..co nie zmienia faktu, że w dosyć drastyczny sposób ograniczono dostęp do specjalistów (zabiegów, operacji etc.) ludziom poważnie chorym. Tak duża liczba zgonów, o której trąbią wszędzie na prawo i lewo to również skutek takich właśnie działań.
W kazdym kraju, ze wzgledu na pandemie ratowano zycie ludziom umierajacym, bo zaden kraj nie byl przygotowany na rozmiar i skale pandemii Covid-19 a jak widac Polska najmniej. Ze wzgledu na niedofinansowana sluzbe zdrowia. PiS przeznaczyl miliardy na propagande...zamiast na sluzbe zdrowia.
"Śmiertelna choroba" co zabija 0.5 - 1% ludzi i z tego 3/4 to seniorzy 80 lat +. To świetny powód żeby doszczętnie niszczyć nasze życie spoleczno gospodarcze i przestawać leczyć/diagnozować inne choroby. Tak w każdym razie mowia w TV... Sama recesja spowodowana głupimi lockdownami zabije znacznie więcej. Wasze lekarstwo jest gorsze od choroby.
Śmiertelność jest powyżej 1 %, mimo leczenia i 3/4 > 70 lat. Bez leczenia covidu, byłoby kilka razy więcej i to jest możliwe w przypadku braku lockdownu i epidemii na pełną skalę z powodu ograniczonych możliwości służby zdrowia. Poza tym u dobrych kilku % jest przewlekły covid, gdzie chorzy miesiącami są bardzo osłabieni.
Wręcz przeciwnie! Dożyliśmy czasów, w których ludzie nie chcą uwierzyć w chorobę, nawet w chwili, gdy na nią umierają! W których lekarstwa i aparaturę ratującą im życie uważają za zagrożenie, a wierzą szarlatanom, którzy wszelkie choroby chcą leczyć wlewami witaminy C, lewoskrętnej albo "strukturyzowaną wodą". W których ludzie odrzucają wiarę powołując się na naukę, po czym odrzucają naukę, gdy ta chce im ratować życie.
Dożyliśmy czasów, kiedy niezrozumienie czym jest bezobjawowe nosicielstwo śmiertelnej dla innych choroby zyskuje poklask.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacofani Polacy zawsze sa sceptyczni do nowych zjawisk, ktorych nie rozumieja...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
..co nie zmienia faktu, że w dosyć drastyczny sposób ograniczono dostęp do specjalistów (zabiegów, operacji etc.) ludziom poważnie chorym. Tak duża liczba zgonów, o której trąbią wszędzie na prawo i lewo to również skutek takich właśnie działań.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W kazdym kraju, ze wzgledu na pandemie ratowano zycie ludziom umierajacym, bo zaden kraj nie byl przygotowany na rozmiar i skale pandemii Covid-19 a jak widac Polska najmniej. Ze wzgledu na niedofinansowana sluzbe zdrowia. PiS przeznaczyl miliardy na propagande...zamiast na sluzbe zdrowia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Śmiertelna choroba" co zabija 0.5 - 1% ludzi i z tego 3/4 to seniorzy 80 lat +. To świetny powód żeby doszczętnie niszczyć nasze życie spoleczno gospodarcze i przestawać leczyć/diagnozować inne choroby. Tak w każdym razie mowia w TV... Sama recesja spowodowana głupimi lockdownami zabije znacznie więcej. Wasze lekarstwo jest gorsze od choroby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Śmiertelność jest powyżej 1 %, mimo leczenia i 3/4 > 70 lat. Bez leczenia covidu, byłoby kilka razy więcej i to jest możliwe w przypadku braku lockdownu i epidemii na pełną skalę z powodu ograniczonych możliwości służby zdrowia. Poza tym u dobrych kilku % jest przewlekły covid, gdzie chorzy miesiącami są bardzo osłabieni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wręcz przeciwnie! Dożyliśmy czasów, w których ludzie nie chcą uwierzyć w chorobę, nawet w chwili, gdy na nią umierają! W których lekarstwa i aparaturę ratującą im życie uważają za zagrożenie, a wierzą szarlatanom, którzy wszelkie choroby chcą leczyć wlewami witaminy C, lewoskrętnej albo "strukturyzowaną wodą". W których ludzie odrzucają wiarę powołując się na naukę, po czym odrzucają naukę, gdy ta chce im ratować życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mega mądre
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane