I co w tym dziwnego??? Jak czasami weekendami robimy amatorskie wypady offroudowe w teren to trytka to podtawa aby cos naprawić i dojechać do domu.....
Z innej strony - mechanika. Pomijając fakt, że samochód "naprawiony" w ten sposób jest skrajną głupotą, to przez takie nieodpowiedzialne podejście nie naraża jedynie siebie, ale również innych uczestników ruchu. Chyba nie muszę tłumaczyć jak zadziała fizyka, gdy "trytytki" pękną przy prędkości +20km/h. Ja rozumiem awaryjne sytuacje, można nałożyć oponę na felgę przy pomocy dezodorantu, można złapać opaskami urwany zderzak żeby dojechać jakoś do domu, ale litości! To ważny element konstrukcyjny.. Czy ludzie aż tak bardzo mają w głębokim poważaniu życie swoje i innych?
Moglo byc tak: Stoisz w szczerym polu z awaria auta. Nie masz zasiegu w telefonie, ale jestes pomyslowy i masz przy sobie sporo trytytek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A opony to jakie ma ? Michelin i ? ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co w tym dziwnego??? Jak czasami weekendami robimy amatorskie wypady offroudowe w teren to trytka to podtawa aby cos naprawić i dojechać do domu.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak coś wygląda głupio, ale działa i tak dalej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z innej strony - mechanika. Pomijając fakt, że samochód "naprawiony" w ten sposób jest skrajną głupotą, to przez takie nieodpowiedzialne podejście nie naraża jedynie siebie, ale również innych uczestników ruchu. Chyba nie muszę tłumaczyć jak zadziała fizyka, gdy "trytytki" pękną przy prędkości +20km/h. Ja rozumiem awaryjne sytuacje, można nałożyć oponę na felgę przy pomocy dezodorantu, można złapać opaskami urwany zderzak żeby dojechać jakoś do domu, ale litości! To ważny element konstrukcyjny.. Czy ludzie aż tak bardzo mają w głębokim poważaniu życie swoje i innych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane