Przecież ten "poliglota" nawet nie wie co to znaczy invitation, a wśród największej w historii Polski armii doradców prezydenckich pewnie nie ma nawet jednego który chociaż trochę ogarnia angielski bo pisiory zatrudniają po znajomości a nie wg kompetencji. Chyba że te wybałuszone ślepia to jego normalna reakcja na obcojęzyczne wyrazy.
Noblista od pokoju i pe****l, piekna kumulacja...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Noblista od pokoju i pe****l, piekna kumulacja... dla Bb55 same autorytety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież ten "poliglota" nawet nie wie co to znaczy invitation, a wśród największej w historii Polski armii doradców prezydenckich pewnie nie ma nawet jednego który chociaż trochę ogarnia angielski bo pisiory zatrudniają po znajomości a nie wg kompetencji. Chyba że te wybałuszone ślepia to jego normalna reakcja na obcojęzyczne wyrazy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane