie jest to wcale wygórowane żądanie bo jak jest promocja w biedrze na berlinki to potrafią kosztowac 10zł za kilo, normalnie kosztują gdzies 14, a mają 71% mięsa, ale to tylko pokazuje ile to gó**o jest tak na prawde warte skoro cos coś czasem kosztuje 20zł potrafi kosztować 10zł.
Kiedyś to nawet mortadela była lepsza niż dzisiejsze szynki i inne wędliny. Dziś to wszyscy chcą się dorobić jak najtańszym kosztem, gdzie się podział szacunek dla człowieka ?
Dobra parówka, to produkt głównie z odpadków masarskich. Mięso oddzielane mechanicznie, skórki, tłuszcz, uszy itp. - w tym cały urok parówki Jeśli ktoś oczekuje zwyczajnego mięsa w parówce, to niech kupi sobie kiełbasę. Parówka z szynki to nie parówka tylko produkt parówkopodobny dla "szlachty" (czytaj od początku, bo i tak nie zrozumiałeś). Idąc tym tropem, proponuję przeczytać skład pasztetu - będziecie mądrzejsi, zawiera mózgi, oczy i inne części "powszechnie niejadalne".
parówki to odpad,zwłaszcza krowie wymiona,resztki z kurczaków tzw w sklepie porcje rosołowe,skóry,błony i cała reszta ekskluzywnych dodatków za których utylizacje trzeba grubo płacić,ale można też zrobić z tego parówki na których sporo da się zarobić,
widze ze wasza wiedza jest zajebista wiecie wogole po co sie je parowki salcesony i inne zarcie z przemialow . nie dlatego ze sa tanie ,dlatego ze sa najlepszym zrodlem kolagenu .tak ze wszystkie chrzastki paznokcie rogi i inny tzw syf jest nam potrzebny zeby was na starosc stawy nie jebaly tak ze kupujac parowki za 30 zl trzeba byc id***a i podniecac sie tym ze sa z szynki czy innej czesci kurczakow czy swin. jedzcie tym bardziej mom bo zadne tabletki nie dadza wam tyle kolagenu co chrzastki smailo sie mozecie spytac lekarza to wam to potwierdzi albo sobie poczytajcie po necie
Zawsze czytam etykiety żeby nie dac sie robić w bamabuko... dzieki temu nie jem ketchupu z konserwantami skoro jest taki bez nich, jem parówki z wysoką zawartością mięsa, jem chleb zytni który jest z maki zytniej a nie pszennej a tylko nazywa sie zytni... polecam troche to wydłuża zakupy ale człowiek choć troche więcej wie co je :)
A tutaj odniosę się akurat do historii z kiełbasą, mianowicie widzę kiedyś w promocji kiełbasa "Wiejska" za 9,99 kilogram, no to myślę sobie coś tu śmierdzi i dobrze myślałem bo miała 29% mięsa w sobie, to ja juz nie wiedziałem co o tym mysleć jak mozna być bezczelnym żeby takie śc****o nazwać "wiejska", ale chyba mieli jakąś umbrellę na to bo zachwalały babki, a zachwalały a głupie ludzie kupowali, aż wstyd się przyznać, ale moja babcia ją kupiła, a kiedy powiedziałem jej co to za syf to mówi, a kobity tak zachwalały i kupowały, no i jak łatwo człowieka omamić??
cdn.I to szczególnie starsze osoby co nie czytają tych etykiet bo im się nie chce albo nie mogą bo okularków nie wzięli.I wtedy wychodzi naga prawda, tak starsi ludzie w szczególności hejtują, że teraz syf, chemia i "nie to co dawniej", a właśnie to oni są grupą społeczną co najłatwiej daje się omamić i wcisnąć sobie każdy syf i już pomijam, że nie tylko jedzenia to się dotyczy, ale i poważniejszych spraw, ale żeby od tematu nie odbiegać, wszytko kupią bo pulchna pani na mięsnym powiedziała, że świeżutka, dobra, bez konserwantów...ooo tak...
Kasy może i emeryt mało który ma w Polsce w nadmiarze, ale czasu to akurat maja pod dostatkiem, a o to tu własnie chodzi, bo jak chwilę pochodzisz, popatrzysz to może się okazać, że wędlina za 20zł/kg jest lepszej jakości niż jakas inna za 26zł-27zł, wiem bo bardzo skrupulatnie czytam etykiety i miałem kiedyś nawet przypadek gdzie wędlina, w której było 115g na 100g produktu kosztowała 24zł co jest na prawdę tanio, w momencie gdy wodna szyna z morlin kosztowała 27 przy zawartości 69g na 100g produktu, więc w dużej mierze chodzi o naiwność, a nie małą zawartość portfela.
No niestety muszę się zgodzić sytuacja jest taka że pewna firma chciała sprzedać mięso wołowe do firm które zajmowały się produkcją karm i dodatków dla zwierząt co się okazało po przebadaniu mięso nie spełniło wymogów i nie mogło zostać zakupione lecz problemu nie miał McDonald reszta jest chyba jasna
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
tych najdroższych oczywiście,bo nie w whiskasie za 1zł za saszetke i 4% mięsa.zadna nowość.
Ciekawe jakie masz parówki u siebie ruski geju jak Ci nie pasuje w Polsce to spadaj za Ural kałmuku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dlatego jak kupuję parówki to tylko berlinki;-)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś kupiłem celowo najdroższe, o najwyższej zawartości mięcha to rzeczywiście całkiem inaczej smakowały, niestety smak mi nie podszedł. Widocznie jeszcze nie jestem gotowy na 'luksus';-)
Pomimo ze to mom to parówki jednak maja sporo wartości dla zdrowia. zawieraja mase kolagenu łatwo przyswajalnego ( skórki, pazurki , chrzastki itp) działa to z\bawiennie na nasze stawy / Poczytajcie w necie i poszukajcie wypowiedzi profesorów na temat kolagenu w parówkach .Osobiście kupuje tylko Krakusa i babuni z max miesa . Nie wyobrazam sobie zeby nie zjeśc 2 razy w miesiacu Hot doga domowej roboty albo parówek z ketchupem i musztarda :D:D
i tak będzie smakowało do pewnego wieku ...dopóki Ci wątroby nie rozsadzi. Wtedy przyjdzie czas na refleksję i bardziej wnikliwe dobieranie produktów spożywczych w diecie. "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz. Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił"
Nie tylko zawartość mięsa liczy się w parówkach, ale tez to ile zawartego jest różnego rodzaju syfu, konserwantów, polepszaczy, wypełniaczy itd... bo co z tego że parówka ma 80 % mięsa, skoro pozostałe 20 % to czysta chemia, której tak trudno niestety w dzisiejszych czasach uniknąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I też kwestia ile relatywnie sobie krzyczą za dane parówki bo jak widziałem raz parówki z sokołowa co miały tam 70-kilka procent mięsa, a kosztowały 19 coś prawie 20 złoty to mi się śmiać chciało, za takie coś mogę dać kilkanaście złoty max i nie jest to wcale wygórowane żądanie bo jak jest promocja w biedrze na berlinki to potrafią kosztowac 10zł za kilo, normalnie kosztują gdzies 14, a mają 71% mięsa, ale to tylko pokazuje ile to gó**o jest tak na prawde warte skoro cos coś czasem kosztuje 20zł potrafi kosztować 10zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko bjedaki jedzom parufki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A YA LUBE PARUVKI :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie dlatego parówek nie jemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Berlinki są najlepsze :) po 3 parówkach z indykpolu mi się niedobrze robi... sokołów może się poprawił, że ma aż tyle procent albo w ch uja wali ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś to nawet mortadela była lepsza niż dzisiejsze szynki i inne wędliny. Dziś to wszyscy chcą się dorobić jak najtańszym kosztem, gdzie się podział szacunek dla człowieka ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od kiedy parowka to mieso?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https://www.youtube.com/watch?v=f9bpbdfM9j8 Smacznego !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smacznego !! https://www.youtube.com/watch?v=f9bpbdfM9j8
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ważne że smaczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra parówka, to produkt głównie z odpadków masarskich. Mięso oddzielane mechanicznie, skórki, tłuszcz, uszy itp. - w tym cały urok parówki Jeśli ktoś oczekuje zwyczajnego mięsa w parówce, to niech kupi sobie kiełbasę. Parówka z szynki to nie parówka tylko produkt parówkopodobny dla "szlachty" (czytaj od początku, bo i tak nie zrozumiałeś). Idąc tym tropem, proponuję przeczytać skład pasztetu - będziecie mądrzejsi, zawiera mózgi, oczy i inne części "powszechnie niejadalne".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba nigdy nie jadłeś pasztetu bez oczu, nie? Jest to możliwe, tylko trzeba sobie samemu taki zrobić - żadna filozofia!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mało mięsa w parówkach to przecież wina Tuska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
parówki to odpad,zwłaszcza krowie wymiona,resztki z kurczaków tzw w sklepie porcje rosołowe,skóry,błony i cała reszta ekskluzywnych dodatków za których utylizacje trzeba grubo płacić,ale można też zrobić z tego parówki na których sporo da się zarobić,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
LUBE CAJNIK Y NAPJERSNIK Z KOGUTA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
robisz komuś reklamę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widze ze wasza wiedza jest zajebista wiecie wogole po co sie je parowki salcesony i inne zarcie z przemialow . nie dlatego ze sa tanie ,dlatego ze sa najlepszym zrodlem kolagenu .tak ze wszystkie chrzastki paznokcie rogi i inny tzw syf jest nam potrzebny zeby was na starosc stawy nie jebaly tak ze kupujac parowki za 30 zl trzeba byc id***a i podniecac sie tym ze sa z szynki czy innej czesci kurczakow czy swin. jedzcie tym bardziej mom bo zadne tabletki nie dadza wam tyle kolagenu co chrzastki smailo sie mozecie spytac lekarza to wam to potwierdzi albo sobie poczytajcie po necie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polecam to oglądnąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polecam to oglądnąć: https://www.youtube.com/watch?v=2GSRI-B6ZjQ
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze czytam etykiety żeby nie dac sie robić w bamabuko... dzieki temu nie jem ketchupu z konserwantami skoro jest taki bez nich, jem parówki z wysoką zawartością mięsa, jem chleb zytni który jest z maki zytniej a nie pszennej a tylko nazywa sie zytni... polecam troche to wydłuża zakupy ale człowiek choć troche więcej wie co je :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niby sprawa oczywista, a aż dziw, że ludzie nawet nie patrzą, a tak narzekają, że syf i chemia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tutaj odniosę się akurat do historii z kiełbasą, mianowicie widzę kiedyś w promocji kiełbasa "Wiejska" za 9,99 kilogram, no to myślę sobie coś tu śmierdzi i dobrze myślałem bo miała 29% mięsa w sobie, to ja juz nie wiedziałem co o tym mysleć jak mozna być bezczelnym żeby takie śc****o nazwać "wiejska", ale chyba mieli jakąś umbrellę na to bo zachwalały babki, a zachwalały a głupie ludzie kupowali, aż wstyd się przyznać, ale moja babcia ją kupiła, a kiedy powiedziałem jej co to za syf to mówi, a kobity tak zachwalały i kupowały, no i jak łatwo człowieka omamić??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cdn.I to szczególnie starsze osoby co nie czytają tych etykiet bo im się nie chce albo nie mogą bo okularków nie wzięli.I wtedy wychodzi naga prawda, tak starsi ludzie w szczególności hejtują, że teraz syf, chemia i "nie to co dawniej", a właśnie to oni są grupą społeczną co najłatwiej daje się omamić i wcisnąć sobie każdy syf i już pomijam, że nie tylko jedzenia to się dotyczy, ale i poważniejszych spraw, ale żeby od tematu nie odbiegać, wszytko kupią bo pulchna pani na mięsnym powiedziała, że świeżutka, dobra, bez konserwantów...ooo tak...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co się dziwisz? Którego emeryta czy rencistę stać na "prawdziwą" kiełbasę czy wędlinę za 35-45 zł/kg ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kasy może i emeryt mało który ma w Polsce w nadmiarze, ale czasu to akurat maja pod dostatkiem, a o to tu własnie chodzi, bo jak chwilę pochodzisz, popatrzysz to może się okazać, że wędlina za 20zł/kg jest lepszej jakości niż jakas inna za 26zł-27zł, wiem bo bardzo skrupulatnie czytam etykiety i miałem kiedyś nawet przypadek gdzie wędlina, w której było 115g na 100g produktu kosztowała 24zł co jest na prawdę tanio, w momencie gdy wodna szyna z morlin kosztowała 27 przy zawartości 69g na 100g produktu, więc w dużej mierze chodzi o naiwność, a nie małą zawartość portfela.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Witam, Miło mi, że pojawiła się tutaj moja grafika, ale jednak byłbym wdzięczny za usunięcie lub dodanie źródła :) Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parówki z szynki "Sokołów" 93% mięsa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
krakuus zrobil to wstawke
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Codziennie jem parufki na śniadanie. Mam sylwetke kturej morze mi pozazdroscic kazdy afroamerykanin z afryki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Krakus i Morliny to juz Chinskie firmy.Ciekawe czy sie nie bedzie swiecic w nocy po zjedzeniu wedlin z chinskiej wieprzowiny :)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a pamiętacie słynne klopsiki "mięsne" bez mięsa alla IKEA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drobimex nie sprzedaje "parówek z kurcząt".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https://leclerc.com.pl/sklep/img_items/b/539/53979.jpg sprzedaje...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że sprzedaje. Nazywają się "Parówki z kurcząt".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wpisz w Google "drobimex parówki z kurcząt" to zobaczysz. I faktycznie 2% mięsa z kurcząt. :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parówka z dużą zawartością mięsa to jak ładna niemka. Niby są ale czy to dalej rodowita niemka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Claudie Schiffer widziałeś kiedyś ? ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto kupuje parówki dla mięsa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety, pomimo różnych propagand prawda jest taka, że w puszkach dla psów/kotów jest procentowo więcej mięsa niż w jedzeniu dla ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mięsa, czy białka zwierzęcego ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No niestety muszę się zgodzić sytuacja jest taka że pewna firma chciała sprzedać mięso wołowe do firm które zajmowały się produkcją karm i dodatków dla zwierząt co się okazało po przebadaniu mięso nie spełniło wymogów i nie mogło zostać zakupione lecz problemu nie miał McDonald reszta jest chyba jasna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tych najdroższych oczywiście,bo nie w whiskasie za 1zł za saszetke i 4% mięsa.zadna nowość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety masz racje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe jakie masz parówki u siebie ruski geju jak Ci nie pasuje w Polsce to spadaj za Ural kałmuku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego jak kupuję parówki to tylko berlinki;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś kupiłem celowo najdroższe, o najwyższej zawartości mięcha to rzeczywiście całkiem inaczej smakowały, niestety smak mi nie podszedł. Widocznie jeszcze nie jestem gotowy na 'luksus';-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie podszedł, bo parówka z 90% procentową zawartością mięsa, to już nie jest parówka, to znaczy nie to, co powszechnie za parówkę się uznaje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a teraz podaj ciemna maso ceny ! Płacisz za gó**o to i gó**o wpierdzielasz ! to jakieś dziwne ???/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie, jak sie kupuje parówy za 7zł kg to nei ma co sie dziwic ze sie je gó**o. Dobra parówka wychodzi około 1zł za sztuke
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rewelacyjny Drobimex, cena w Tesco - 9,98 zł/kg
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Choć, żeby być uczciwym, znalazłem też parówki drobiowe Drobimexu, również w Tesco, ale z zawartością mięsa 93% za 23,45 zł/kg
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomimo ze to mom to parówki jednak maja sporo wartości dla zdrowia. zawieraja mase kolagenu łatwo przyswajalnego ( skórki, pazurki , chrzastki itp) działa to z\bawiennie na nasze stawy / Poczytajcie w necie i poszukajcie wypowiedzi profesorów na temat kolagenu w parówkach .Osobiście kupuje tylko Krakusa i babuni z max miesa . Nie wyobrazam sobie zeby nie zjeśc 2 razy w miesiacu Hot doga domowej roboty albo parówek z ketchupem i musztarda :D:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak większość cebulaczków zdecyduje sie na "drobimex" na patelnie wkroi i zasmaży z cebulko ukisi. Mniam mniam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biedaki to sóhe guwno zawijajom w folijie i myślom jórz rze Salami majom. Pszypominam biedakom rze jórz njebawem pojadę samolotem z tatusiem do Horwaciiji.. Rzal wam?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwierzak - serdelki z kurcząt a nie parówki. To różnica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
90%? Tyle to nie ma nawet sama szynka, a co dopiero parówki z szynki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak znasz tylko szynkę za 12,99 z promo to się nie dziwię
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie ma nic do mojego kupowania, to są fakty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za balwan robil to porownanie? Wszystko zalezy od ceny. Dla przykladu, Sokolow tez ma parowki z szynki i to 93% miesa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od sokolowa trzymam sie z daleka. takiej dawy syfiastej chemii trzeba unikac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spoko, ja tez sie trzymam z daleka od wszystkich wedlin ze sklepu. Nie w tym rzecz. Sokolow rowniez jest na liscie. Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parówka mojego Zdzisia jest w 100 procentach z mięska!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet idac twoim tokiem myślenia to mięsa tam nie ma heh. Ciała jamiste jedynie obciągnięte skora . 😄
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na twoje rozmiary to parówka nie wystarczy a już na pewno nie jedna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hall21 masz racje tez je kupuje dziecia i faktycznie maja 93% miesa i kosztuja 26zl a parowki za 6 zl wiadomo ze beda mialy 2%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pikok i sokołów mają 93%miesa przynajmniej wg etykiety
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
90% mięsa?? ktoś tutaj kłamie. No chyba że liczą po napiciu się mięsa chemikaliami. To uwierzę bo na 1kg mięsa dodają 3-4l wody
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak najlepsze są Berlinki. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parówki są ze świni a nie z drobiu. Autor wiochy ma słabe źródło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wpisz w google a się zdziwisz z czego są parówki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy wiesz ze bez wzgledu na zawartosc to mieso jest miesem ktore lezalo kolo maszyny? czesto koloru zielonego z wloskami na powierzchni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze nie! :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie lubię parówek z szynki. Nie smakują mi poprostu. Lubię Berlinki. Są poprostu smaczne, nieważne ile mięsa posiadają. Koniec w temacie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tak będzie smakowało do pewnego wieku ...dopóki Ci wątroby nie rozsadzi. Wtedy przyjdzie czas na refleksję i bardziej wnikliwe dobieranie produktów spożywczych w diecie. "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz. Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy ktoś widział na własne oczy jak mięso odkastnia się mechanicznie(MOM) czy tylko nazwa jest przerażająca?! to jest normalne mięso a nie jakieś GMO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane