Reklama
Reklama

Komentarze

5
S
stefan19 Wieśniak

Moglo byc tak: Stoisz w szczerym polu z awaria auta. Nie masz zasiegu w telefonie, ale jestes pomyslowy i masz przy sobie sporo trytytek.

D
Dugi07 Wieśniak

A opony to jakie ma ? Michelin i ? ;)

D
dex47 Wieśniak

I co w tym dziwnego??? Jak czasami weekendami robimy amatorskie wypady offroudowe w teren to trytka to podtawa aby cos naprawić i dojechać do domu.....

T
tomi2000 Snajper

Jak coś wygląda głupio, ale działa i tak dalej

B
BlackDeathAngel Wieśniak

Z innej strony - mechanika. Pomijając fakt, że samochód "naprawiony" w ten sposób jest skrajną głupotą, to przez takie nieodpowiedzialne podejście nie naraża jedynie siebie, ale również innych uczestników ruchu. Chyba nie muszę tłumaczyć jak zadziała fizyka, gdy "trytytki" pękną przy prędkości +20km/h. Ja rozumiem awaryjne sytuacje, można nałożyć oponę na felgę przy pomocy dezodorantu, można złapać opaskami urwany zderzak żeby dojechać jakoś do domu, ale litości! To ważny element konstrukcyjny.. Czy ludzie aż tak bardzo mają w głębokim poważaniu życie swoje i innych?

Reklama