No proszę, czyli jednak można dokładnie pozbierać wszystkie szczątki samolotu i pieczołowicie poukładać w zabezpieczonym miejscu. A już myślałem że rosyjskie służby potrafią tylko pociąć resztki na kawałki, zrzucić wszystko w wielką bezładną kupę złomu i pozostawić je niezabezpieczone. Szok i niedowierzanie.
Tak, trochę przesadziłem że wszystkie szczątki. Przy runięciu w taflę morza, to raczej nie możliwe żeby odzyskać każdą najmniejszą część samolotu. Zwracam tylko uwagę na procedury i sposób w jaki obchodzono się z wrakiem w obu przypadkach. Trudno nie dostrzec różnic.
Mądrze prawisz krewki. Niezależnie od przyczyn katastrofy w Smoleńsku to postępowanie w tej sprawie to obciach ówczesnego rządu. Nawet Holendrzy ściągnęli wrak swego samolotu natychmiast. To pokazuje obecne znaczenie Polski na arenie międzynarodowej.
I tu krewky opisał bardzo dobrze jedną sprawę. Katastrofa była? Była. Przyczyny są do wyjaśnienia ale no właśnie. Wrak (zwłaszcza, że to rządowy samolot i z taka,oiczbą Vipów) powinien być zabezpieczony od razu , sprowadzony, przebadany itd. A nie ten cały cyrk, który się wtedy odbywał. Tego nic nie tłumaczy.
Jak spadniesz z 20 metrów na plecy to uwierz beton czy woda nie zrobi Ci różnicy, a w obu przypadkach ksiądz zaśpiewa anielski orszak... ;) A "miękką wodę" to ma autor zamiast mózgu.
s3rafin1 Zdaje sie ze nie zauwazyles sarkazmu jakiego uzyl autor w opisie. W sumie powinien ujac 'miekka' w cudzyslowiu, aby tacy jak ty wyksztalceni zauwazyli zart
już Wielki Mistrz nauczał: You must be shapeless, formless, like water. When you pour water in a cup, it becomes the cup. When you pour water in a bottle, it becomes the bottle. When you pour water in a teapot, it becomes the teapot. Water can drip and it can crash. Become like water my friend. :)
Ale woda była duża a drzewo malutkie ;p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale za drzewem było sporo gruntu o który się rozpier..olił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No proszę, czyli jednak można dokładnie pozbierać wszystkie szczątki samolotu i pieczołowicie poukładać w zabezpieczonym miejscu. A już myślałem że rosyjskie służby potrafią tylko pociąć resztki na kawałki, zrzucić wszystko w wielką bezładną kupę złomu i pozostawić je niezabezpieczone. Szok i niedowierzanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stąd widać, że bardzo dużo brakuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, trochę przesadziłem że wszystkie szczątki. Przy runięciu w taflę morza, to raczej nie możliwe żeby odzyskać każdą najmniejszą część samolotu. Zwracam tylko uwagę na procedury i sposób w jaki obchodzono się z wrakiem w obu przypadkach. Trudno nie dostrzec różnic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mądrze prawisz krewki. Niezależnie od przyczyn katastrofy w Smoleńsku to postępowanie w tej sprawie to obciach ówczesnego rządu. Nawet Holendrzy ściągnęli wrak swego samolotu natychmiast. To pokazuje obecne znaczenie Polski na arenie międzynarodowej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tu krewky opisał bardzo dobrze jedną sprawę. Katastrofa była? Była. Przyczyny są do wyjaśnienia ale no właśnie. Wrak (zwłaszcza, że to rządowy samolot i z taka,oiczbą Vipów) powinien być zabezpieczony od razu , sprowadzony, przebadany itd. A nie ten cały cyrk, który się wtedy odbywał. Tego nic nie tłumaczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba zbadać czy nie był to wywar z brzozy..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
albo płyn chłodniczy z Seicento
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
S221 ten baran nigdy nie wskakiwal do wody bo jakby wskoczyl na ""Deche"" to by wiedzial jaka woda jest miekka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Korbawerde,niestety nie zrozumiałeś aluzji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba "iluzji" :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakbyś głąbie uważał na fizyce to wiedziałbyś jak zachowuję się woda podczas uderzeń , ja wolałbym spaść z wysokości na beton niż na wodę....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli sugerujesz, że lepiej walnąć np. z 20 metrów w beton niż do wody, tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak spadniesz z 20 metrów na plecy to uwierz beton czy woda nie zrobi Ci różnicy, a w obu przypadkach ksiądz zaśpiewa anielski orszak... ;) A "miękką wodę" to ma autor zamiast mózgu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla ciekawych - wejśc do wody do pasa i rozłożyc gazetę na powierzchni tali i walnąc z całej siły przedramieniem .... połowa kończy gipsem .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
---- powierzchni tafli wody ----
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
s3rafin1 Zdaje sie ze nie zauwazyles sarkazmu jakiego uzyl autor w opisie. W sumie powinien ujac 'miekka' w cudzyslowiu, aby tacy jak ty wyksztalceni zauwazyli zart
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cudzysłowie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aby wyłapać sarkazm, trzeba posiadać pewną umiejętność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoja wypowiedź przejdzie na pewno do kanonu polskiego internetu. Oczywiście w kategorii de**l.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Miękka woda"... nie dość, że troll, to jeszcze id***a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poraża to, jak wiele osób nie wyłapało sarkazmu :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tytuł tej wstawki powinien brzmieć, jak z goownianej wstawki ocenionej na ledwo 10 zrobić główną i napompować punktację ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...oj lemingi, jak posłanki nowoczesniej, głupiutkie i nie kumają jak działa świat:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już Wielki Mistrz nauczał: You must be shapeless, formless, like water. When you pour water in a cup, it becomes the cup. When you pour water in a bottle, it becomes the bottle. When you pour water in a teapot, it becomes the teapot. Water can drip and it can crash. Become like water my friend. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane