Ratto sanepid tam ma g.... do gadania ,a często ludzie nie chcą się narażać ,a co do terminów hłehłe jakie terminy bydło wszystko zje ,mam nadzieje że mniej będzie takich wałów ostatnie lata pokazały na co stać rządzących ,komuna nie umarła żyje w ludziach
Polska w pigułce gwałtu. Zagraniczne sieci sklepów, w których nie tak trudno trafić na przeterminowany produkt otrzymują zagraniczne dofinansowanie, a małe sklepy stawiające na jakość bankrutują, bo ceny są niewiele (ale jednak) wyższe niż gdzie indziej i klienci nie chcą przychodzić.
Sanepid może dać tylko 500zł kary za produkty po terminie. Może dla małego sklepiku to straszna kara. Ale dla tak dużego sklepu jak Kaufland ta kara jest śm***iu warta.
Pracowałem w kauflandzie a teraz moja żona tam pracuje i uwierzcie mi że nie jest łatwo utrzymać odpowiednie terminy na produktach. Cały czas ludzie przerzucają towar i codziennie jest burdel w półkach. Na wszystkie markety które znajdują się w tym mieście to właśnie kaufland jest najczystszym i z miłą chęcią chodzę tam na zakupy. A co do 5 to ja nie jestem taki chciwy jak wszyscy i jak coś wypatrzę to zwracam tylko uwagę pracownikowi(nie tak jak reszta hien) a on odrazu się tym zajmuje
Ale zrobić gwarancje świeżości. A potem ją ograniczać do jednej 5 dziennie bo klienci znajdywali za dużo różnych rzeczy po terminie. To jest większa wiocha niż nie porywać się na takie gwarancje w ogóle.
Wartość takiego bonu to naprawdę małe piwo w porównaniu do kary po inspekcji sanepidu, która może iść w dziesiątki tysięcy. Jasną rzeczą jest, że wykluczona jest sprzedaż "przeterminowanych" produktów. Warto tutaj wspomnieć, że data na opakowaniu, to data MINIMALNEJ trwałości w odpowiednich warunkach przechowywania. Praktyka wskazuje, że zachowując temperaturę poniżej 5*C (a najlepiej krioskopową z pominięciem skrobi, która retrograduje) ta przydatność może istotnie się przedłużyć nawet i dwukrotnie.
Myslenie od doopy strony. Zamiast wyciagnac wnioski i zadbac o polityke jakosci wstrzymanie placenia za sprzedawanie syfu. Co na to sanepid jezeli jednego dnia w sklepie mozna znalezc 40 przeterminowanych ? Nie powinni zamknac tego syfu ?
40 produktów czasami znajdywałem a i tak Kauflandy były najczystszymi pod względem dat. Właśnie dzięki ich gwarancji świeżości i takim ludziom jak ja. Na pewno u konkurencji kauflanda ludzie częściej coś po terminie przypadkiem kupowali.
Jeszcze żaden biznes nie powstał by na nim stracić. to że powstały takie zasady to tylko dobra wola i wyobrażnia właściela. Skarkulowanie kosztów roboczej godziny pracownika i wolontariatu ;)A i darmowa reklama
Bzdura w artykule. kiedyś fakt było 5 zł za każdy produkt, ale już od 09.2011 po aferze ze studentami system ten zmienili i dostajesz jedno 5 zł niezależnie od ilosci znalezionych produktów. Wiocha dla DALEKKK
Dostawałeś wiele bonów o ile produkty miały inny kod kreskowy. Liczba bonów nie mnożyła się przez liczbę produktu ale mnożyła się przez rodzaj. Bo liczba produktu a rodzaj produktu to co innego.
To było oczywiście jak najbardziej logiczne ze liczba bonów nie mnożyła się przez rodzaj. Kiedyś trafiłem w Kauflandzie całą paletę piwa po terenine. Z 400 puszek piwa na palecie. Gdybym miał dostać bony za liczbę produktów to za tą paletę piw dostałbym 2000zł w bonach. A dostałem tylko jedną 5 bo to wszystko były takie same piwa z tym samym kodem kreskowym.
Mieli dodatkowych pracowników na akord bez ubezpieczenia co wyszukiwali nieświeże produkty za symboliczne 5zł, jeszcze im źle, może sanepid powinien się zainteresować tym niemieckim sklepem, skoro tyle towaru po terminie leży na półkach, a ktoś jak nie spojrzy to kupi i się zatruje.
Zadni studenci tylko bandy degeneratów co do pracy nie chcieli iść pracuje 4rok w kauflandzie zawsze te same osoby przychodzą w 4,5 zgarniaja po 50bonów i jadą na następny sklep a że w Krakowie są 4sklepy to zarobią po 200 250zł za dzień.następnego dnia pojadą np do Tarnowa Dębicy itd i znów kasa. Do tego wielcy cwaniacy kim to oni nie są. I cóż koryto się skończyło. Jest nawet taki gość co siedział cały dzień tak raz na miesiąc i uzbieral po 100lub więcej bonów które zaraz na kasę wymienia. Sam przyznał ze pracować nie będzie normalnie bo po co... Owe gwarancje świeżości skończyły się poniewa
Zal d.pę ściska? Tylko dzięki nieudolnym pracownikom sklepu tyle zarabialiśmy. Bo albo jesteście ślepi albo głupi albo leniwi ze tyle tych produktów po terminie leży na półkach Kiedyś za wypad na krakowskie Kauflandy zarobiłem 350 w ciągu dnia. Puszki to mieliście nawet rok po terminie!
I zapraszam od razu do pracy w kauflandzie zobaczysz jak przy tysiącach produktów i dziesiątkach rzeczy do zrobienia znajdziesz czas żeby patrzyć na daty zwłaszcza jak ludzie specjalnie odkładali w innych miejscach na później
Są tacy, którzy chowają produkty np. 2 dni przed terminem, żeby potem przyjść i je "odnaleźć", mnie nie przeszkadza, żeby ktoś sobie na Szwabach dorobił.
A są też tacy którzy zamiast chować tak jak ty byś to robił. Zapamiętują daty na produktach i gdy się kończy termin przydatności przychodzą do sklepu i sprawdzają czy dane produkty jeszcze lezą na półkach. Gdy pracownicy nawalili i te produkty leżą.
Czasem z samego rana na samych chlebach miałem 50zł bo różnego rodzaju chleby i bułki leżały na półce po terminie. A pracownik pewnie kawkę pił na zapleczu zamiast już iść do roboty.
Dalekkk - Jesteś godzien pożałowania, gdyż ja przychodzę do sklepu na zakupy, a nie jako hiena, aby zarobić na wyłapywaniu starych dat. Znam osobę pracującą w kauflandzie i mówiła mi, że właśnie tacy nieudacznicy, którzy nawet nie mają odwagi ukraść, nie mówiąc o uczciwym kupnie żerują na tej obiecanej "piątce".
Dalekkk - druga sprawa, nigdy nie widziałem wcześniej, abyś się udzielał na wiosce, zatem widocznie temat na tyle cię podniecił, by zabrać głos... Możesz być dumny - w końcu na czymś się znasz.
Pozdrawiam
W czym problem? Przecież prawdziwi Polacy nie robią zakupów w tym syfie. Prawdziwy Polak wspiera tylko prawdziwego Polaka, a nie jakiś zagraniczny kapitał... no chyba że prawdziwość prawdziwością, a jak d**ę ściśnie polaczkowi to leci do "markieta" byle taniej ;-)
Prawdziwy Polak wchodził tylko po to aby znaleźć coś po terminie, odebrać bony 5zł. Potem kopic byle co odebrać resztę w gotówce i wydać w polskim sklepie.
Żal d**e ściska. W końcu po wielu latach nieopodatkowanego dochodu korytko się skończyło. To, że Kauflad za to płacił, to nie znaczy, że na innych sklepach nie ma towaru po terminie.
To niech przynajmniej to ogłosi a nie robi to po cichy. Bo tu człowiek traci czas znajduje 10 produktów po terminie a o zmianach dowiaduje się dopiero przy informacji gdzie dostaje jedną 5 zamiast 10x5. Powinni trąbić w mikrofonach ze to zmienili!
Powinni zmienić plakaty napisać jeden bon który nie jest mnożony przez liczbę i RODZAJ. Zmienić gwarancje to se mogą ale czemu próbują zataić przed klientami ze coś zmienili?
Kurcze, szkoda, że nie mogłam zobaczyć Twojej miny, jak po ciężkiej pracy dostałeś 5 zł :-) Plakaty są czytelne i wszystko jest ładnie wyjaśnione a jeżeli chodzi o mikrofony... No cóż, nie odbierjamy pracownikom tej przyjemności, gdy patrzą na Ciebie (Was) zza regału i łachają się do rozpuku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Brawa dla tego Pana @Dalekkk prawdziwy wiochmen, nie wiem dlaczego tylko ranga taka niska. Dla takich ludzi jest ten portal
Ratto sanepid tam ma g.... do gadania ,a często ludzie nie chcą się narażać ,a co do terminów hłehłe jakie terminy bydło wszystko zje ,mam nadzieje że mniej będzie takich wałów ostatnie lata pokazały na co stać rządzących ,komuna nie umarła żyje w ludziach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska w pigułce gwałtu. Zagraniczne sieci sklepów, w których nie tak trudno trafić na przeterminowany produkt otrzymują zagraniczne dofinansowanie, a małe sklepy stawiające na jakość bankrutują, bo ceny są niewiele (ale jednak) wyższe niż gdzie indziej i klienci nie chcą przychodzić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli studenci się wqrwią i zaczną zgłaszać do sanepidu zamiast brać piątaka to Kaufland może mieć lipę straszną
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sanepid może dać tylko 500zł kary za produkty po terminie. Może dla małego sklepiku to straszna kara. Ale dla tak dużego sklepu jak Kaufland ta kara jest śm***iu warta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak dla mnie wiochą to byli studenci cebulaczki...kaufland daje wam coś za free-inne sklepy by tylko wymieniły towar-a wy jeszcze narzekacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kał-fland czyli gó**ofland-gó*****y-kraj
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracowałem w kauflandzie a teraz moja żona tam pracuje i uwierzcie mi że nie jest łatwo utrzymać odpowiednie terminy na produktach. Cały czas ludzie przerzucają towar i codziennie jest burdel w półkach. Na wszystkie markety które znajdują się w tym mieście to właśnie kaufland jest najczystszym i z miłą chęcią chodzę tam na zakupy. A co do 5 to ja nie jestem taki chciwy jak wszyscy i jak coś wypatrzę to zwracam tylko uwagę pracownikowi(nie tak jak reszta hien) a on odrazu się tym zajmuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inne markety nawet tego nie mają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale zrobić gwarancje świeżości. A potem ją ograniczać do jednej 5 dziennie bo klienci znajdywali za dużo różnych rzeczy po terminie. To jest większa wiocha niż nie porywać się na takie gwarancje w ogóle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co z tego, ku**a dzieci dorośniecie to zobaczycie że zrobilibyście tak samo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak na marginesie maj? problem i dobrze bo z jakiej racji w sklepie znajdowa?o si? 40 prodoktow po terminie b?d? wi?cej ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najważniejszego nikt nie napisał, tego że 5 PLN dla cwaniaczka a dla pracownika danego działu minus 5 PLN z wypłaty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja gdybym kupił produkt przeterminowany to bym to rozwalił na środku sklepu i niech sprzątają śm***ie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idź dzieciaku do lekcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wartość takiego bonu to naprawdę małe piwo w porównaniu do kary po inspekcji sanepidu, która może iść w dziesiątki tysięcy. Jasną rzeczą jest, że wykluczona jest sprzedaż "przeterminowanych" produktów. Warto tutaj wspomnieć, że data na opakowaniu, to data MINIMALNEJ trwałości w odpowiednich warunkach przechowywania. Praktyka wskazuje, że zachowując temperaturę poniżej 5*C (a najlepiej krioskopową z pominięciem skrobi, która retrograduje) ta przydatność może istotnie się przedłużyć nawet i dwukrotnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myslenie od doopy strony. Zamiast wyciagnac wnioski i zadbac o polityke jakosci wstrzymanie placenia za sprzedawanie syfu. Co na to sanepid jezeli jednego dnia w sklepie mozna znalezc 40 przeterminowanych ? Nie powinni zamknac tego syfu ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W każdym sklepie/markecie można znaleźć przeterminowane produkty więc chyba nie jest to takie proste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
40 produktów czasami znajdywałem a i tak Kauflandy były najczystszymi pod względem dat. Właśnie dzięki ich gwarancji świeżości i takim ludziom jak ja. Na pewno u konkurencji kauflanda ludzie częściej coś po terminie przypadkiem kupowali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo sanepid to się tylko przypierdala do małych przedsiębiorców i zatruwa im życie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze żaden biznes nie powstał by na nim stracić. to że powstały takie zasady to tylko dobra wola i wyobrażnia właściela. Skarkulowanie kosztów roboczej godziny pracownika i wolontariatu ;)A i darmowa reklama
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura w artykule. kiedyś fakt było 5 zł za każdy produkt, ale już od 09.2011 po aferze ze studentami system ten zmienili i dostajesz jedno 5 zł niezależnie od ilosci znalezionych produktów. Wiocha dla DALEKKK
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dostawałeś wiele bonów o ile produkty miały inny kod kreskowy. Liczba bonów nie mnożyła się przez liczbę produktu ale mnożyła się przez rodzaj. Bo liczba produktu a rodzaj produktu to co innego. To było oczywiście jak najbardziej logiczne ze liczba bonów nie mnożyła się przez rodzaj. Kiedyś trafiłem w Kauflandzie całą paletę piwa po terenine. Z 400 puszek piwa na palecie. Gdybym miał dostać bony za liczbę produktów to za tą paletę piw dostałbym 2000zł w bonach. A dostałem tylko jedną 5 bo to wszystko były takie same piwa z tym samym kodem kreskowym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieli dodatkowych pracowników na akord bez ubezpieczenia co wyszukiwali nieświeże produkty za symboliczne 5zł, jeszcze im źle, może sanepid powinien się zainteresować tym niemieckim sklepem, skoro tyle towaru po terminie leży na półkach, a ktoś jak nie spojrzy to kupi i się zatruje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo się zesra.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zadni studenci tylko bandy degeneratów co do pracy nie chcieli iść pracuje 4rok w kauflandzie zawsze te same osoby przychodzą w 4,5 zgarniaja po 50bonów i jadą na następny sklep a że w Krakowie są 4sklepy to zarobią po 200 250zł za dzień.następnego dnia pojadą np do Tarnowa Dębicy itd i znów kasa. Do tego wielcy cwaniacy kim to oni nie są. I cóż koryto się skończyło. Jest nawet taki gość co siedział cały dzień tak raz na miesiąc i uzbieral po 100lub więcej bonów które zaraz na kasę wymienia. Sam przyznał ze pracować nie będzie normalnie bo po co... Owe gwarancje świeżości skończyły się poniewa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zal d.pę ściska? Tylko dzięki nieudolnym pracownikom sklepu tyle zarabialiśmy. Bo albo jesteście ślepi albo głupi albo leniwi ze tyle tych produktów po terminie leży na półkach Kiedyś za wypad na krakowskie Kauflandy zarobiłem 350 w ciągu dnia. Puszki to mieliście nawet rok po terminie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znalazł się kolejny pies ogrodnika, co cie boli że ludzie sobie jakoś radzą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Juz mi nie sciska cwaniaku teraz tobie skiska bo czas isc do pracy;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zapraszam od razu do pracy w kauflandzie zobaczysz jak przy tysiącach produktów i dziesiątkach rzeczy do zrobienia znajdziesz czas żeby patrzyć na daty zwłaszcza jak ludzie specjalnie odkładali w innych miejscach na później
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto w ogóle wchodzi do Kauflanda z muślą szukania produktów po terminie by dostać bon na 5zł ?? W życiu bym na to nie wpadł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są tacy, którzy chowają produkty np. 2 dni przed terminem, żeby potem przyjść i je "odnaleźć", mnie nie przeszkadza, żeby ktoś sobie na Szwabach dorobił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A są też tacy którzy zamiast chować tak jak ty byś to robił. Zapamiętują daty na produktach i gdy się kończy termin przydatności przychodzą do sklepu i sprawdzają czy dane produkty jeszcze lezą na półkach. Gdy pracownicy nawalili i te produkty leżą. Czasem z samego rana na samych chlebach miałem 50zł bo różnego rodzaju chleby i bułki leżały na półce po terminie. A pracownik pewnie kawkę pił na zapleczu zamiast już iść do roboty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dalekkk - Jesteś godzien pożałowania, gdyż ja przychodzę do sklepu na zakupy, a nie jako hiena, aby zarobić na wyłapywaniu starych dat. Znam osobę pracującą w kauflandzie i mówiła mi, że właśnie tacy nieudacznicy, którzy nawet nie mają odwagi ukraść, nie mówiąc o uczciwym kupnie żerują na tej obiecanej "piątce".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dalekkk - druga sprawa, nigdy nie widziałem wcześniej, abyś się udzielał na wiosce, zatem widocznie temat na tyle cię podniecił, by zabrać głos... Możesz być dumny - w końcu na czymś się znasz. Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W czym problem? Przecież prawdziwi Polacy nie robią zakupów w tym syfie. Prawdziwy Polak wspiera tylko prawdziwego Polaka, a nie jakiś zagraniczny kapitał... no chyba że prawdziwość prawdziwością, a jak d**ę ściśnie polaczkowi to leci do "markieta" byle taniej ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdziwy Polak wchodził tylko po to aby znaleźć coś po terminie, odebrać bony 5zł. Potem kopic byle co odebrać resztę w gotówce i wydać w polskim sklepie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żal d**e ściska. W końcu po wielu latach nieopodatkowanego dochodu korytko się skończyło. To, że Kauflad za to płacił, to nie znaczy, że na innych sklepach nie ma towaru po terminie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To niech przynajmniej to ogłosi a nie robi to po cichy. Bo tu człowiek traci czas znajduje 10 produktów po terminie a o zmianach dowiaduje się dopiero przy informacji gdzie dostaje jedną 5 zamiast 10x5. Powinni trąbić w mikrofonach ze to zmienili! Powinni zmienić plakaty napisać jeden bon który nie jest mnożony przez liczbę i RODZAJ. Zmienić gwarancje to se mogą ale czemu próbują zataić przed klientami ze coś zmienili?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze, szkoda, że nie mogłam zobaczyć Twojej miny, jak po ciężkiej pracy dostałeś 5 zł :-) Plakaty są czytelne i wszystko jest ładnie wyjaśnione a jeżeli chodzi o mikrofony... No cóż, nie odbierjamy pracownikom tej przyjemności, gdy patrzą na Ciebie (Was) zza regału i łachają się do rozpuku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brawa dla tego Pana @Dalekkk prawdziwy wiochmen, nie wiem dlaczego tylko ranga taka niska. Dla takich ludzi jest ten portal
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo nie dał rady z podatkiem obrotowym PISu. W sklepach będzie coraz mniej promocji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane