Kurcze, jak tylko wlaczylem wiedzialem ze to norwegia. Pracowalem tam dlugo i takich DE**LI jak norweskie majstry jeszcze nie widzialem. Ludzie dojsc po tych de**lach o co idzie w kablach lub rurach to dopiero sztuka! Smiejemy sie z naszych specow ( sa i tacy ) ale u nich to standard.
Ja zamiast tyle pstrykać tymi pstryczkami. To w takich sytuacjach łapie za telefon, mówię tak: "Łot du ju tutaj kurva machen. Natychmiast kaman curik i machen wszystko od nowa. Bo jak nie to wam takiego kopa zapi****lingen, że was rodzona mutter nie pozna. Po takim tekście, to noł d**k in the wilidż. Muszą kaman i naprawiają.
Oto powód złego działania: Zaczęło się pewnie od tego, że fazę dali na żarówkę (a powinni dać zero), następnie podłączali przewody do gniazdka: sprawdził neonówką i znalazł zero, a później podłączył drugi przewód, na którym neonówka pokazała fazę (tyle że była to faza przechodząca przez żarówkę). W tym momencie włącznik załącza 'czystą fazę na drugi przewód żarówki (wtedy zaczyna działać czajnik, ale gaśnie żarówka, bo dostaje z dwóch stron fazę).
Miałem podobne jaja kiedys u siebie w domu, światło dzialało jeśli włączyłem Playstation itd... Okazało sie że tzw "0" zwierało sie z kablem fazowym...
Bo pewnie elektryk znał język polski i jak usłyszał "włanczać", to go krew zalała i zrobił tak, by się "włanczało". Może gdyby właściciel włączał a nie włanczał, działałoby dobrze :)
Mam dokladnie taki sam czajnik. Ma 3 tyg i jest zyebany.Nie mam czasu by podjechac i wymienic. Powiedz kolego ile kosztowal w Norwegii? Ja dalem £26.Zobaczymy jak dzialaja korporacje.
Wstyd za tych chamow co sie nabijaja z poprawnosci jezykowej. Lepszy Polak z kulawym jezykiem niz pisda co to krytykuje.Ty taki kozak jestes? Nie robisz bledow i gramatycznie tez perfekt? Za pieprzyk,piegi ,odstajace uszy czy zeza tez zyebiesz ? Lepiej kaleczyc jezyk niz byc wredna kuvwa. Jezyk mozna podszolic a kuvwa to charakter. Wszystko w temacie.
Ciekawe podejście. Tak na marginesie kulawy to inaczej ułomny, więc nie wiem czy bycie ułomnym to powód do dumy. Kaleczenie języka ojczystego którym władasz od dziecka i uczyłeś się go przez co najmniej 9 lat źle świadczy o tobie, a nie o osobie która zwraca ci uwagę, inaczej zawsze będziesz uchodził za prostaka. Chyba, że lubisz i nie ma dla ciebie różnicy między laską, a łaską lub życiem a rzycią i nie ważne czy tam pisze, czy jest napisane.
Jestes poyebana osoba. Ocenianie kogos po sposobie komunikowania sie to jak traktowanie kulawego jako ulomnego. Pokolenia Polakow urodzone w Rosji ,Australi czy USA moga byc wiekszymi Polakami od Ciebie a maja prawo kaleczyc jezyk. Wiesz czemu to napisalem? Bo wkuvwia mnie takie zatabaczenie.Mam dzieci ,ktore urodzily sie poza Polska ale wpajam im milosc do mojej ojczyzny ale np w sklepie taki cymbal jak ty zwaraca uwage- takie duze dziecko i nie wie ze tak sie nie mowi. Mnie strzela wtedy kurvica a dziecko......kiedy jedziemy juz z tej Polski do domu. Rozumiesz glupolu co chce przekazac?
Za akcent tez zyebiesz? Jak ktos bedzie zaciagal albo hanysowal to tez jest gorszy. Lecz sie czlowieku i nabierz troche pokory by nie przynosic wstydu.
Pieprzysz trzy po trzy. Co innego fonetyka i akcent (Śląsk, Mazury, Podlasie) zwłaszcza u dziecka, a co innego jak edytor podkreśla ci co drugie słowy, a ty nawet przez chwilę się nie zastanowisz w czy rzecz. Druga rzecz, to z takim podejściem będziesz kaleczył oba języki, zarówno ojczysty jak i ten którego używasz na co dzień. Tak jak zauważyłeś trochę pokory i chęci. Ciekawe, że ci co wyjechali po powrocie do kraju (nawet po 2 m-cach) mówią już z naleciałościami z kraju gdzie byli.
goowno prawda.Z nalecialosciami mowia ci co tym szpanuja-oczywiscie mowie o tych co przeszli polska szkole.Dzieci urodzone zagranica,spedzajace dzien w przedszkolu czy szkole;ich pierwszym jezykiem jest tamten jezyk.Niejednokrotnie moje dzieci mowia po polsku tlumaczac sobie tamte znaczenia i gramatyke.Wychodza takie glupoty jak na goole translate.Dla mnie to nie jest temat do szpanu czy beki.Dla mnie to jest temat jak kiedys nauczuc polskiego wlasne wnuki.
"Wyłanczamy", "włanczamy" . Wymagasz od norweskiego elektryka znajomości podstaw elektryki, kiedy sam nie znasz postaw swojego ojczystego języka ...
"wyłAczamy" i "włAczamy" mózg... naucz się najpierw mówić a potem obsługuj kamerę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze, jak tylko wlaczylem wiedzialem ze to norwegia. Pracowalem tam dlugo i takich DE**LI jak norweskie majstry jeszcze nie widzialem. Ludzie dojsc po tych de**lach o co idzie w kablach lub rurach to dopiero sztuka! Smiejemy sie z naszych specow ( sa i tacy ) ale u nich to standard.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mówi się wyłanczamy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zamiast tyle pstrykać tymi pstryczkami. To w takich sytuacjach łapie za telefon, mówię tak: "Łot du ju tutaj kurva machen. Natychmiast kaman curik i machen wszystko od nowa. Bo jak nie to wam takiego kopa zapi****lingen, że was rodzona mutter nie pozna. Po takim tekście, to noł d**k in the wilidż. Muszą kaman i naprawiają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Qwa, ja po Twoim here wrajtingu, to się tak lachen, że mnie nał stomag się broken :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz włącznik czy włancznik de**lu? Naucz się poprawnej polszczyzny a potem dodawaj cokolwiek..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W jaki sposób to działa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak w wojsku - szeregowo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wieśniak zawsze zostanie wieśniakem. Czy w Ojczyźnie, czy na emigracj będzie włanczał...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Norwegia, to zimny kraj, więc pewnie sobie coś "dziabnęli" przed robotą na rozgrzewkę. ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zajefajny pomysł, wie kiedy woda na kawę się zagotuje. A z kranu, obstawiam że leci burbon.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Japierd, dość że ma wygodę rano wstaje do kuchni włącza światło to załącza się czajnik na kawkę to jeszcze narzeka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oto powód złego działania: Zaczęło się pewnie od tego, że fazę dali na żarówkę (a powinni dać zero), następnie podłączali przewody do gniazdka: sprawdził neonówką i znalazł zero, a później podłączył drugi przewód, na którym neonówka pokazała fazę (tyle że była to faza przechodząca przez żarówkę). W tym momencie włącznik załącza 'czystą fazę na drugi przewód żarówki (wtedy zaczyna działać czajnik, ale gaśnie żarówka, bo dostaje z dwóch stron fazę).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze że jesteś elektrykiem a nie nauczycielem bo tok Twojej wypowiedzi jest tak zrozumiały jak brak fazy w Twoim mózgu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli od teraz kawusia tylko po ciemku ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
włączamy i wyłączamy-to jest poprawna forma
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba robota mojego szwagra elektyka szweda...jak bym jego robote widzial,tu w szwecji tez takie magiki sa:-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj tam,przyzwyczaisz się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
on ma tam zamontowane włanczniki, że tak wszystko włancza i wyłancza?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sam sie wlancz tym wlancznikiem i nie kalecz jezyka de**lu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy Włączamy, wyłączamy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam nadzieję że w końcu wymyślą dla takich głąbów kapuścianych WŁANCZNIK i będą mogli do bólu WŁANCZAĆ I WYŁANCZAĆ co tylko będą chcieli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaaa pindole ... a jak odkreci kran to co, gaz poleci ? ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak dla mnie zamiast gniazdka powinien być wyłącznik schodowy albo cos popierdzielili z połaczeniem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepsi od naszych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wlaczamy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem podobne jaja kiedys u siebie w domu, światło dzialało jeśli włączyłem Playstation itd... Okazało sie że tzw "0" zwierało sie z kablem fazowym...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Włączamy qr%$# Włączamy!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już nie wiadomo co większa wiocha - norwescy elektrycy , czy Janusz pstrykający przez 2,5 minuty :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie znacie się! Światło z żarówki ukrywa się w czajniku! Ono też musi mieć gdzie mieszkać, Co za czasy aby takich prostych rzeczy ludzi uczyć :) :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie ale zona powiedziala ze jak tu wlaczy to tam ma sie tez wlaczyc a potem na odwrot...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wracaj do kraju, włanczaj i wyłanczaj sobie tam światło do bólu. Co za analfabeta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo pewnie elektryk znał język polski i jak usłyszał "włanczać", to go krew zalała i zrobił tak, by się "włanczało". Może gdyby właściciel włączał a nie włanczał, działałoby dobrze :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyższa technika. Ja jej nie ogarniam :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skund ty mnieszkasz anulfabeto. Włanczać wyłanczać. No kr***nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam dokladnie taki sam czajnik. Ma 3 tyg i jest zyebany.Nie mam czasu by podjechac i wymienic. Powiedz kolego ile kosztowal w Norwegii? Ja dalem £26.Zobaczymy jak dzialaja korporacje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstyd za tych chamow co sie nabijaja z poprawnosci jezykowej. Lepszy Polak z kulawym jezykiem niz pisda co to krytykuje.Ty taki kozak jestes? Nie robisz bledow i gramatycznie tez perfekt? Za pieprzyk,piegi ,odstajace uszy czy zeza tez zyebiesz ? Lepiej kaleczyc jezyk niz byc wredna kuvwa. Jezyk mozna podszolic a kuvwa to charakter. Wszystko w temacie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe podejście. Tak na marginesie kulawy to inaczej ułomny, więc nie wiem czy bycie ułomnym to powód do dumy. Kaleczenie języka ojczystego którym władasz od dziecka i uczyłeś się go przez co najmniej 9 lat źle świadczy o tobie, a nie o osobie która zwraca ci uwagę, inaczej zawsze będziesz uchodził za prostaka. Chyba, że lubisz i nie ma dla ciebie różnicy między laską, a łaską lub życiem a rzycią i nie ważne czy tam pisze, czy jest napisane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestes poyebana osoba. Ocenianie kogos po sposobie komunikowania sie to jak traktowanie kulawego jako ulomnego. Pokolenia Polakow urodzone w Rosji ,Australi czy USA moga byc wiekszymi Polakami od Ciebie a maja prawo kaleczyc jezyk. Wiesz czemu to napisalem? Bo wkuvwia mnie takie zatabaczenie.Mam dzieci ,ktore urodzily sie poza Polska ale wpajam im milosc do mojej ojczyzny ale np w sklepie taki cymbal jak ty zwaraca uwage- takie duze dziecko i nie wie ze tak sie nie mowi. Mnie strzela wtedy kurvica a dziecko......kiedy jedziemy juz z tej Polski do domu. Rozumiesz glupolu co chce przekazac?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za akcent tez zyebiesz? Jak ktos bedzie zaciagal albo hanysowal to tez jest gorszy. Lecz sie czlowieku i nabierz troche pokory by nie przynosic wstydu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kubus? Napisalem pare slow pod twoj adres............ale potem dolecialo do mnie ze nie warto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pieprzysz trzy po trzy. Co innego fonetyka i akcent (Śląsk, Mazury, Podlasie) zwłaszcza u dziecka, a co innego jak edytor podkreśla ci co drugie słowy, a ty nawet przez chwilę się nie zastanowisz w czy rzecz. Druga rzecz, to z takim podejściem będziesz kaleczył oba języki, zarówno ojczysty jak i ten którego używasz na co dzień. Tak jak zauważyłeś trochę pokory i chęci. Ciekawe, że ci co wyjechali po powrocie do kraju (nawet po 2 m-cach) mówią już z naleciałościami z kraju gdzie byli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
goowno prawda.Z nalecialosciami mowia ci co tym szpanuja-oczywiscie mowie o tych co przeszli polska szkole.Dzieci urodzone zagranica,spedzajace dzien w przedszkolu czy szkole;ich pierwszym jezykiem jest tamten jezyk.Niejednokrotnie moje dzieci mowia po polsku tlumaczac sobie tamte znaczenia i gramatyke.Wychodza takie glupoty jak na goole translate.Dla mnie to nie jest temat do szpanu czy beki.Dla mnie to jest temat jak kiedys nauczuc polskiego wlasne wnuki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Wyłanczamy", "włanczamy" . Wymagasz od norweskiego elektryka znajomości podstaw elektryki, kiedy sam nie znasz postaw swojego ojczystego języka ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane