Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał spółce Federal Media Company wydającej „Gazetę Finansową” oraz Janowi Pińskiemu i Krzysztofowi Galimskiemu publikację przeprosin i zapłatę 300 tys. zł na cele charytatywne za artykuł dotyczący śmierci Jana Kulczyka. To tyle w temacie Pińskiego, rozsiewającego fake newsy.
Skandaliczne i zagrażające wolności słowa w tym wyroku są nie tylko kwoty. Sąd Okręgowy wydał wyrok odrzucając wszystkie dowody i świadków, zgłoszonych przez pozwanych. Na dodatek, wbrew treści wyroku, pozwani nie napisali, że Jan Kulczyk uciekł z kraju, a jedynie przedstawili, iż taki scenariusz był przedmiotem badań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Są jeszcze inne media oprócz TVP**S.
Do przeprowadzenia prcesu będzie wyznaczony "właściwy" sędzia, który zrozumie konieczność dziejową oraz zasady "demokracji pisjanistycznej" i wyda właściwy wyrok PRZED rozprawą.
A potem nieznani sprawcy z pewnego resortu wykonają wyrok i powrócą do koszar.
"Osobiscie, tego okresu pamietam ich krazacych po zoliborskim Placu Inwalidow, ze szczegolnym upodobaniem gromadzacych sie kolo szaletu pod numerem 10.
Byli ... jacys zolci na twarzach, jak bracia Li w stadium chronicznej zoltaczki.
Nie wiem dlaczego, ale zolte osobniki w tzw. budrysowkach, utkwily mi w pamieci na tle tego publicznego szaletu z "przedwojny"." - poloniainfo.se/Kaczynscy, jakich znalem.
Kartofel to stara ci**a. Wygooglujcie sobie: Sprawa operacyjna Wojskowych Służb Informacyjny o kryptonimie „Buś”. A dowiecie się dlaczego ten w d**ę rżnięty żoliborski darmozjad, nigdy nie miał kobiety.
Na początku lat '90, tygodnik NIE, Jerzego Urbana opublikował tekst zatytułowany "Mąż Kaczyńskiego", autor powołując się na źródła niegdysiejszych funkcjonariuszy SB, ustalił personalia wspomnianego. Sprawę jednak uciszono i to bardzo profesjonalnie. Obecnie, 30 lat po publikacji artykułu, sprawa powraca, a stara, zaszczana ci**a drży ze strachu przed ujawnieniem prawdy.
kaczyński to żaden krypto gej to stara ci**a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał spółce Federal Media Company wydającej „Gazetę Finansową” oraz Janowi Pińskiemu i Krzysztofowi Galimskiemu publikację przeprosin i zapłatę 300 tys. zł na cele charytatywne za artykuł dotyczący śmierci Jana Kulczyka. To tyle w temacie Pińskiego, rozsiewającego fake newsy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie był to ten sam skład sądzący co w procesie T.Komendy ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skandaliczne i zagrażające wolności słowa w tym wyroku są nie tylko kwoty. Sąd Okręgowy wydał wyrok odrzucając wszystkie dowody i świadków, zgłoszonych przez pozwanych. Na dodatek, wbrew treści wyroku, pozwani nie napisali, że Jan Kulczyk uciekł z kraju, a jedynie przedstawili, iż taki scenariusz był przedmiotem badań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Są jeszcze inne media oprócz TVP**S.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do przeprowadzenia prcesu będzie wyznaczony "właściwy" sędzia, który zrozumie konieczność dziejową oraz zasady "demokracji pisjanistycznej" i wyda właściwy wyrok PRZED rozprawą. A potem nieznani sprawcy z pewnego resortu wykonają wyrok i powrócą do koszar.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Osobiscie, tego okresu pamietam ich krazacych po zoliborskim Placu Inwalidow, ze szczegolnym upodobaniem gromadzacych sie kolo szaletu pod numerem 10. Byli ... jacys zolci na twarzach, jak bracia Li w stadium chronicznej zoltaczki. Nie wiem dlaczego, ale zolte osobniki w tzw. budrysowkach, utkwily mi w pamieci na tle tego publicznego szaletu z "przedwojny"." - poloniainfo.se/Kaczynscy, jakich znalem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kartofel to stara ci**a. Wygooglujcie sobie: Sprawa operacyjna Wojskowych Służb Informacyjny o kryptonimie „Buś”. A dowiecie się dlaczego ten w d**ę rżnięty żoliborski darmozjad, nigdy nie miał kobiety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na początku lat '90, tygodnik NIE, Jerzego Urbana opublikował tekst zatytułowany "Mąż Kaczyńskiego", autor powołując się na źródła niegdysiejszych funkcjonariuszy SB, ustalił personalia wspomnianego. Sprawę jednak uciszono i to bardzo profesjonalnie. Obecnie, 30 lat po publikacji artykułu, sprawa powraca, a stara, zaszczana ci**a drży ze strachu przed ujawnieniem prawdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stara ci**a boi się że prawda wyjdzie na jaw. Dziad zaszczany zrobi wszystko żeby tylko się nie wydało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane