Reklama
Reklama

Komentarze

6
[Usunięty użytkownik]

10/10

S
Suzzi86 Snajper

ja tak zawsze witałam świnkę morską, jak wracałam ze szkoły, pierwsze co, to przytulić sierściucha, a rodzice mogli poczekać :)

N
neo86 Jedi

Ja tam się najpierw zawsze z Mamą witałem po powrocie ze szkoły. A potem ze swoją świnką morską która kwiczała na pełen regulator i szalała ze szczęścia w klatce, że wróciłem. W sumie jej kwik to już w klatce schodowej słyszałem... głośne zwierzątko to było.

S
Suzzi86 Snajper

e tam mama, ona mogła poczekać, ale św***ak musiał dostać swoją codzienną porcję trawy :)

M
modetrix Wieśniak

Ja mówie do psa: spadaj de**lu!

[Usunięty użytkownik]

I to jest właśnie patologia. Śpią z psami, pozwalają się lizać po twarzy językiem, którym przed chwilą pies wylizał sobie tyłek. I jeszcze się tym chwalą, że pies jest dla nich ważniejszy niż matka!

Reklama