Święta racja prosze Księdza. Grzech to grzech!Wszyscy polscy złodzieje sklepikowi, jak zostaną przyłapani to mówią, że zapomnieli, a jak im się uda to "zapomnianego" towaru i tak nie odniosą
Ktory zlodziej jest lepszy ten co kradnie kilka złotych czy ten co tysiące...? Jak jej każdy reklamówkę wyniesie to manko bedzie straszne... Nie ma co kobiety obwiniać. tym sposobem mozna wynieść ze sklepu wszystko i powiedzieć ze sie nie wiedziało...
Niemiecki sklep i niemieckie rządy . Poprostu nie kupujcie tam i tyle . Sami się zwiną . Na pochybel takim . Żadna strata te 40 groszy . Więcej sami towaru niszczą . Ende .
Jedna taka zrywka kosztuje 8 groszy. Zwykle w hurcie sklepom dają po 1000 sztuk w opakowaniu czyli jest to 80 zł. A teraz sobie wyobraźcie scenariusz, że każdy bierze sobie tak po 8-10 zrywek dziennie za free. I zejdzie tak te 1000 jednorazówek dziennie bo 125-100 klientów omyłkowo nie zapłaciło za płatny towar czyli jednorazowe torebki na zakupy. I już jest sklep o 80 zł dziennie do tyłu czyli zakładając, że przykładowo jest 21 dni roboczych w miesiącu sklep traci 1680 zł miesięcznie. Kradzież to kradzież...
Do tych co piszą kradzież to kradzież: ludzie może ten biedny dziadek nawet nie wiedział, że te reklamówki są płatne i był nieświadomy swojego czynu... Dla mnie głupotą jest karać ludzi za takie przewinienia przecież można to było załatwić inaczej... Zastanawia mnie jeszcze dlaczego nie zauważyła tego strasznego faktu kasjerka... Wiocha na maksa oczywiście jeśli to nie żaden fejk...
Ma prawo jeśli ma licencje ochrony (Nawet trochę większe uprawnienia od policji ma na terenie ochranianego obiektu) i w takich sklepach jest pseudo ochrona, bo aby dostać licencje to trzeba sporo wymagań spełnić (w ty być 100% sprawny i nie być na emeryturze lub rencie). Ale jak ktoś już zauważył to kierowniczka była zbyt nadgorliwa.
Masz racje, tylko nadgorliwi ochroniarze wyprawiają takie" cuda" Supermarkety są ubezpieczone i zwolnione od podatków w wypadku kradzieży danego towaru, dlatego zwalczają konkurencje, bo jest limit na skradziony towar.
Wszyscy wiedza ze robia zle i nie logicznie i kierowniczka i ochrona i policja, ale to robia, bo stali sie nieswiadomie niewolnikami systemowymi bez logiki bez sensu, a robia to tylko po to "zeby przezyc" do kolejnego niewolniczego miesiaca. Acha jeszcze warto przypomniec dla kogo to robia dla tych samych co ich dziadkowie przez nich po latach sie chowali zeby nie zginac, ci sami nawet teraz nie odpuszcza 8gr za torbe.
Ksiądz zapewne przespał wiele lekcji i po pierwsze nie wie, że słowo Polak pisze się z dużej litery, a po drugie w żaden sposób nadal nie rozumie znaczenia słowa "reklama". A więc nie nazywajmy zwykłej (torby bez nadruku) reklamówką tylko po prostu torbą zakupową i wówczas wyznaczmy na nią cenę i pobierajmy opłatę. Reklama to reklama i musi kosztować oczywiście reklamodawcę, a nie osoby reklamującej firmę. Tu podkreślam, że gdyby ten Pan wziął torby bez nadruku to byłaby po prostu kradzież, a że wziął reklamówkę (może z takim samym zamiarem, to już nie kradzież. Kłania się logika. Z
Ktoś tu nie myśli i nie wie co to znaczy "reklamówka". To sklep chcący się reklamować powinien dopłacać klientowi za to,
że on zechce zapakować kupiony towar w ich reklamówkę. Ten starszy pan jednak nie żądał zapłaty za reklamę sklepu i zupełnie bezpłatnie wziął cztery torebki, by ten sklep reklamować. Wyraźnie widać, że w tym naszym kraju mało ludzi myśli logicznie, przeważnie są to niedouki wykonujące nawet najbardziej nielogiczne wymysły swoich niedouczonych szefów.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Typowy polak który tłumaczy swoją kradzież. Pewnie kradzież papierochów też nazwiesz reklamowaniem danej marki
wlasnie dlatego ze jest niska szkodliwosc spoleczna czynu to postepowanie zostalo zakonczone mandatem karnym zapewne w wysokosci 100 zl, nie ma tu znaczenia czy zapomnial czy chcial ukrasc, wykroczenie zostalo popelnione, policja zostala wezwana, zazwyczaj w takich przypadkach przed wezwaniem policji jest jeszcze mozliwosc uregulowania rachunku, wg polskiego prawa przyjecie mandatu rownoznaczne jest z przyznaniem sie do winy wiec nikt mu nie kazal tego mandatu przyjmowac mogl isc do sadu.
To pytanie jest najważniejsze: czy chciał ukraść czy zapomniał, że włożył gdzieś tam. Te torby są tylko przy kasie pod taśmą na której kładzie się towar. Nie można wziąć torby i zapomnieć. Należy po prostu położyć ją na taśmie. Jeśli schował ją gdzie indziej to w jakimś celu, no chyba, że ma Alzheimera.Ja nie jestem młodą osobą. To nie jest tak, że nie lubię ludzi starych. Spotykam ich w sklepach, obserwuję- wnioski okropne. Poobrywane łodygi z papryki, gałązki z pomidorów- bo zaoszczędzi. Wchodzenie bez kolejki i rżnięcie głupa, branie darmowych torebek na produkty, bo się przydadzą itd. itd.
A pisanie o niskiej szkodliwości społecznej- no to ma jakiś sens. Tylko nie można być trochę złodziejem, a trochę uczciwym. Albo się jest uczciwym, albo nie. Nie ważne co się kradnie. Brak konsekwencji rozzuchwala. Takie przysłowie stare jest: Od rzemyczka do koniczka.
skoro wam sie nie podoba to wystarczy nie robić tam zakupów. Ja osobiście nie znoszę tego wiejskiego lidla dla id****w, gdzie ceny w Polsce są większe niz np w lidlu holenderskim.
Z tymi cenami to akurat prawda,niemniej i tak są to ceny często mniejsze niż w sklepach typu,społem czy marketach osiedlowych,to tylko pokazuje jakie u nas bagno i jak z nas zdzierają na każdym kroku.Ja w Holandii pracowałem i zresztą za niedługo wracam, i o ile oczywiście nie jest to el dorado to przynajmniej ceny są ludzkie w stosunku do zarobków.
Jak wzywałem policję, bo byłem światkiem bójki gdzie dwóch kopało kolesia, to pani dyspozytorka powiedziała mi, że "policja nie jest od tego". Teraz już wiem od czego jest policja.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jednorazowa torebka za 40gr przy zakupach za kilka set złotych to złodziejstwo.
dobrze że była to szyba i zdecydowana akcja, bo jak teraz już kradnie reklamówki praktycznie w hurtowych ilościach to aż strach pomyśleć co będzie robił jak setkę przekroczy...
Policja teraz działa jak mafia, każdą interwencję kończą mandatem, bo muszą zarabiać kasę. Był słynny filmik jak to naczelnik drogówki mówił ile to mandatów na głowę muszą przynieść. Dobrze, że sprawy karnej nie maił, bo niektórzy za batona trafiają za kratki.
Do ochrony nie można mieć pretensji bo gdyby kierowniczka lub ktoś z służebnych pracowników marketu zauważył że ochrona nie zareagowała to by poinformowano ich przełożonych i ogólnie wykręciło aferę z nimi w roli głównej.W tej sytuacji to kierowniczka jest nadgorliwą głupią pipą.
Tiaaa? A myślisz że ochrona nie zakablowałaby kierowniczki, gdyby ta nie wezwała policji do "ewidentnej kradzieży"? To się mylisz. Dorabiałem w Lidlu, i widziałem, że kierownik miał problemy bo kazał złodziejowi zapłacić za spożywkę, i nie wezwał glin. I "ochraniacz" go podkablował. Bo przecież "ewidentna kradzież" i "on miał ujęcie".
i dobrze zrobili temu złodziejowi. Kradzież to kradzież. Typowy stary dziad który całe życie głosował albo na po albo pis
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Święta racja prosze Księdza. Grzech to grzech!Wszyscy polscy złodzieje sklepikowi, jak zostaną przyłapani to mówią, że zapomnieli, a jak im się uda to "zapomnianego" towaru i tak nie odniosą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oby poszedł do piekła
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej codziennie do kościoła, żeby się bardziej męczył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie w kościele chodził by na kolanach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tu powstaje pytanie: wina skurczybyków z ochrony czy ich szefów? bo starszej osobie wiadomo ze może się zapomnieć, ale to można wyjaśnić od reki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktory zlodziej jest lepszy ten co kradnie kilka złotych czy ten co tysiące...? Jak jej każdy reklamówkę wyniesie to manko bedzie straszne... Nie ma co kobiety obwiniać. tym sposobem mozna wynieść ze sklepu wszystko i powiedzieć ze sie nie wiedziało...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten co kradnie kilka złotych, jest pospolitym złodziejem. Ten który kradnie miliony, jest szanowanym politykiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemiecki sklep i niemieckie rządy . Poprostu nie kupujcie tam i tyle . Sami się zwiną . Na pochybel takim . Żadna strata te 40 groszy . Więcej sami towaru niszczą . Ende .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś mi się nie chce wierzyć, że po poicje zadzwonili,pracowałem kiedyś w ochronie w sklepie i wzyalismy dopiero powyżej 200 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedna taka zrywka kosztuje 8 groszy. Zwykle w hurcie sklepom dają po 1000 sztuk w opakowaniu czyli jest to 80 zł. A teraz sobie wyobraźcie scenariusz, że każdy bierze sobie tak po 8-10 zrywek dziennie za free. I zejdzie tak te 1000 jednorazówek dziennie bo 125-100 klientów omyłkowo nie zapłaciło za płatny towar czyli jednorazowe torebki na zakupy. I już jest sklep o 80 zł dziennie do tyłu czyli zakładając, że przykładowo jest 21 dni roboczych w miesiącu sklep traci 1680 zł miesięcznie. Kradzież to kradzież...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Puknij sie w leb deb*u ze swoja chora ideologia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do tych co piszą kradzież to kradzież: ludzie może ten biedny dziadek nawet nie wiedział, że te reklamówki są płatne i był nieświadomy swojego czynu... Dla mnie głupotą jest karać ludzi za takie przewinienia przecież można to było załatwić inaczej... Zastanawia mnie jeszcze dlaczego nie zauważyła tego strasznego faktu kasjerka... Wiocha na maksa oczywiście jeśli to nie żaden fejk...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy ochroniarz ma prawo ograniczyć wolność obywatela? Myślałem, że tylko policja jest do tego uprawniona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma prawo jeśli ma licencje ochrony (Nawet trochę większe uprawnienia od policji ma na terenie ochranianego obiektu) i w takich sklepach jest pseudo ochrona, bo aby dostać licencje to trzeba sporo wymagań spełnić (w ty być 100% sprawny i nie być na emeryturze lub rencie). Ale jak ktoś już zauważył to kierowniczka była zbyt nadgorliwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz racje, tylko nadgorliwi ochroniarze wyprawiają takie" cuda" Supermarkety są ubezpieczone i zwolnione od podatków w wypadku kradzieży danego towaru, dlatego zwalczają konkurencje, bo jest limit na skradziony towar.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszyscy wiedza ze robia zle i nie logicznie i kierowniczka i ochrona i policja, ale to robia, bo stali sie nieswiadomie niewolnikami systemowymi bez logiki bez sensu, a robia to tylko po to "zeby przezyc" do kolejnego niewolniczego miesiaca. Acha jeszcze warto przypomniec dla kogo to robia dla tych samych co ich dziadkowie przez nich po latach sie chowali zeby nie zginac, ci sami nawet teraz nie odpuszcza 8gr za torbe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ksiądz zapewne przespał wiele lekcji i po pierwsze nie wie, że słowo Polak pisze się z dużej litery, a po drugie w żaden sposób nadal nie rozumie znaczenia słowa "reklama". A więc nie nazywajmy zwykłej (torby bez nadruku) reklamówką tylko po prostu torbą zakupową i wówczas wyznaczmy na nią cenę i pobierajmy opłatę. Reklama to reklama i musi kosztować oczywiście reklamodawcę, a nie osoby reklamującej firmę. Tu podkreślam, że gdyby ten Pan wziął torby bez nadruku to byłaby po prostu kradzież, a że wziął reklamówkę (może z takim samym zamiarem, to już nie kradzież. Kłania się logika. Z
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś tu nie myśli i nie wie co to znaczy "reklamówka". To sklep chcący się reklamować powinien dopłacać klientowi za to, że on zechce zapakować kupiony towar w ich reklamówkę. Ten starszy pan jednak nie żądał zapłaty za reklamę sklepu i zupełnie bezpłatnie wziął cztery torebki, by ten sklep reklamować. Wyraźnie widać, że w tym naszym kraju mało ludzi myśli logicznie, przeważnie są to niedouki wykonujące nawet najbardziej nielogiczne wymysły swoich niedouczonych szefów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy polak który tłumaczy swoją kradzież. Pewnie kradzież papierochów też nazwiesz reklamowaniem danej marki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniał czy chciał ukraść oto jest pytanie 2 niska szkodliwość czynu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wlasnie dlatego ze jest niska szkodliwosc spoleczna czynu to postepowanie zostalo zakonczone mandatem karnym zapewne w wysokosci 100 zl, nie ma tu znaczenia czy zapomnial czy chcial ukrasc, wykroczenie zostalo popelnione, policja zostala wezwana, zazwyczaj w takich przypadkach przed wezwaniem policji jest jeszcze mozliwosc uregulowania rachunku, wg polskiego prawa przyjecie mandatu rownoznaczne jest z przyznaniem sie do winy wiec nikt mu nie kazal tego mandatu przyjmowac mogl isc do sadu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
policjanci to de**le - istnieje taki środek jak pouczenie, nagana itd. mandatu psy wystawiać nie musiały staruszkowi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To pytanie jest najważniejsze: czy chciał ukraść czy zapomniał, że włożył gdzieś tam. Te torby są tylko przy kasie pod taśmą na której kładzie się towar. Nie można wziąć torby i zapomnieć. Należy po prostu położyć ją na taśmie. Jeśli schował ją gdzie indziej to w jakimś celu, no chyba, że ma Alzheimera.Ja nie jestem młodą osobą. To nie jest tak, że nie lubię ludzi starych. Spotykam ich w sklepach, obserwuję- wnioski okropne. Poobrywane łodygi z papryki, gałązki z pomidorów- bo zaoszczędzi. Wchodzenie bez kolejki i rżnięcie głupa, branie darmowych torebek na produkty, bo się przydadzą itd. itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A pisanie o niskiej szkodliwości społecznej- no to ma jakiś sens. Tylko nie można być trochę złodziejem, a trochę uczciwym. Albo się jest uczciwym, albo nie. Nie ważne co się kradnie. Brak konsekwencji rozzuchwala. Takie przysłowie stare jest: Od rzemyczka do koniczka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro wam sie nie podoba to wystarczy nie robić tam zakupów. Ja osobiście nie znoszę tego wiejskiego lidla dla id****w, gdzie ceny w Polsce są większe niz np w lidlu holenderskim.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a i ciasteczek jest mniej o jedną sztukę niż w paczce tych samych ciastek kupionych w Niemczech...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tymi cenami to akurat prawda,niemniej i tak są to ceny często mniejsze niż w sklepach typu,społem czy marketach osiedlowych,to tylko pokazuje jakie u nas bagno i jak z nas zdzierają na każdym kroku.Ja w Holandii pracowałem i zresztą za niedługo wracam, i o ile oczywiście nie jest to el dorado to przynajmniej ceny są ludzkie w stosunku do zarobków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak wzywałem policję, bo byłem światkiem bójki gdzie dwóch kopało kolesia, to pani dyspozytorka powiedziała mi, że "policja nie jest od tego". Teraz już wiem od czego jest policja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednorazowa torebka za 40gr przy zakupach za kilka set złotych to złodziejstwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kradzież to kradzież
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chodzi o kas?, chodzi o zasady.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy ja za 10 lat też taki będę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze że była to szyba i zdecydowana akcja, bo jak teraz już kradnie reklamówki praktycznie w hurtowych ilościach to aż strach pomyśleć co będzie robił jak setkę przekroczy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstydu nie mają. Co, wykrywalność im spadła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Policja teraz działa jak mafia, każdą interwencję kończą mandatem, bo muszą zarabiać kasę. Był słynny filmik jak to naczelnik drogówki mówił ile to mandatów na głowę muszą przynieść. Dobrze, że sprawy karnej nie maił, bo niektórzy za batona trafiają za kratki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do ochrony nie można mieć pretensji bo gdyby kierowniczka lub ktoś z służebnych pracowników marketu zauważył że ochrona nie zareagowała to by poinformowano ich przełożonych i ogólnie wykręciło aferę z nimi w roli głównej.W tej sytuacji to kierowniczka jest nadgorliwą głupią pipą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tiaaa? A myślisz że ochrona nie zakablowałaby kierowniczki, gdyby ta nie wezwała policji do "ewidentnej kradzieży"? To się mylisz. Dorabiałem w Lidlu, i widziałem, że kierownik miał problemy bo kazał złodziejowi zapłacić za spożywkę, i nie wezwał glin. I "ochraniacz" go podkablował. Bo przecież "ewidentna kradzież" i "on miał ujęcie".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane