A maxicover też by chciał i nic z tego :( I tak lepiej jego córka jak Józef Bąk vel syn tuska. Jednym się skończyło a innym zaczęło. Przez pokolenia praktykowane przez "niezawisłe" sądy.
No i? Co poprzednicy tego może nie robili? Wszędzie poupychany narybek wszelkiej maści. Ale PIS jak PIS, PO jak PO w temacie upychania swoich na wszelkiego rodzaju stanowiskach przoduje PSL w wielu małych miasteczkach.
Nie o to chodziło w tym komentarzu. Od lat nasza władza tak robi. Nie było władzy, która by nie upychała swoich gdzieś na jakieś stołeczki. Nie chodzi o to, że "aaaa za PO to robili". Ale skala tego zjawiska jest tak powszechna (nie, żeby to było dobre zjawisko ale jest), że nawet nie ma sensu się nad tym w ogóle rozwodzić zbytnio, bo po co. Tak jest w tym (i nie tylko) kraju, że jak ktoś ma jakieś stanowisko upycha rodzinę jak może (bo z pleckami łatwiej).
to samo co rostowski, niesławny minister finansów... jego córunia w cudowny sposób okazała się też jedynym, kompetentnym kandydatem na wysokie stanowisko. rysio p powiedziałby, "sytuacja jest nieco niezręczna"... ale czy jakiś rząd w RP robił coś "zręcznie" ???
A maxicover też by chciał i nic z tego :( I tak lepiej jego córka jak Józef Bąk vel syn tuska. Jednym się skończyło a innym zaczęło. Przez pokolenia praktykowane przez "niezawisłe" sądy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest kumoterstwo i nepotyzm w największym wymiarze !!!! Obowiązkiem rodzica jest pomagać dziecku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i? Co poprzednicy tego może nie robili? Wszędzie poupychany narybek wszelkiej maści. Ale PIS jak PIS, PO jak PO w temacie upychania swoich na wszelkiego rodzaju stanowiskach przoduje PSL w wielu małych miasteczkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiedziałem, ze zaraz przyjdzie jakiś troglodyta i powie"....aaaaa za PO tez kradli to my nie możemy..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie o to chodziło w tym komentarzu. Od lat nasza władza tak robi. Nie było władzy, która by nie upychała swoich gdzieś na jakieś stołeczki. Nie chodzi o to, że "aaaa za PO to robili". Ale skala tego zjawiska jest tak powszechna (nie, żeby to było dobre zjawisko ale jest), że nawet nie ma sensu się nad tym w ogóle rozwodzić zbytnio, bo po co. Tak jest w tym (i nie tylko) kraju, że jak ktoś ma jakieś stanowisko upycha rodzinę jak może (bo z pleckami łatwiej).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to samo co rostowski, niesławny minister finansów... jego córunia w cudowny sposób okazała się też jedynym, kompetentnym kandydatem na wysokie stanowisko. rysio p powiedziałby, "sytuacja jest nieco niezręczna"... ale czy jakiś rząd w RP robił coś "zręcznie" ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
500+
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane