Prze dwoma laty głośno było o gościu, który wyciął dwa lub trzy SWOJE dęby spośród wielu innych, na SWOJEJ posesji, przed SWOIM domem, bo rozwalały mu JEGO własne ogrodzenie. Tabun ekologów i urzędników skoczył mu do gardła i zasądzili mu taką karę pieniężną, że zlicytowano mu dom. Był o tym program. Do tej pory nie wiem, jakim cudem jakiś je##bany ekolog z pier##dolonym urzędasem ma prawo decydować, czy ktoś może ciąć swoje drzewa, czy nie? Przecież to prawo było zwyczajnie poj##ebane. Gdy to zmieniono, znowu afera, bo żal mają ci, którzy nie mają nic, a chcieliby decydować o innych.
Co to dwa lub trzy drzewa w porównaniu z hektarami drzew, które zostaną wycięte pod deweloperkę, betony czy inne zabudowania. W jakim celu dzisiaj rżnie się na szybko setki drzew, nie tylko z posesji, ale i innych terenów użytkowych (i nie), znacznie większych niż teren ogrodu wokół domu? Ustawa jest niedopracowana.
Dwa lub trzy, to może wg niektórych nic, ale należałoby raczej zapytać o to bohatera tego programu, który stracił wszystko, bo nawet to, co moje nie jest moje, a urzędasy kreują się na panów wszystkiego. Zaraz przypominają mi się afery w podobnym tonie z komornikami, ale to inna historia.
W końcu, ale t w KOŃCU własność prywatna nabiera znaczenia. DZIĘKUJĘ za tą ustawę! JEŚLI CHCECIE mieć drzewa to KAŻDY MOŻE ZROBIĆ COŚ DLA SIEBIE u SIEBIE.
Więcej o tym, że obywatel może wreszcie ściąc jakiegoś krzaczora na swojej posesji bez widzimisię lokalnego urzędasa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prze dwoma laty głośno było o gościu, który wyciął dwa lub trzy SWOJE dęby spośród wielu innych, na SWOJEJ posesji, przed SWOIM domem, bo rozwalały mu JEGO własne ogrodzenie. Tabun ekologów i urzędników skoczył mu do gardła i zasądzili mu taką karę pieniężną, że zlicytowano mu dom. Był o tym program. Do tej pory nie wiem, jakim cudem jakiś je##bany ekolog z pier##dolonym urzędasem ma prawo decydować, czy ktoś może ciąć swoje drzewa, czy nie? Przecież to prawo było zwyczajnie poj##ebane. Gdy to zmieniono, znowu afera, bo żal mają ci, którzy nie mają nic, a chcieliby decydować o innych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to dwa lub trzy drzewa w porównaniu z hektarami drzew, które zostaną wycięte pod deweloperkę, betony czy inne zabudowania. W jakim celu dzisiaj rżnie się na szybko setki drzew, nie tylko z posesji, ale i innych terenów użytkowych (i nie), znacznie większych niż teren ogrodu wokół domu? Ustawa jest niedopracowana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dwa lub trzy, to może wg niektórych nic, ale należałoby raczej zapytać o to bohatera tego programu, który stracił wszystko, bo nawet to, co moje nie jest moje, a urzędasy kreują się na panów wszystkiego. Zaraz przypominają mi się afery w podobnym tonie z komornikami, ale to inna historia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzepliński?Troche za chudy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W końcu, ale t w KOŃCU własność prywatna nabiera znaczenia. DZIĘKUJĘ za tą ustawę! JEŚLI CHCECIE mieć drzewa to KAŻDY MOŻE ZROBIĆ COŚ DLA SIEBIE u SIEBIE.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane