a ja bym powiesiła druga kartkę- Drodzy nauczyciele, to Wy powinniście nauczać nasze dzieci w ten sposób, aby nie były potrzebne korepetycje i pomoc rodziców. My rodzice, powinniśmy zająć się zabawą i wychowaniem naszych dzieci a nie ich nauką i zadaniami domowymi.W szkole dzieci powinny zdobyć całą wiedzę i to Wy nauczyciele, macie obowiązek wpoić wiedzę naszym dzieciom a gwarantuję Wam,że my znajdziemy wtedy czas na odpowiednie wychowanie, poprzez zabawę i wspólne spędzanie czasu z dzieckiem. Aha, i jeszcze jedno- całą wiedzę szkolną dzieci powinny wynosić od Was a nie od nas.
Gdyby szkoły były prywatne, klasy nie były integracyjne, nie liczyły 20-30 uczniów tylko 10 uczniów to jeden nauczyciel miał by więcej czasu na jednego ucznia. A tak leci się z programem taśmowo, zapominając o tym, że każde dziecko jest inne i w różnym tempie przyswaja wiedzę.
Majka, pęd do wiedzy i chęć do nauki dziecko z domu wynosi. Czytanie na dobranoc, majsterkowanie, rozmowy pobudzające ciekawość to zadanie rodziców - zanim dziecko do szkoły pójdzie. Tępi rodzice = tępe dziecko = konieczność korepetycji i ślęczenie nad zeszytem w domu, żeby jakoś zdało do następnej klasy. Karyny i Seby oburzone, bo jak to, Brajanek sprytny jest i taki przebojowy, no to chyba nauczyciele uczyć nie potrafią, nie?
Gordonthompson ... totalna bzdura to co napisałeś. Osobiście znam wiele osób, które z rodzin mało wykształconych czy nawet patologicznych wychodziły ze szkół z ogromną wiedzą i są dziś porządnymi ludźmi - a wszystko to dzięki nauczycielom, którzy potrafili się takimi dziećmi zająć i nauczyć. Zgadzam się w 100% z majka74 ... niech się święte krowy solidnie wezmą za nauczanie i zainteresowanie każdym dzieckiem a wtedy my rodzice będziemy mieć czas na wychowanie a nie na nauczanie naszych dzieci.
A ja znam(a raczej znałem) wiele osób, u których w domu książki były używane jako podkładka pod nogę od stołu, żeby się nie kiwał. Są po zawodówkach i nie potrafią zdania bez błędu napisać. No i co?:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niby racja, ale skoro większość była oburzona, to skąd te dzieci mają wynieść kulturę? przecież w domu rodzice nawet do obowiązku wychowania się nie poczuwają, jak widać.
Wczoraj widziałem zadanie z matematyki. 6 klasa. Pierwsza część zadania. Podkreślić lewą stronę równania niebieskim, prawą stronę równania żółtym. Dzisiejszego poziomu w podstawówce nie da się opisać. Więc się tak nie rozpędzajcie. Bo większość tych nauczycieli to kpina.
gordonthompson- zgadzam się w 100 procentach, dziecko idzie do szkoły - i...zostaje wytresowana małpką, ktora musi mieścić się w ramach i standartach SYSTEMU EDUKACJI. Wszystkie przejawy ktreatywności, inności- wszystko to, co zostaje często wypracowane w domu, zostaje stłamszone- bo musi być zgodne z programem. Nauczycielki- szkolne królowe, często decydują czy Karynaka, czy Dżesika dostanie 6- bo pracę zrobiła mamusia a wczoraj u mamusi robiła paznokcie za pół darmo. Tępe dziecko równa się beznadziejny nauczyciel a nie rodzic. Nauczycieli z powołania, z pasją jest jak na lekarstwo
gordonthompson- CD.-i taki nauczyciel szybko zostaje ustawiony w szeregu poddanych systemu. Według ciebie- mało zdolne dziecko równa się tępy rodzic- większej bzdury nie słyszałam, nie ma tępych dzieci, są mniej zdolne na co składa się wiele czynników i rolą szkoły jest praca z takim dzieckiem , często WSPÓŁPRACA na poziomie rodzic-szkoła.PS- mam już duże dzieci, jedno dorosłe- bardzo dobrze się uczące, heh
"Im sprawniejszy mózg mają rodzice, tym lepiej dla ich dzieci
Naukowcom udało się wykazać, że rezultaty działań wpływających na plastyczność synaptyczną (odpowiadającą za komunikację komórek nerwowych i zdolność do przyswajania informacji) można zauważyć także u kolejnych pokoleń. Zmiany te udało się odkryć w hipokampie, czyli obszarze mózgu, który pełni ważną rolę dla procesu uczenia się. Odpowiada za to dziedziczenie epigenetyczne, które odgrywa kluczową rolę w regulacji ekspresji genów oraz innych procesów, choć nie jest związane ze zmianami w sekwencji DNA."
"Niemieccy uczeni na razie potwierdzili te wnioski jedynie dzięki eksperymentom na myszach laboratoryjnych, ale wyniki są na tyle obiecujące, że już planowane są badania kliniczne na ludziach.
Kiedy badacze przeanalizowali co się dzieje z dorosłymi osobnikami wystawionymi na działanie środowiska działającego stymulująco na ich mózg (w którym zwierzęta miały możliwość ćwiczeń fizycznych i umysłowych), okazało się, że ich pozytywny efekt można było w dalszej kolejności zauważyć także u ich przyszłego potomstwa." Tyle o bzdurach:)
Co do systemu szkolnictwa, masz rację, ale tu nie o tym - system systemem, ale inteligentne dziecko nauczy się i zda łatwiej, mniej inteligentne będzie miało z tym problem - a inteligencję dziecka, zainteresowanie książkami itp trzeba stymulować od najmłodszych lat. Dalej bzdury?
Brawo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety w dzisiejszych czasach rodzice są gorsi od dzieci więc skąd one mogą cokolwiek wiedzieć o dobrym zachowaniu i szacunku do innych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja bym powiesiła druga kartkę- Drodzy nauczyciele, to Wy powinniście nauczać nasze dzieci w ten sposób, aby nie były potrzebne korepetycje i pomoc rodziców. My rodzice, powinniśmy zająć się zabawą i wychowaniem naszych dzieci a nie ich nauką i zadaniami domowymi.W szkole dzieci powinny zdobyć całą wiedzę i to Wy nauczyciele, macie obowiązek wpoić wiedzę naszym dzieciom a gwarantuję Wam,że my znajdziemy wtedy czas na odpowiednie wychowanie, poprzez zabawę i wspólne spędzanie czasu z dzieckiem. Aha, i jeszcze jedno- całą wiedzę szkolną dzieci powinny wynosić od Was a nie od nas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby szkoły były prywatne, klasy nie były integracyjne, nie liczyły 20-30 uczniów tylko 10 uczniów to jeden nauczyciel miał by więcej czasu na jednego ucznia. A tak leci się z programem taśmowo, zapominając o tym, że każde dziecko jest inne i w różnym tempie przyswaja wiedzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak widać @m...4 to taka kolejna upośledzona osoba: biedne są jej dzieci, no chyba że będą to atrakcyjne córy - takie sobie poradzą w życiu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Majka, pęd do wiedzy i chęć do nauki dziecko z domu wynosi. Czytanie na dobranoc, majsterkowanie, rozmowy pobudzające ciekawość to zadanie rodziców - zanim dziecko do szkoły pójdzie. Tępi rodzice = tępe dziecko = konieczność korepetycji i ślęczenie nad zeszytem w domu, żeby jakoś zdało do następnej klasy. Karyny i Seby oburzone, bo jak to, Brajanek sprytny jest i taki przebojowy, no to chyba nauczyciele uczyć nie potrafią, nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gordonthompson ... totalna bzdura to co napisałeś. Osobiście znam wiele osób, które z rodzin mało wykształconych czy nawet patologicznych wychodziły ze szkół z ogromną wiedzą i są dziś porządnymi ludźmi - a wszystko to dzięki nauczycielom, którzy potrafili się takimi dziećmi zająć i nauczyć. Zgadzam się w 100% z majka74 ... niech się święte krowy solidnie wezmą za nauczanie i zainteresowanie każdym dzieckiem a wtedy my rodzice będziemy mieć czas na wychowanie a nie na nauczanie naszych dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja znam(a raczej znałem) wiele osób, u których w domu książki były używane jako podkładka pod nogę od stołu, żeby się nie kiwał. Są po zawodówkach i nie potrafią zdania bez błędu napisać. No i co?:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niby racja, ale skoro większość była oburzona, to skąd te dzieci mają wynieść kulturę? przecież w domu rodzice nawet do obowiązku wychowania się nie poczuwają, jak widać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widocznie tych rodziców też nikt tego nie nauczył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w sumie to jak dzieci maja wychowywać dzieci a co do kartki to trafne w 100%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oooo ....rodzinki nauczycielskie plusują fejkową wstawkę aż miło licząc na zaklinanie rzeczywistości
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wczoraj widziałem zadanie z matematyki. 6 klasa. Pierwsza część zadania. Podkreślić lewą stronę równania niebieskim, prawą stronę równania żółtym. Dzisiejszego poziomu w podstawówce nie da się opisać. Więc się tak nie rozpędzajcie. Bo większość tych nauczycieli to kpina.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ministerstwo Edukacji Narodowej to kpina.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gordonthompson- zgadzam się w 100 procentach, dziecko idzie do szkoły - i...zostaje wytresowana małpką, ktora musi mieścić się w ramach i standartach SYSTEMU EDUKACJI. Wszystkie przejawy ktreatywności, inności- wszystko to, co zostaje często wypracowane w domu, zostaje stłamszone- bo musi być zgodne z programem. Nauczycielki- szkolne królowe, często decydują czy Karynaka, czy Dżesika dostanie 6- bo pracę zrobiła mamusia a wczoraj u mamusi robiła paznokcie za pół darmo. Tępe dziecko równa się beznadziejny nauczyciel a nie rodzic. Nauczycieli z powołania, z pasją jest jak na lekarstwo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gordonthompson- CD.-i taki nauczyciel szybko zostaje ustawiony w szeregu poddanych systemu. Według ciebie- mało zdolne dziecko równa się tępy rodzic- większej bzdury nie słyszałam, nie ma tępych dzieci, są mniej zdolne na co składa się wiele czynników i rolą szkoły jest praca z takim dzieckiem , często WSPÓŁPRACA na poziomie rodzic-szkoła.PS- mam już duże dzieci, jedno dorosłe- bardzo dobrze się uczące, heh
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Im sprawniejszy mózg mają rodzice, tym lepiej dla ich dzieci Naukowcom udało się wykazać, że rezultaty działań wpływających na plastyczność synaptyczną (odpowiadającą za komunikację komórek nerwowych i zdolność do przyswajania informacji) można zauważyć także u kolejnych pokoleń. Zmiany te udało się odkryć w hipokampie, czyli obszarze mózgu, który pełni ważną rolę dla procesu uczenia się. Odpowiada za to dziedziczenie epigenetyczne, które odgrywa kluczową rolę w regulacji ekspresji genów oraz innych procesów, choć nie jest związane ze zmianami w sekwencji DNA."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Niemieccy uczeni na razie potwierdzili te wnioski jedynie dzięki eksperymentom na myszach laboratoryjnych, ale wyniki są na tyle obiecujące, że już planowane są badania kliniczne na ludziach. Kiedy badacze przeanalizowali co się dzieje z dorosłymi osobnikami wystawionymi na działanie środowiska działającego stymulująco na ich mózg (w którym zwierzęta miały możliwość ćwiczeń fizycznych i umysłowych), okazało się, że ich pozytywny efekt można było w dalszej kolejności zauważyć także u ich przyszłego potomstwa." Tyle o bzdurach:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do systemu szkolnictwa, masz rację, ale tu nie o tym - system systemem, ale inteligentne dziecko nauczy się i zda łatwiej, mniej inteligentne będzie miało z tym problem - a inteligencję dziecka, zainteresowanie książkami itp trzeba stymulować od najmłodszych lat. Dalej bzdury?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co w tym złego,że rodzice poza komórkami rozrodczymi i żarciem jeszcze dadzą latorośli podstawy dobrego wychowania?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane