ma Kolega rację. W USA, wraz z ilością wypitego ponczu - "atmosfera" na stypie robi się bardziej luźna. pomaga to rodzinie otrząsnąć się po stracie członka rodziny. nie oznacza to braku smutku, szacunku i zadumy nad zmarłym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
u ludzi z wyższą fazą rozwoju śmierć jest czymś naturalnym i zachowują się normalnie,natomiast w ciemnogrodach odprawia się jakieś tygodniowe modły,lamenty rozdzieranie szat,próba skakania do grobu,roczna żałoba w czwrni i tym podobne bzdury
Nie we wszystkich krajach pogrzeby są smutne jak w cebulowie... Tam wspomina się zmarłego z dobrych momentów i zawsze się uśmiecha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ma Kolega rację. W USA, wraz z ilością wypitego ponczu - "atmosfera" na stypie robi się bardziej luźna. pomaga to rodzinie otrząsnąć się po stracie członka rodziny. nie oznacza to braku smutku, szacunku i zadumy nad zmarłym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u ludzi z wyższą fazą rozwoju śmierć jest czymś naturalnym i zachowują się normalnie,natomiast w ciemnogrodach odprawia się jakieś tygodniowe modły,lamenty rozdzieranie szat,próba skakania do grobu,roczna żałoba w czwrni i tym podobne bzdury
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak działa przyklejony uśmiech.Taki sam na każdą okazję u ludzi z "wyższą fazą rozwoju"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czterech prezydentów w jednym miejscu ....u nas nie możliwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane