z jednej strony niby absurdalne przepisy, ale... czasem może się i wyczynowcowi zdarzyć zasłabnięcie, zawał albo skurcz, a wtedy nie będzie za drogie 1000 euro pensji dla studenta AWF w porównaniem z kilkoma mln euro odszkodowania.
Głupi penisie oni są bardziej narażeni na kontuzje podczas takich zawodów niż normalni pływający ludzie , przez ich wysiłek często dochodzi do urazów kręgosłupa czy skurczy mięśni, nawet najlepszy pływak podczas skurczu nie ma szans na wydostanie się samodzielnie z wody.
Widać że wiedzę o ratownictwie czerpiesz ze słonecznego patrolu. Każdy dobrze pływający radzi sobie ze skurczami sam. Zaczynając od popularnego skurczu łydki, którego można pozbyć się w 2-3 sekundy, kończąc na przykurczu krtani, którego pozbycie się, zajmuje może 10 sekund.
Weź pod uwagę, że każdy kto startuje w zawodach ma opanowne techniki samoratowania.
A teraz dam ci przykład zasłabnięcia w wodzie, czy tą technikę samoratowania też ma opanowaną ? jesteś głupszy niż myślałem, a co do skurczy ratownicy mają przy sobie igłę, po wbiciu w miejsce skurczu puszcza odrazu zaciśnięte mięśnie.
Następny co próbuje ojca dzieci robić. Poza SWB, wszystkie inne omdlenia są sygnalizowane przez organizm. Każdy trenujący wie: zawężenie pola widzenia, metaliczny posmak w ustach, dudnienie w uszach = odwracam się na grzbiet i leżę. Do przełamywania skurczy używano nie igły tylko agrafki-bo łatwiej przymocować do kąpielówek. Jeszcze nie spotkałem wytrenowanego pływka który nie radziłby sobie ze skurczem bez igłowania. Żebyś ty się kiedyś tyle nauczył o pływaniu co ja już zdążyłem zapomnieć ;)
tylko że na takich zawodach z każdym zawodnikiem są trenerzy i zapewne inna obsługa np. masażysta, te osoby w 99% przypadków trenowały pływanie po kilkadziesiąt lat i na pewno większość była/jest czynnymi ratownikami nie wspominając już o reszcie zawodników w basenie. Faktycznie jak ktoś zasłabnie to w okolicy jest co najmniej kilkanaście osób które bez najmniejszego problemu go wyłowią
A i tu sie mylicie, nie wiem czy widzieliście ale na ostatniej Olimpiadzie jakieś państwo chyba z Afryki wystawiło kolesia co jak wskoczył do wody to mało nie utonął.
z jednej strony niby absurdalne przepisy, ale... czasem może się i wyczynowcowi zdarzyć zasłabnięcie, zawał albo skurcz, a wtedy nie będzie za drogie 1000 euro pensji dla studenta AWF w porównaniem z kilkoma mln euro odszkodowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedy jest najbliższa ?olimpiada pływacka??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczyt bezużyteczności? alarm w multipli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http... A jednak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głupi penisie oni są bardziej narażeni na kontuzje podczas takich zawodów niż normalni pływający ludzie , przez ich wysiłek często dochodzi do urazów kręgosłupa czy skurczy mięśni, nawet najlepszy pływak podczas skurczu nie ma szans na wydostanie się samodzielnie z wody.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać że wiedzę o ratownictwie czerpiesz ze słonecznego patrolu. Każdy dobrze pływający radzi sobie ze skurczami sam. Zaczynając od popularnego skurczu łydki, którego można pozbyć się w 2-3 sekundy, kończąc na przykurczu krtani, którego pozbycie się, zajmuje może 10 sekund. Weź pod uwagę, że każdy kto startuje w zawodach ma opanowne techniki samoratowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A teraz dam ci przykład zasłabnięcia w wodzie, czy tą technikę samoratowania też ma opanowaną ? jesteś głupszy niż myślałem, a co do skurczy ratownicy mają przy sobie igłę, po wbiciu w miejsce skurczu puszcza odrazu zaciśnięte mięśnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Następny co próbuje ojca dzieci robić. Poza SWB, wszystkie inne omdlenia są sygnalizowane przez organizm. Każdy trenujący wie: zawężenie pola widzenia, metaliczny posmak w ustach, dudnienie w uszach = odwracam się na grzbiet i leżę. Do przełamywania skurczy używano nie igły tylko agrafki-bo łatwiej przymocować do kąpielówek. Jeszcze nie spotkałem wytrenowanego pływka który nie radziłby sobie ze skurczem bez igłowania. Żebyś ty się kiedyś tyle nauczył o pływaniu co ja już zdążyłem zapomnieć ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tylko że na takich zawodach z każdym zawodnikiem są trenerzy i zapewne inna obsługa np. masażysta, te osoby w 99% przypadków trenowały pływanie po kilkadziesiąt lat i na pewno większość była/jest czynnymi ratownikami nie wspominając już o reszcie zawodników w basenie. Faktycznie jak ktoś zasłabnie to w okolicy jest co najmniej kilkanaście osób które bez najmniejszego problemu go wyłowią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na "OLIMPIADZIE" pływackiej. ot I poziom tworcow memow.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A i tu sie mylicie, nie wiem czy widzieliście ale na ostatniej Olimpiadzie jakieś państwo chyba z Afryki wystawiło kolesia co jak wskoczył do wody to mało nie utonął.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już wiem Pływak z Gwinei - Joe Monster.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane