No cóż, mam 48 lat na karku, pamiętam stan wojenny, lata '80 i schyłek komuny. Pamiętam prezydenturę Jaruzelskiego i Wałęsy, który uchodził za de**la. Uchodził, jak jednak się okazuje nie był nim, w przeciwieństwie do Adriana. Pisiaki, możecie na mnie donosić, zaszczytem dla mnie będzie wyrok za nazwanie Andrzeja Dudy - de**lem. Z drugiej strony przecież to nie obraza majestatu, a diagnoza.
Dla Kaczynskiego wazne ze umie sie podpisac i podpisuje wszystko co mu podsuna!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy nie taniej bylo by kupic stempel z jego podpisem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pięć lat prezydentury Andrzeja Dudy: 880 mln zł - Polityka - rp.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polsce na nic ale Jarozbawcowi jest potrzebny do podpisywania bublów ustawowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Promuje honor, klase i intelekt na calym swiecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A swiat sie smieje z tych wiesniakow PiSu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chciałem zaznaczyć że budyń zawetował więcej ustaw jak szogun
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, ok, ale za czym przemawia ten argument?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aby bawił społeczeństwo w tych trudnych chwilach jak kiedyś Żełeński jak był jeszcze komikiem a nie prezydentem Ten odwrotnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w ogóle po co jest prezydent, skoro ma tyle do gadania co Żyd za okupacji. Bezsensowna, symboliczna funkcja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prezydent wygrał wybory, platfusy japa cicho.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stary jak cię zapinał w duuupę po libacji alko, też ci mówił japa cicho? I tak ci zostało? Bo każdy praktycznie twój komentarz to ' japa cicho'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A po co był Komorowski, Kaczyński, Kwaśniewski ? Ten od pomroczności jasnej też był potrzebny Polsce jak świni siodło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż, mam 48 lat na karku, pamiętam stan wojenny, lata '80 i schyłek komuny. Pamiętam prezydenturę Jaruzelskiego i Wałęsy, który uchodził za de**la. Uchodził, jak jednak się okazuje nie był nim, w przeciwieństwie do Adriana. Pisiaki, możecie na mnie donosić, zaszczytem dla mnie będzie wyrok za nazwanie Andrzeja Dudy - de**lem. Z drugiej strony przecież to nie obraza majestatu, a diagnoza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane