Ci menadżerowie, na których narzekasz, to nie Amerykanie tylko Polacy. Poza tym, praca jak każda inna, w gastronomii jest ciężko- dużo pracy ale też małe wymagania, prawie każdy może tam pracować.
Większość gada a g**no wie... Robiłem w maku na wileńskim w warszawie. Ludzie normalni, każdy z każdym na "Ty", nawet kierownik ze zwykłym pracownikiem co biega z mopem np. Wiadomo, jak większy ruch to trzeba się sprężyć i robić trochę szybciej, ale to zależy ile jest osób... A kasa jak kasa, mogłaby być lepsza ale na początek dobre i to.
Wiecie co ? "Mac" w USA to knajpy dla ubogich, tam na zestawy dla 4-ro osobowej rodziny pracujesz 20-30 minut. W wielu innych państwach Mac ma niższe ceny jak u nas w PL. Niestety w biedniejszych i mało rozwiniętych państewkach tak się dorabiają molochy na tępym społeczeństwie, które leci na wszystko co telewizornia reklamuje...
To jeden z wielu bijących po oczach przykładów na to, jak w Polsce jest źle. Taki Big Mac np. w USA jest tańszy nawet po przeliczeniu na złotówki, a co dopiero biorąc pod uwagę pensje. Dla Amerykanów kupić Bic Maca to mniej więcej tak jak u nas wydać 2 -2.50 zł zł. Przypominam, że u nas ta kanapka kosztuje 10 zł. Przykre, że żarcie dla ubogich Amerykanów to dla większości Polaków coś, na co nie mogą sobie zbyt często pozwolić.
Moja szwagierka chodziła do maca na podryw bo twierdziła, że tam przychodzą bogaci faceci.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Na stawki może nikt za bardzo wpływu niema, bo to idzie odgórnie, ale Ci sku..wysyńscy menadżerowie, to Polacy, a nie Amerykanie. To Polak Polakowi zawsze jest najbardziej wilkiem. Jak Polak poczuje choć odrobinę władzy, to zaraz mu się we łbie totalnie pier..oli i wszystkich podwładnych traktuje jak śm***i. Jak mawiał Otto von Bismarck: "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą". I niestety miał rację.
Każdy Mac to prywatna restauracja korzystajaca z franszyzy co wiąże się z tym że to nie McDonalds zatrudnia managerów tylko bolo który kupił grunt, postawił knajpe i wykupił franszyze... gdyby to zależało od McDonalda managerowie byliby lepsi.
Coś w tym jest,widzac jak tam szarpią powiedzialem,ze w zyciu na kase albo na kuchnie do Maca,zlozylem kiedys papiery na serwis nocny,wymiana oleju,mycie sprzetu itp. ale zaproponowali najpierw kuchnie potem kase w dodatku na 1/2 etatu,z miejsca podziekowalem ale zawsze znajdzie sie ktos kto nie zna swojej wartosci,ktoś kto zgodzi sie pracowac za grosze i poki tak bedzie to pracodawca bedzie gora.Czytam komentarze i az sie dziwie,bo w mojej miejscowosci w Macu jest tyle ludzi,ze szok.Jakis czas temu chcialem cos zjesc,McDrive'a kolejka konczyla sie przy wjezdzie na teren Maca,w srodku to samo.
McDonalds to międzynarodowa firma, która ma międzynarodowe standardy - ale te standardy działają wszędzie, tylko nie w Polsce. Nie jest problemem sam McDonalds, a de**lna strategia menedżerów, kierowników i właścicieli restauracji w Polsce.
AMAZON 1 miejsce by dostał jako obóz pracy za psie pieniądze na taśmach i biegać z paczkami, aż karetki wywożą ludzi jeszcze nie we workach czarnych foliowych :-) :-) :-)
Jak już było pisane, restauracja restauracji nie równa. Są restauracje gdzie kierownik cię miesza z błotem i są restauracje gdize jesteś traktowany z szacunkiem i dostajesz to na co zasługujesz. Co do kasy to nie jest źle, bo masz umowę o pracę od razu, od ręki, zarabiasz tę najniższą krajową ale szybko możesz dostać podwyżke za dobra pracę. A jest ciężko, bo większość restauracji nie ma odpowiedniej ilości zatrudnionych ludzi, przez takie posty pisane przez gimby, bo synulki i córonie się dziwią że na każdą dychę trzeba sie tyle napracować
No Gall Anonim,za nic nikt ci nic nie zaplaci,to nie dobroczynna instytucja tylko powazna firma ktora placi jak wszyscy inni za wykonywanie pracy a ze marne grosze to juz inny temat do dyskusji.
Są Maki i "Maki". Pracowałem w restauracji "firmowej" - jakoś nie zauważyłem, żeby to obóz pracy był, robota jak robota, dla kogoś kto się uczył jeszcze, wymarzona. Franczyzowych nie znam, pewnie syf jak u każdego drobnego "byznesmena", niemniej jednak nikt tam nikogo na siłę nie ciągnie, nie podoba się, idź na swoje i nie narzekaj.
nie rozumiem wszystkich tych co tak narzekaja. ktos wam pistolet trzyma przy glowie, ze pracujecie w tych "obozach pracy"? nie podoba sie? co stoi na przeszkodzie zeby zmienic prace? robicie cos w kierunku zeby byc konkurencyjni na rynku pracy? lepiej siedziec z piwem w reku na fotelu i narzekac jak to niedobrze....
Nie wszędzie masz niską pensje :) a w maku zapierdalasz jak na akord. Jak widzę czasem kolejke 30 dzieci w maku i każdy ledwo się potrafi wysłowić i nie wie co chce zamówić to po prostu porażka dla kasjerka/kasjerki. Ja pracuję na stacji paliw i mam 2000+/miesiąc. Jak na studenta zaocznego bez konkretnego fachu w rękach to bardzo dobrze.
Amerykańskie obozy pracy na terenie Polski gdzie polakami są menadżerowie i kierownicy. To pokazuje jak Polak dla Polaka potrafi być skur***.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kiedy i gdzie nie byl?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ci menadżerowie, na których narzekasz, to nie Amerykanie tylko Polacy. Poza tym, praca jak każda inna, w gastronomii jest ciężko- dużo pracy ale też małe wymagania, prawie każdy może tam pracować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość gada a g**no wie... Robiłem w maku na wileńskim w warszawie. Ludzie normalni, każdy z każdym na "Ty", nawet kierownik ze zwykłym pracownikiem co biega z mopem np. Wiadomo, jak większy ruch to trzeba się sprężyć i robić trochę szybciej, ale to zależy ile jest osób... A kasa jak kasa, mogłaby być lepsza ale na początek dobre i to.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiecie co ? "Mac" w USA to knajpy dla ubogich, tam na zestawy dla 4-ro osobowej rodziny pracujesz 20-30 minut. W wielu innych państwach Mac ma niższe ceny jak u nas w PL. Niestety w biedniejszych i mało rozwiniętych państewkach tak się dorabiają molochy na tępym społeczeństwie, które leci na wszystko co telewizornia reklamuje...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jeden z wielu bijących po oczach przykładów na to, jak w Polsce jest źle. Taki Big Mac np. w USA jest tańszy nawet po przeliczeniu na złotówki, a co dopiero biorąc pod uwagę pensje. Dla Amerykanów kupić Bic Maca to mniej więcej tak jak u nas wydać 2 -2.50 zł zł. Przypominam, że u nas ta kanapka kosztuje 10 zł. Przykre, że żarcie dla ubogich Amerykanów to dla większości Polaków coś, na co nie mogą sobie zbyt często pozwolić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja szwagierka chodziła do maca na podryw bo twierdziła, że tam przychodzą bogaci faceci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na stawki może nikt za bardzo wpływu niema, bo to idzie odgórnie, ale Ci sku..wysyńscy menadżerowie, to Polacy, a nie Amerykanie. To Polak Polakowi zawsze jest najbardziej wilkiem. Jak Polak poczuje choć odrobinę władzy, to zaraz mu się we łbie totalnie pier..oli i wszystkich podwładnych traktuje jak śm***i. Jak mawiał Otto von Bismarck: "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą". I niestety miał rację.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy Mac to prywatna restauracja korzystajaca z franszyzy co wiąże się z tym że to nie McDonalds zatrudnia managerów tylko bolo który kupił grunt, postawił knajpe i wykupił franszyze... gdyby to zależało od McDonalda managerowie byliby lepsi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś w tym jest,widzac jak tam szarpią powiedzialem,ze w zyciu na kase albo na kuchnie do Maca,zlozylem kiedys papiery na serwis nocny,wymiana oleju,mycie sprzetu itp. ale zaproponowali najpierw kuchnie potem kase w dodatku na 1/2 etatu,z miejsca podziekowalem ale zawsze znajdzie sie ktos kto nie zna swojej wartosci,ktoś kto zgodzi sie pracowac za grosze i poki tak bedzie to pracodawca bedzie gora.Czytam komentarze i az sie dziwie,bo w mojej miejscowosci w Macu jest tyle ludzi,ze szok.Jakis czas temu chcialem cos zjesc,McDrive'a kolejka konczyla sie przy wjezdzie na teren Maca,w srodku to samo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chcieliscie hameryki to macie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
McDonalds to międzynarodowa firma, która ma międzynarodowe standardy - ale te standardy działają wszędzie, tylko nie w Polsce. Nie jest problemem sam McDonalds, a de**lna strategia menedżerów, kierowników i właścicieli restauracji w Polsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
AMAZON 1 miejsce by dostał jako obóz pracy za psie pieniądze na taśmach i biegać z paczkami, aż karetki wywożą ludzi jeszcze nie we workach czarnych foliowych :-) :-) :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak już było pisane, restauracja restauracji nie równa. Są restauracje gdzie kierownik cię miesza z błotem i są restauracje gdize jesteś traktowany z szacunkiem i dostajesz to na co zasługujesz. Co do kasy to nie jest źle, bo masz umowę o pracę od razu, od ręki, zarabiasz tę najniższą krajową ale szybko możesz dostać podwyżke za dobra pracę. A jest ciężko, bo większość restauracji nie ma odpowiedniej ilości zatrudnionych ludzi, przez takie posty pisane przez gimby, bo synulki i córonie się dziwią że na każdą dychę trzeba sie tyle napracować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W kazdej innej polskiej restauracji niby lepiej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No Gall Anonim,za nic nikt ci nic nie zaplaci,to nie dobroczynna instytucja tylko powazna firma ktora placi jak wszyscy inni za wykonywanie pracy a ze marne grosze to juz inny temat do dyskusji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są Maki i "Maki". Pracowałem w restauracji "firmowej" - jakoś nie zauważyłem, żeby to obóz pracy był, robota jak robota, dla kogoś kto się uczył jeszcze, wymarzona. Franczyzowych nie znam, pewnie syf jak u każdego drobnego "byznesmena", niemniej jednak nikt tam nikogo na siłę nie ciągnie, nie podoba się, idź na swoje i nie narzekaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie rozumiem wszystkich tych co tak narzekaja. ktos wam pistolet trzyma przy glowie, ze pracujecie w tych "obozach pracy"? nie podoba sie? co stoi na przeszkodzie zeby zmienic prace? robicie cos w kierunku zeby byc konkurencyjni na rynku pracy? lepiej siedziec z piwem w reku na fotelu i narzekac jak to niedobrze....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ci menażerowie to byli amerykanie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rok temu też pracowałem i sobie chwalę. elastyczne godziny pracy, pensja jak wszedzie - niska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszędzie masz niską pensje :) a w maku zapierdalasz jak na akord. Jak widzę czasem kolejke 30 dzieci w maku i każdy ledwo się potrafi wysłowić i nie wie co chce zamówić to po prostu porażka dla kasjerka/kasjerki. Ja pracuję na stacji paliw i mam 2000+/miesiąc. Jak na studenta zaocznego bez konkretnego fachu w rękach to bardzo dobrze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam pracuję aktualnie i zgadzam się w 100 procentach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wez kredyt i zmien prace :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane