Jaka góra takie buty, na Gubałówkę to w klapeczkach po południu na piwko można wchodzić, nie przesadzajcie, bo z górami to ma tyle wspólnego, że pomiędzy górami się znajduje.
Dobre obuwie do wędrówek górskich, kosztuje od 400 zl, nie mylić z szajsem sprzedawanym w sklepikach nadgórskich za cene niższą, z marką niby włoską itp. itd.Warto zainwestować, jeżeli ktoś często wybiera się w góry, a tu mamy jednorazowca na wycieczce. Niech robi co chce, nie wasza sprawa, że se kulosy połamie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Od wielu lat jeżdżę w góry, zazwyczaj w zwykłych, sportowych butach (typu "adidasy") i to nie markowych, tylko takich za góra 100 zł (a i tańsze nieraz mam), chodzi mi się w nich po górskich szlakach bardzo dobrze i nigdy nic sobie nie zrobiłem. Właśnie najbardziej śmieszni w górach poza paniami podobnymi do tej ze zdjęcia wyżej, są ci "profesjonaliści" w tych wszystkich "pro" ubrankach i z "pro" gadżetami. Niezłą bekę nieraz z nich mam. :P
Akurat w butach na obcasach/koturnach jest bardzo wygodnie wchodzić pod górę. Dzięki obcasowi stopa jest tak wypoziomowana, że każdy krok jest dokładnie taki sam, jak stawiany na schodach (czyli powierzchni, która nie jest nachylona pod żadnym kątem). Nie ma też nadwyrężania łydek. Z zejściem oczywiście gorzej, bo dwa razy bardziej stromo ;) Ale zawsze można zdjąć obuwie, albo zjechac na krzesełku...
Przyjebałeś się .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kazdy idzie w tym w czym mu wygodnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko niech później nie wzywają śmigłowca do skręconej kostki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak mawia Fredek Kiepski - laczki to najlepsze obuwie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaka góra takie buty, na Gubałówkę to w klapeczkach po południu na piwko można wchodzić, nie przesadzajcie, bo z górami to ma tyle wspólnego, że pomiędzy górami się znajduje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobre obuwie do wędrówek górskich, kosztuje od 400 zl, nie mylić z szajsem sprzedawanym w sklepikach nadgórskich za cene niższą, z marką niby włoską itp. itd.Warto zainwestować, jeżeli ktoś często wybiera się w góry, a tu mamy jednorazowca na wycieczce. Niech robi co chce, nie wasza sprawa, że se kulosy połamie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od wielu lat jeżdżę w góry, zazwyczaj w zwykłych, sportowych butach (typu "adidasy") i to nie markowych, tylko takich za góra 100 zł (a i tańsze nieraz mam), chodzi mi się w nich po górskich szlakach bardzo dobrze i nigdy nic sobie nie zrobiłem. Właśnie najbardziej śmieszni w górach poza paniami podobnymi do tej ze zdjęcia wyżej, są ci "profesjonaliści" w tych wszystkich "pro" ubrankach i z "pro" gadżetami. Niezłą bekę nieraz z nich mam. :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cichobiegi alpejskie wersja hard :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat w butach na obcasach/koturnach jest bardzo wygodnie wchodzić pod górę. Dzięki obcasowi stopa jest tak wypoziomowana, że każdy krok jest dokładnie taki sam, jak stawiany na schodach (czyli powierzchni, która nie jest nachylona pod żadnym kątem). Nie ma też nadwyrężania łydek. Z zejściem oczywiście gorzej, bo dwa razy bardziej stromo ;) Ale zawsze można zdjąć obuwie, albo zjechac na krzesełku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przecież to pomykacze betlejemskie :D nie znasz się pfff
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
laczki?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A potem będzie "Janusz, dzwoń po helikoptera, bo se Grażyna nogę połamała na tym kamieniu!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane