I mają dłuższą datę przydatności. Pracowałem kiedyś dorywczo w markecie. Kazali mi wykładać na wierzch towary którym się kończy data ważności a maksymalnie do tyłu dawać te najświeższe produkty.
Dobra, dobra... Kto,pracował w sklepie ten wie, że istnieje zasada układania towaru- FIFO? (first in first out) i wiadomo, że te u góry są najbardziej stare. Poza tym kultura poziom zero.
Każda żywność ma termin przydatności do spożycia. Jaka różnica czy coś ma miesiąc ważności czy dwa? Ktoś się namęczy, pouklada a przyjdzie jakiś burak i rzopieprzy wszystko bo on chce tego z tyłu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak widać niektóre sklepy dalej tkwią w głębokiej komunie i zapominają o tym, że klient, to ich pan, dzięki któremu mają na chleb i trzeba go szanować. Jakbym zobaczył coś takiego w sklepie, to już nigdy więcej nie kupiłbym tam nic, chociaż zwyczaju grzebać w lodówkach "jak dzika św***a" nie mam.
bardzo dosadne,ale mało kulturalne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiadomo na dole lepiej zmrożone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I mają dłuższą datę przydatności. Pracowałem kiedyś dorywczo w markecie. Kazali mi wykładać na wierzch towary którym się kończy data ważności a maksymalnie do tyłu dawać te najświeższe produkty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobre, ale by?o ju? ponad rok temu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra, dobra... Kto,pracował w sklepie ten wie, że istnieje zasada układania towaru- FIFO? (first in first out) i wiadomo, że te u góry są najbardziej stare. Poza tym kultura poziom zero.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każda żywność ma termin przydatności do spożycia. Jaka różnica czy coś ma miesiąc ważności czy dwa? Ktoś się namęczy, pouklada a przyjdzie jakiś burak i rzopieprzy wszystko bo on chce tego z tyłu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak widać niektóre sklepy dalej tkwią w głębokiej komunie i zapominają o tym, że klient, to ich pan, dzięki któremu mają na chleb i trzeba go szanować. Jakbym zobaczył coś takiego w sklepie, to już nigdy więcej nie kupiłbym tam nic, chociaż zwyczaju grzebać w lodówkach "jak dzika św***a" nie mam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
się pisze że lody podaje sprzedawca i po sprawie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać, że sklep na wsi. Ja nie wiem, jak kopie dzika św***a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli juz to nie kopac a ryc jak dzika swinia,czysta wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te na wierzchu stare jak świat! I na dodatek rozmrożone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W takim sklepie jak jest taka informacja to lodów się nie kupuje mogą być zatrute :-) :-) :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane