Ale żadna sędzia jej nie leczyła tylko lekarz ktory najprawdopodobniej popełnił błąd na co wszystko wskazuje. Co potwierdza dzisiejsze oświadczenie ordynatora i szpitala gdzie to sie stalo... Wyglada na to ze konowal zostawił na smierc ta kobietę , nawet nie monitorując jej stanu... 3 dni zakażenie rozwijało się i zatruwało a lekarzyna nawet nie raczyl tego sprawdzić, nie mówiąc o operacji którą musiał wedlug prawa i za zgodą pacjentki wykonac... Oczywiście trolownia bedzie wykorzystała smierc do polityki... Dno !
Do śmierci tej kobiety doprowadziło przede wszystkim chore prawo, kobieta miała świadomość tego co się dzieje i dlaczego się dzieje więc przestań pieprzyć bzdury. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy powinni wisieć, a ich kolaboranci siedzieć. Ten dzień kiedyś nastąpi, warto poczekać.
No właśnie, kobieta miała tego świadomość, ale świadomości tej nie miał lekarz.... Przecież wszystkie fakt jasno wskazują że to wina lekarza który nie podjął działań i nie zrobił tego do czego jest zobligowany.... Trzeba być naprawdę bez serca żeby bronić kogoś kto spowodował śm**ć tej kobiety i w imię politycznych upodobań zwalać to na prawo które w ogóle nie miało zastosowania w tym wypadku...
w propagandzie troli tutejszych Pisowsko-Peowskich zawsze winny jest Tusk albo Kaczyński a nie osoba która zawiniała.... Trolownia musi kręcić temat dalej na zamówienie polityczny.. kompletne dno i wstyd
Chamstwo pisowskich trolli przekracza wszelkie granice, widzę, że nie tylko kwestionują krew na rekach swoich idoli i szukają kozłów ofiarnych, to jeszcze koniecznie muszą pokazać, że to po trochu to też wina Tuska.
Dlaczego niby , według prawa powinien porozmawiać z kobietą a potem wyciągnąć martwy płód po prostu według prawa... nie zrobił tego i kobieta dostała sepsy...
upolitycznianie tego to skandal i pisowcy i peowcy powinny zostać spuszczeni w kiblu przez społeczeństwo.... Granie na Trumnach ciąg dalszy, brzydzę się taką hołotą !
Lekarz mógł wykonać zabieg przerwania ciąży ale dopiero jak życie kobiety było bezpośrednio zagrożone. Więc lekarz musi czekać, albo na bezpośrednie zagrożeni życia matki albo na śmierć płodu. Prawo które do tego zmusza jest złe, a ci którzy je wprowadzili maja krew na rękach. Sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia trzeba unikać a nie musieć na nią czekać. Ale nie. Pomimo ze badania wykazują nieuleczalne uszkodzenie płodu, lekarzom nie wolno ciąży przerwać bo życiu matki nic nie zagraża.
michalng Oczywiście ktoś ci naopowiadał głupot, lekarz powinien podjąć w tej sytuacji czynności ale ich zaniechał i również nie monitorował pacjentki... lekarz nie musi czekać aż będzie zagrożone życie matki, ustawa mówi że musi podjąć działania ratujące "zdrowie bądź życie" czego nie zrobił... Wszytkie znaki na ziemi i dowody wskazuj na błąd lekarza... PEwnie jakiś fanatyk lewicowy albo prawicowy.... W tym wypadku sprawa była oczywista a lekarz nie podjął działań które musiał podjąć !
nie wspominając o tym że płód już obumarł parę dni wcześniej... żeby wytworzyła się sepsa z zakażenia potrzeba średnio 3 dni.... od 3 dni nikt nie monitorował ani nie badał pacjentki, bo lekarz tego nie zarządził....
Jakie czynności powinien podjąć lekarz ? Przerwać ciąże. A to może zrobić gdy życie matki jest bezpośrednio zagrożone. Nie wcześniej (Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży) Natomiast przed wyrokiem trybunału Przyłebskiej tą ciąże można by usunąć na kilka tygodni wcześniej. Bo płód był nieuleczalnie uszkodzony. Gdyby lekarz 'podjął działania' czyli usunął ciąże bez bezpośredniego zagrożenia życia matki to groziło by mu do 3 lat lub więcej jeśli nie posiadał by zgody kobiety (art. 152 KK).
I płód nie obumarł wcześniej. Wcześniej wdała się infekcja. Prawdopodobnie dlatego kobiecie odeszły wody. Ale to kompletnie nie ma znaczenia. Gdyby nie zbrodnicze prawo, tą ciąże powinno się usunąć na tygodnie wcześniej. Tak by zrobiono w każdym cywilizowanym kraju. Nie było by potrzeby czekać na infekcje, odejście wód, zagrożenie życia matki ani na śmierć płodu i wreszcie na śmierć matki. Natomiast u nas trzeba było czekać na infekcje, odejście wód i albo śmierć płodu albo bezpośrednie zagrożenie życia matki i wtedy lekarze powinni jak to nazwałeś podjąć czynności.
Michalng... Mylisz sie lekarz musi przerwać ciążę w sytuacji zagrożenia życia a nawet zdrowia, czego nie zrobił choć ustawa go zobowiązuje... Co do płodu faktem uest ze nikt przez ostatnie pare dni nie robił skanów ani nie monitorował pacjentki.
. Wszystko wskazuje na blad lekarza i zaniechanie, a kiedy płód umarł określa biegli specjaliści ;) kobieta byla 3 dni e stanie zagrożenia zdrowia a nawet życia a konował to olał....
Jeśli lekarz stwierdza zagrożenie życia albo "zdrowia" może dokonywać owych czynności..... Nie musi czekac 3 dni dojdzie do sepsy, on nawet jej nie monitorował i nie skanował przez oststbie 3 dnj... Nikt nawet niewie dokładnie kiedy ten płód obumarł
Albo nie masz pojecia o czym piszesz albo swiadomie kłamiesz. Przeczytaj ustawe. Lekaz ktory stwierdzi ze ciąza zagraza zyciu albo zdrowiu nie ma obowiazku dokonania aborcji. Nie ma taz prawa jej dokonać. Mozna dokonac aborcji w przypadku gdy ciaza zagraza zyciu albo zdrowiu ale nie moze jej zrobic ten lekarz ktory to stwierdził.
Lekaz ktory stwierdzi bezposrednie zagrozenie życia moze dokonac aborcji. Tylko to zaden tego nie stwierdził i pacjentka zmarła. Prosze przeczytaj ze zrozumieniem ustawe z1993. I tak jak pisalem nie miało by to miejsca w zadnym cywilizowanym kraju. Nikt nie zblizył by sie nawet do sytuacji gdy zagrozone było by zycie matki. Ani na milimetr. Tak tez było by w Polsce przed wyrokiem trybunału Przyłebskiej. Aborcje mozna by przeprowadzic na tygodnie wczesniej.
Rozumiesz? Bezposrednie zagrozenie, czyli defacto pacjentka zaczyna umierac.Tylko ze nikt w szpitalu yego nie ztwierdził i kobieta umarła. I tak powinny byli skierowac ja na zabieg, mogli to zrobic. Bo jej zycie było zagrozone. Natomiast milion razy lepiej miec takie prawo ktore umozliwiało by zabieg zanim zycie kobiety jest zagrozone. Czy to bezposrednio czy wogóle.
Kłamiesz, podaj cytat o tym ze lekarz nir może podejmować aborcji jeśli zagrożone jest życie luv zdrowie kobiety. Z tego co czytam jest wręcz odwrotnie, a powołuje się na źródło orginalne... Czkeam na cytat albo punk ustawy który potwierdza to co wymyśliłeś wedkug mnie
Art. 4a. Dopuszczalne przesłanki przerwania ciąży
1.Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
1)ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, ......
5)Wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, stwierdza inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety. Okoliczność, o której mowa w ust. 1 pkt 3, stwierdza prokurator.
no to sam sobie zaprzeczasz, napisłeś : 1)ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, ......
To własnie ci cały czas staram się wytłumaczyć i to jest to dlaczego biegli sądowi będą się tym zajmować, bo wygląda to na błąd lekarski i zwykłe zaniechanie..... teraz już rozumiesz ?
Tylko dalej przeczytaj, ze zrozumieniem. (Boje sie ze bedzie trudno )
jak ciaza stanowi zagrozenie dla zycia i zdrowia kobiety ciezarnej to lekarz ktory to stwierdza nie moze przeprowadzic aborcji. Moze wystawic zaswiadczenie czy skierowanie na podstawie ktorego inny lekarz bedzie mogł ta aborcje przeprowadzic. Bo aborcji moze dokonac tylko inny lekarz. Rozumiesz? Czy twoje 'zrodła oryginalne" o tym milczą czy nie jestes w stanie ich przeczytac ze zrozumieniem?
No dokładnie :D tak jest od 30 lat od transformacji... nic tu się nie zmieniło, lekarz prowadzący stwierdza konieczność operacji i inny lekarz operuje...
Tak zawsze było w Polsce i w wielu krajach na świecie.... Lekarz prowadzący nie wykonuje zabiegu... Co w tym dziwnego i jaki to ma związek z tym o czym pisaliśmy ? ? Lekarz zaniechał tego obowiązku i przez to zgineła kobieta, raczej jest to oczywiste o czym wspominają biegli lekarze z ministerstwa oraz prokurator.... Mówiłem ci że ktoś ci nakłamał ;) że lekarz nie mógł podjąć działania.... radzę nie wierzyć więcej propagandowym medio
Nie. Tak nie jest od 30 lat. Jeszcze 2 lata temu ta ciaze przerwano by na kilka tygodni wczesniej. Jak pojawiło sie pierwsze badanie swiadczace o nieuleczalnym uszkodzeni płodu.Tak tez odbyło by sie to we wszystkich cywilizowanych krajach. I w cywilnizowanych ktajach to kobieta wybiera sobieble lekarza.
Ale wcześniej ty twierdziłeś co innego... i mówiłeś co innego.... zresztą każdy może sobie przeczytać, cieszę się że zrozumiałeś i w końcu wyjaśniło ci się że wszystko wskazuje na zwykły błąd lekarza, a czym dyktowany to mam nadziej się dowiemy. Co do tego co piszesz, to owszem wcześniej można było nawet wczesniej abortować dziecko, tylko nie wiadomo czy matka by się zgodziłą, i tak w ogóel to nic w tej sytuacji nie zmienia bo Lekarz nie podjął takiego działania nawet wtedy kiedy było to już koniecznie i był zobligowany ustawą i zawodem !!!
I kłamiesz pisząc "Nie" Odpowiedz na moją tezę "Ciąże ze względu na zdrowie lub życie matki" można tak samo przerwać od 30 lat i nic tutaj się nie zmieniło... a ty napisałem "Nie" choć to 100 % prawdy
Jakiego obowiązku zaniechał lekarz ? Bo przed chwilą twierdziłeś ze 'Mylisz się lekarz musi przerwać ciążę w sytuacji zagrożenia życia a nawet zdrowia, czego nie zrobił choć ustawa go zobowiązuje' Rozumiem ze teraz zgadzasz się ze pisałeś nieprawdę. I tak. Prokuratura będzie twierdzić ze to było zaniechanie czy zaniedbanie. Adwokaci lekarzy będą twierdzić ze zagrożenia życia nie była 'na ich dyżurze' tylko potem albo ze nie było bezpośredniego. Będą powoływać się na klauzule sumienia i bronić sie zapewne na wiele innych sposobów. Kobiecie to życia nie zwróci.
tam zjadłem "nie"
No Lekarz nie dokonał aborcji w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia matki... pani Iza przez to umarła na sepse.... a o czym my piszemy ? ? ? Ty twierdziłeś że to jakieś przepisy a nie lekarz są winne, a okazuje się że nie miałeś racji do czego sam doszedłeś....
Przecież sam potwierdziłeś to że pisałem prawdę :D Lekarz musi przerwać ciążę jeśli jest zagrożenie życia lub zdrowia matki, a tu taka przesłanka była a Lekarz nie podjął działania ! No Lekarz nie dokonał aborcji w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia matki... pani Iza przez to umarła na sepse.... a o czym my piszemy ? ? ? Ty twierdziłeś że to jakieś przepisy a nie lekarz są winne, a okazuje się że nie miałeś racji do czego sam doszedłeś....
Naprawdę temat już wydaje mi się wyjaśniony... nie wiem czego bronisz...
Bo sie zmieniło. Wcześniej można było przerwać ciąże szybciej. Ze względu na 'nieuleczalne uszkodzenie płodu' i nie trzeba było czekać na 'zagrożenie życia lub zdrowia pacjentki'. Zmieniło się bardzo wiele. Piszesz ze nie wiadomo czy matka na aborcje by się zgodziła. Gdyby się nie zgodziła to nie można jej przeprowadzić nigdy. Każda aborcja w Polsce odbywa się za zgodą matki (bądź jej opiekunów prawnych w wypadku dzieci albo osób ubezwłasnowolnionych). Gdyby nie zgadzała na aborcje to nijak nie można by lekarzy oskarżyć, nie można komuś zrobić aborcji wbrew jego woli.
Nie. Znowu nieprawdę piszesz. Lekarz nie musi przerwać ciąży w żadnym przypadku. Nie można lekarza zmuszać do przerywania ciąży bo mamy klauzule sumienia. Lekarz który stwierdzi ze ciąża zagraża życiu lub zdrowiu też nie musi usuwać ciąży, on nawet nie może usunąć ciąży. Ustawa mu tego zabrania. I tak wine ponosi prawo. Bo to prawo doprowadziło do tego ze życie kobiety musiało być zagrożone żeby można było legalnie ciąże usunąć. Nie tej jednej ale setek kobiet. Prawo ryzykuje życiem setek kobiet. Igra ze smercią. W tym wypadku sie diograło.
Masz może dziecko ? Pomyśl ze wprowadzamy prawo które nakazuje ci jak kąpiesz dziecko trzymać jego głowę zanurzoną pod wodą aż momentu kiedy jego życie lub zdrowie będzie zagrożone. A jak stwierdzisz ze jest zagrożone to musisz zawołać swoja żonę żeby dziecko z pod wody wyjęła. Sam możesz tylko w wypadku jak zdrowie dziecka jest bezpośrednio zagrożone. Dobre by to było prawo ? I jak by się komuś dziecko utopiło to czyja była by wina ? Prawa czy rodziców ?
Co to gadasz za bzdury.... Klazula sumienia nie jest po to żeby lekarz odmówił ci zabiegu i skazał na śmierć, lekarz w tym wypadku musi cię skierować do innego lekarza, zresztą w tym wypadku nie ma o tym mowy.... on po prostu zaniechał czynności które MUSIAŁ wykonać z związku z przysięgą i ustawą!!!!
O czym ty bredzisz ?? ? ?UStawa jest z 1993 !! roku !! zawsze tak było jak jest teraz !!! LEkarz musiał i mógł dokonać aborcji ale tego nie zrobił ! Popełnił błąd !! Ustawa jest taka sama teraz jak 5 czy 10 lat temu nic się nie zmieniło w tym temacie !!! Człowieku o czym ty mówisz ? ?
TA ustawa jest taka sama od 1993 roku !! Lekarz prowadzący który stwierdza zagrożenia życia matki zleca aborcję, która wykonuje inny lekarz... tak jest od 1993 w Polsce i nic tutaj się nie zmieniło !!!! Zawsze było takie prawo i tak własnie działało.... nic tutaj nie zmieniono !
Klauzula sumienia jest po to żeby lekarz odmówił wykonania zabiegu. No w tym celu ja wprowadzono. I tak lekarz który korzysta z klauzuli sumienia ma wskazać innego lalkarza ale nie musi przeprowadzać aborcji. Takie mamy prawo. Ustawa nie jest taka sama.
Trybunał Przyłebskiej uznał ze punkt 2 (badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,) jest niezgodny z konstytucją. Więc setki kobiet nie mogą legalnie dokonać aborcji do czasu aż ich życie lub zdrowie nie jest zagrożone. A inne musza czekać aż płód umrze albo nastąpi poronienie. I zdarzyło sie tak ze jedna z tych kobiet których życie musiało być zagrożone nie doczekała się legalnej aborcji i zmarła.
no tak... ale my piszemy o punkcie 1 które tutaj nie wykonał Lekarz !! Punkt 1 mówi że może dokonać aborcji jeśli życie bądź i zdrowie matki jest zagrożone może przeprowadzić aborcję.... tego nie zrobił...
Ja nie mówię że to co wymazali z ustawy to był dobry ruch czy nie, ale chodzi o to że ten konkretny przypadek to błąd lekarza zdecydowanie, ustawa mogła na niego wpływać ale nie ma bezpośredniej winy nikogo innego tylko zaniechania lekarza
Nie mówimy tu o punkcie tylko o ustawie. O prawie które się zmieniło i jest złe. O tym ze musi być zagrożone życie (lub zdrowie) żeby dokonać legalnej aborcji. Nie wystarcza nieuleczalna wada płodu, nawet letalna, a potrzeba jeszcze zagrożenia życia matki. Nie widzisz jak to jest złe i ryzykowne ?
tak tu się zgodzę, zmiana jest taka że wczesniej jeszcze dodatkowo była wada lentalna płodu której teraz już nie ma... nie mnie oceniać czy to dobrze czy nie, ale to jednak nie usprawiedliwia Lekarza ani nie przesądza o jakiejkolwiek winie ustawy....
Znowu mijasz się z prawda. Wcześniej wystarczała jakakolwiek nieuleczalna i poważna wada płodu. nie musiała być letalna. Wcześniej kobiety nie musiały się męczyć , nie musiały rodzic dzieci które nie maja szans na przeżycie, zdeformowanych, z trisomiami, nie musiały być w ciążach które i tak z pewnością skończą się poronieniem, albo doprowadza do zagrożenia ich życia. Ale ty nie chcesz oceniać czy to dobrze czy źle. Wszyscy o tym mówili, ze prawo jest złe, ze kobiety będą się męczyć, ze będą ryzykować, ze będą umierać. Mówili o tym ginekolodzy, mówiły o tym same kobiety, politycy opozycji.
to o czym mówisz nie ma żadnego związku z tematem i nie tłumaczy błędu lekarza ani nie świadczy o winie jakiejś ustawy... Zresztą nie ta przesłanka nie została wykonana i nie dlatego umarła, umarła bo lekarz nie zrobił co miał zrobić do czego jest zobowiązany punktem 1 ;)
Prawo kazało lekarzom 'bawić się odbezpieczonymi granatami' Lekarze mówili ze to ryzyko. A teraz będą ich wsadzać bo granat wybuchł. Bo 'nie dołożyli starań', zaniechali.
żadne prawo nic temu lekarzowi nie kazała i nie powstrzymywało... to twoja interpretacja i to daleko idąca.... Lekarz powinien zrobić to co miał zrobić z godnie z prawem, sumieniem, ustawą i przysięgą... Zaniechał tego i to jego wina, kto wie czy nie okaże się zaraz że to jakiś lewicowy albo prawicowy fanatyk i zabił ją specjalnie....
Nie 'temu lekarzowi' tylko innym lekarzom. Wszystkim ginekologom. I nawet jak się okaże ze to jakiś psychol który zrobił to celowo (w co wątpie) to i tak złe prawo mu to umożliwiło. Bo zamiast usunąć ciąże wcześniej jak życie matki nie było zagrożone i żadne zaniechania psycholi kobiety by nie zabiły trzeba było czekać do zagrożenia życia i umożliwić psychopacie zabicie kobiety.
no według mnie mijasz się z prawdą... prawo własnie zobowiązuje lekarzy do interwencji a ten popełnił błąd i olał pacjentkę, nic dodać nic ująć prosta sytuacja.... punkt 1 zobowiązuje a on zaniechał... czysta sytuacja
Jak było wszyscy się przekonamy na dniach ;)
"Posłowie PiS dostali instrukcję, jak mają wypowiadać się w mediach na temat sprawy śmierci ciężarnej kobiety w Pszczynie - donosi Onet. "Najgorsze, co można dzisiaj zrobić, to próbować rozgrywać politycznie tę sytuację, oraz przechodzić do szybkich decyzji i wniosków" - czytamy w notatce. Politycy PiS mają też podkreślać, że obecne prawo pozwala na przerywanie ciąży, gdy życie i zdrowie kobiety jest zagrożone, oraz że wyrok TK nie ma tu nic do rzeczy. Dokładnie takie elementy zawierała wypowiedź premiera w czasie piątkowej konferencji prasowej." - gazeta.pl
Ale żadna sędzia jej nie leczyła tylko lekarz ktory najprawdopodobniej popełnił błąd na co wszystko wskazuje. Co potwierdza dzisiejsze oświadczenie ordynatora i szpitala gdzie to sie stalo... Wyglada na to ze konowal zostawił na smierc ta kobietę , nawet nie monitorując jej stanu... 3 dni zakażenie rozwijało się i zatruwało a lekarzyna nawet nie raczyl tego sprawdzić, nie mówiąc o operacji którą musiał wedlug prawa i za zgodą pacjentki wykonac... Oczywiście trolownia bedzie wykorzystała smierc do polityki... Dno !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do śmierci tej kobiety doprowadziło przede wszystkim chore prawo, kobieta miała świadomość tego co się dzieje i dlaczego się dzieje więc przestań pieprzyć bzdury. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy powinni wisieć, a ich kolaboranci siedzieć. Ten dzień kiedyś nastąpi, warto poczekać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W propagandzie PiSu, winny zawsze jest kto inny...tym razem lekarzy zrobili "kozlem ofiarnym"!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie, kobieta miała tego świadomość, ale świadomości tej nie miał lekarz.... Przecież wszystkie fakt jasno wskazują że to wina lekarza który nie podjął działań i nie zrobił tego do czego jest zobligowany.... Trzeba być naprawdę bez serca żeby bronić kogoś kto spowodował śm**ć tej kobiety i w imię politycznych upodobań zwalać to na prawo które w ogóle nie miało zastosowania w tym wypadku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w propagandzie troli tutejszych Pisowsko-Peowskich zawsze winny jest Tusk albo Kaczyński a nie osoba która zawiniała.... Trolownia musi kręcić temat dalej na zamówienie polityczny.. kompletne dno i wstyd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli, co by nie zrobił lekarz i tak będzie miał prokuratora nad sobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chamstwo pisowskich trolli przekracza wszelkie granice, widzę, że nie tylko kwestionują krew na rekach swoich idoli i szukają kozłów ofiarnych, to jeszcze koniecznie muszą pokazać, że to po trochu to też wina Tuska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego niby , według prawa powinien porozmawiać z kobietą a potem wyciągnąć martwy płód po prostu według prawa... nie zrobił tego i kobieta dostała sepsy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
upolitycznianie tego to skandal i pisowcy i peowcy powinny zostać spuszczeni w kiblu przez społeczeństwo.... Granie na Trumnach ciąg dalszy, brzydzę się taką hołotą !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lekarz mógł wykonać zabieg przerwania ciąży ale dopiero jak życie kobiety było bezpośrednio zagrożone. Więc lekarz musi czekać, albo na bezpośrednie zagrożeni życia matki albo na śmierć płodu. Prawo które do tego zmusza jest złe, a ci którzy je wprowadzili maja krew na rękach. Sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia trzeba unikać a nie musieć na nią czekać. Ale nie. Pomimo ze badania wykazują nieuleczalne uszkodzenie płodu, lekarzom nie wolno ciąży przerwać bo życiu matki nic nie zagraża.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
michalng Oczywiście ktoś ci naopowiadał głupot, lekarz powinien podjąć w tej sytuacji czynności ale ich zaniechał i również nie monitorował pacjentki... lekarz nie musi czekać aż będzie zagrożone życie matki, ustawa mówi że musi podjąć działania ratujące "zdrowie bądź życie" czego nie zrobił... Wszytkie znaki na ziemi i dowody wskazuj na błąd lekarza... PEwnie jakiś fanatyk lewicowy albo prawicowy.... W tym wypadku sprawa była oczywista a lekarz nie podjął działań które musiał podjąć !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wspominając o tym że płód już obumarł parę dni wcześniej... żeby wytworzyła się sepsa z zakażenia potrzeba średnio 3 dni.... od 3 dni nikt nie monitorował ani nie badał pacjentki, bo lekarz tego nie zarządził....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie czynności powinien podjąć lekarz ? Przerwać ciąże. A to może zrobić gdy życie matki jest bezpośrednio zagrożone. Nie wcześniej (Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży) Natomiast przed wyrokiem trybunału Przyłebskiej tą ciąże można by usunąć na kilka tygodni wcześniej. Bo płód był nieuleczalnie uszkodzony. Gdyby lekarz 'podjął działania' czyli usunął ciąże bez bezpośredniego zagrożenia życia matki to groziło by mu do 3 lat lub więcej jeśli nie posiadał by zgody kobiety (art. 152 KK).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I płód nie obumarł wcześniej. Wcześniej wdała się infekcja. Prawdopodobnie dlatego kobiecie odeszły wody. Ale to kompletnie nie ma znaczenia. Gdyby nie zbrodnicze prawo, tą ciąże powinno się usunąć na tygodnie wcześniej. Tak by zrobiono w każdym cywilizowanym kraju. Nie było by potrzeby czekać na infekcje, odejście wód, zagrożenie życia matki ani na śmierć płodu i wreszcie na śmierć matki. Natomiast u nas trzeba było czekać na infekcje, odejście wód i albo śmierć płodu albo bezpośrednie zagrożenie życia matki i wtedy lekarze powinni jak to nazwałeś podjąć czynności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzis nie istotne kto zawinił cygana powiesimy niestety prawdziwi mordercy sa w togach i siedza w rzadzie lud jednak niezapomina
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Michalng... Mylisz sie lekarz musi przerwać ciążę w sytuacji zagrożenia życia a nawet zdrowia, czego nie zrobił choć ustawa go zobowiązuje... Co do płodu faktem uest ze nikt przez ostatnie pare dni nie robił skanów ani nie monitorował pacjentki. . Wszystko wskazuje na blad lekarza i zaniechanie, a kiedy płód umarł określa biegli specjaliści ;) kobieta byla 3 dni e stanie zagrożenia zdrowia a nawet życia a konował to olał....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli lekarz stwierdza zagrożenie życia albo "zdrowia" może dokonywać owych czynności..... Nie musi czekac 3 dni dojdzie do sepsy, on nawet jej nie monitorował i nie skanował przez oststbie 3 dnj... Nikt nawet niewie dokładnie kiedy ten płód obumarł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo nie masz pojecia o czym piszesz albo swiadomie kłamiesz. Przeczytaj ustawe. Lekaz ktory stwierdzi ze ciąza zagraza zyciu albo zdrowiu nie ma obowiazku dokonania aborcji. Nie ma taz prawa jej dokonać. Mozna dokonac aborcji w przypadku gdy ciaza zagraza zyciu albo zdrowiu ale nie moze jej zrobic ten lekarz ktory to stwierdził.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lekaz ktory stwierdzi bezposrednie zagrozenie życia moze dokonac aborcji. Tylko to zaden tego nie stwierdził i pacjentka zmarła. Prosze przeczytaj ze zrozumieniem ustawe z1993. I tak jak pisalem nie miało by to miejsca w zadnym cywilizowanym kraju. Nikt nie zblizył by sie nawet do sytuacji gdy zagrozone było by zycie matki. Ani na milimetr. Tak tez było by w Polsce przed wyrokiem trybunału Przyłebskiej. Aborcje mozna by przeprowadzic na tygodnie wczesniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiesz? Bezposrednie zagrozenie, czyli defacto pacjentka zaczyna umierac.Tylko ze nikt w szpitalu yego nie ztwierdził i kobieta umarła. I tak powinny byli skierowac ja na zabieg, mogli to zrobic. Bo jej zycie było zagrozone. Natomiast milion razy lepiej miec takie prawo ktore umozliwiało by zabieg zanim zycie kobiety jest zagrozone. Czy to bezposrednio czy wogóle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kłamiesz, podaj cytat o tym ze lekarz nir może podejmować aborcji jeśli zagrożone jest życie luv zdrowie kobiety. Z tego co czytam jest wręcz odwrotnie, a powołuje się na źródło orginalne... Czkeam na cytat albo punk ustawy który potwierdza to co wymyśliłeś wedkug mnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Art. 4a. Dopuszczalne przesłanki przerwania ciąży 1.Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: 1)ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, ...... 5)Wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, stwierdza inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety. Okoliczność, o której mowa w ust. 1 pkt 3, stwierdza prokurator.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no to sam sobie zaprzeczasz, napisłeś : 1)ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, ...... To własnie ci cały czas staram się wytłumaczyć i to jest to dlaczego biegli sądowi będą się tym zajmować, bo wygląda to na błąd lekarski i zwykłe zaniechanie..... teraz już rozumiesz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko dalej przeczytaj, ze zrozumieniem. (Boje sie ze bedzie trudno ) jak ciaza stanowi zagrozenie dla zycia i zdrowia kobiety ciezarnej to lekarz ktory to stwierdza nie moze przeprowadzic aborcji. Moze wystawic zaswiadczenie czy skierowanie na podstawie ktorego inny lekarz bedzie mogł ta aborcje przeprowadzic. Bo aborcji moze dokonac tylko inny lekarz. Rozumiesz? Czy twoje 'zrodła oryginalne" o tym milczą czy nie jestes w stanie ich przeczytac ze zrozumieniem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No dokładnie :D tak jest od 30 lat od transformacji... nic tu się nie zmieniło, lekarz prowadzący stwierdza konieczność operacji i inny lekarz operuje... Tak zawsze było w Polsce i w wielu krajach na świecie.... Lekarz prowadzący nie wykonuje zabiegu... Co w tym dziwnego i jaki to ma związek z tym o czym pisaliśmy ? ? Lekarz zaniechał tego obowiązku i przez to zgineła kobieta, raczej jest to oczywiste o czym wspominają biegli lekarze z ministerstwa oraz prokurator.... Mówiłem ci że ktoś ci nakłamał ;) że lekarz nie mógł podjąć działania.... radzę nie wierzyć więcej propagandowym medio
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie. Tak nie jest od 30 lat. Jeszcze 2 lata temu ta ciaze przerwano by na kilka tygodni wczesniej. Jak pojawiło sie pierwsze badanie swiadczace o nieuleczalnym uszkodzeni płodu.Tak tez odbyło by sie to we wszystkich cywilizowanych krajach. I w cywilnizowanych ktajach to kobieta wybiera sobieble lekarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale wcześniej ty twierdziłeś co innego... i mówiłeś co innego.... zresztą każdy może sobie przeczytać, cieszę się że zrozumiałeś i w końcu wyjaśniło ci się że wszystko wskazuje na zwykły błąd lekarza, a czym dyktowany to mam nadziej się dowiemy. Co do tego co piszesz, to owszem wcześniej można było nawet wczesniej abortować dziecko, tylko nie wiadomo czy matka by się zgodziłą, i tak w ogóel to nic w tej sytuacji nie zmienia bo Lekarz nie podjął takiego działania nawet wtedy kiedy było to już koniecznie i był zobligowany ustawą i zawodem !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I kłamiesz pisząc "Nie" Odpowiedz na moją tezę "Ciąże ze względu na zdrowie lub życie matki" można tak samo przerwać od 30 lat i nic tutaj się nie zmieniło... a ty napisałem "Nie" choć to 100 % prawdy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakiego obowiązku zaniechał lekarz ? Bo przed chwilą twierdziłeś ze 'Mylisz się lekarz musi przerwać ciążę w sytuacji zagrożenia życia a nawet zdrowia, czego nie zrobił choć ustawa go zobowiązuje' Rozumiem ze teraz zgadzasz się ze pisałeś nieprawdę. I tak. Prokuratura będzie twierdzić ze to było zaniechanie czy zaniedbanie. Adwokaci lekarzy będą twierdzić ze zagrożenia życia nie była 'na ich dyżurze' tylko potem albo ze nie było bezpośredniego. Będą powoływać się na klauzule sumienia i bronić sie zapewne na wiele innych sposobów. Kobiecie to życia nie zwróci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tam zjadłem "nie" No Lekarz nie dokonał aborcji w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia matki... pani Iza przez to umarła na sepse.... a o czym my piszemy ? ? ? Ty twierdziłeś że to jakieś przepisy a nie lekarz są winne, a okazuje się że nie miałeś racji do czego sam doszedłeś....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież sam potwierdziłeś to że pisałem prawdę :D Lekarz musi przerwać ciążę jeśli jest zagrożenie życia lub zdrowia matki, a tu taka przesłanka była a Lekarz nie podjął działania ! No Lekarz nie dokonał aborcji w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia matki... pani Iza przez to umarła na sepse.... a o czym my piszemy ? ? ? Ty twierdziłeś że to jakieś przepisy a nie lekarz są winne, a okazuje się że nie miałeś racji do czego sam doszedłeś.... Naprawdę temat już wydaje mi się wyjaśniony... nie wiem czego bronisz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo sie zmieniło. Wcześniej można było przerwać ciąże szybciej. Ze względu na 'nieuleczalne uszkodzenie płodu' i nie trzeba było czekać na 'zagrożenie życia lub zdrowia pacjentki'. Zmieniło się bardzo wiele. Piszesz ze nie wiadomo czy matka na aborcje by się zgodziła. Gdyby się nie zgodziła to nie można jej przeprowadzić nigdy. Każda aborcja w Polsce odbywa się za zgodą matki (bądź jej opiekunów prawnych w wypadku dzieci albo osób ubezwłasnowolnionych). Gdyby nie zgadzała na aborcje to nijak nie można by lekarzy oskarżyć, nie można komuś zrobić aborcji wbrew jego woli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie. Znowu nieprawdę piszesz. Lekarz nie musi przerwać ciąży w żadnym przypadku. Nie można lekarza zmuszać do przerywania ciąży bo mamy klauzule sumienia. Lekarz który stwierdzi ze ciąża zagraża życiu lub zdrowiu też nie musi usuwać ciąży, on nawet nie może usunąć ciąży. Ustawa mu tego zabrania. I tak wine ponosi prawo. Bo to prawo doprowadziło do tego ze życie kobiety musiało być zagrożone żeby można było legalnie ciąże usunąć. Nie tej jednej ale setek kobiet. Prawo ryzykuje życiem setek kobiet. Igra ze smercią. W tym wypadku sie diograło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz może dziecko ? Pomyśl ze wprowadzamy prawo które nakazuje ci jak kąpiesz dziecko trzymać jego głowę zanurzoną pod wodą aż momentu kiedy jego życie lub zdrowie będzie zagrożone. A jak stwierdzisz ze jest zagrożone to musisz zawołać swoja żonę żeby dziecko z pod wody wyjęła. Sam możesz tylko w wypadku jak zdrowie dziecka jest bezpośrednio zagrożone. Dobre by to było prawo ? I jak by się komuś dziecko utopiło to czyja była by wina ? Prawa czy rodziców ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to gadasz za bzdury.... Klazula sumienia nie jest po to żeby lekarz odmówił ci zabiegu i skazał na śmierć, lekarz w tym wypadku musi cię skierować do innego lekarza, zresztą w tym wypadku nie ma o tym mowy.... on po prostu zaniechał czynności które MUSIAŁ wykonać z związku z przysięgą i ustawą!!!! O czym ty bredzisz ?? ? ?UStawa jest z 1993 !! roku !! zawsze tak było jak jest teraz !!! LEkarz musiał i mógł dokonać aborcji ale tego nie zrobił ! Popełnił błąd !! Ustawa jest taka sama teraz jak 5 czy 10 lat temu nic się nie zmieniło w tym temacie !!! Człowieku o czym ty mówisz ? ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TA ustawa jest taka sama od 1993 roku !! Lekarz prowadzący który stwierdza zagrożenia życia matki zleca aborcję, która wykonuje inny lekarz... tak jest od 1993 w Polsce i nic tutaj się nie zmieniło !!!! Zawsze było takie prawo i tak własnie działało.... nic tutaj nie zmieniono !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klauzula sumienia jest po to żeby lekarz odmówił wykonania zabiegu. No w tym celu ja wprowadzono. I tak lekarz który korzysta z klauzuli sumienia ma wskazać innego lalkarza ale nie musi przeprowadzać aborcji. Takie mamy prawo. Ustawa nie jest taka sama.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trybunał Przyłebskiej uznał ze punkt 2 (badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,) jest niezgodny z konstytucją. Więc setki kobiet nie mogą legalnie dokonać aborcji do czasu aż ich życie lub zdrowie nie jest zagrożone. A inne musza czekać aż płód umrze albo nastąpi poronienie. I zdarzyło sie tak ze jedna z tych kobiet których życie musiało być zagrożone nie doczekała się legalnej aborcji i zmarła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no tak... ale my piszemy o punkcie 1 które tutaj nie wykonał Lekarz !! Punkt 1 mówi że może dokonać aborcji jeśli życie bądź i zdrowie matki jest zagrożone może przeprowadzić aborcję.... tego nie zrobił... Ja nie mówię że to co wymazali z ustawy to był dobry ruch czy nie, ale chodzi o to że ten konkretny przypadek to błąd lekarza zdecydowanie, ustawa mogła na niego wpływać ale nie ma bezpośredniej winy nikogo innego tylko zaniechania lekarza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mówimy tu o punkcie tylko o ustawie. O prawie które się zmieniło i jest złe. O tym ze musi być zagrożone życie (lub zdrowie) żeby dokonać legalnej aborcji. Nie wystarcza nieuleczalna wada płodu, nawet letalna, a potrzeba jeszcze zagrożenia życia matki. Nie widzisz jak to jest złe i ryzykowne ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak tu się zgodzę, zmiana jest taka że wczesniej jeszcze dodatkowo była wada lentalna płodu której teraz już nie ma... nie mnie oceniać czy to dobrze czy nie, ale to jednak nie usprawiedliwia Lekarza ani nie przesądza o jakiejkolwiek winie ustawy....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu mijasz się z prawda. Wcześniej wystarczała jakakolwiek nieuleczalna i poważna wada płodu. nie musiała być letalna. Wcześniej kobiety nie musiały się męczyć , nie musiały rodzic dzieci które nie maja szans na przeżycie, zdeformowanych, z trisomiami, nie musiały być w ciążach które i tak z pewnością skończą się poronieniem, albo doprowadza do zagrożenia ich życia. Ale ty nie chcesz oceniać czy to dobrze czy źle. Wszyscy o tym mówili, ze prawo jest złe, ze kobiety będą się męczyć, ze będą ryzykować, ze będą umierać. Mówili o tym ginekolodzy, mówiły o tym same kobiety, politycy opozycji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to o czym mówisz nie ma żadnego związku z tematem i nie tłumaczy błędu lekarza ani nie świadczy o winie jakiejś ustawy... Zresztą nie ta przesłanka nie została wykonana i nie dlatego umarła, umarła bo lekarz nie zrobił co miał zrobić do czego jest zobowiązany punktem 1 ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawo kazało lekarzom 'bawić się odbezpieczonymi granatami' Lekarze mówili ze to ryzyko. A teraz będą ich wsadzać bo granat wybuchł. Bo 'nie dołożyli starań', zaniechali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli jesteś kompletnie słępy i nie widzisz związku to ja nie poradzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żadne prawo nic temu lekarzowi nie kazała i nie powstrzymywało... to twoja interpretacja i to daleko idąca.... Lekarz powinien zrobić to co miał zrobić z godnie z prawem, sumieniem, ustawą i przysięgą... Zaniechał tego i to jego wina, kto wie czy nie okaże się zaraz że to jakiś lewicowy albo prawicowy fanatyk i zabił ją specjalnie....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie 'temu lekarzowi' tylko innym lekarzom. Wszystkim ginekologom. I nawet jak się okaże ze to jakiś psychol który zrobił to celowo (w co wątpie) to i tak złe prawo mu to umożliwiło. Bo zamiast usunąć ciąże wcześniej jak życie matki nie było zagrożone i żadne zaniechania psycholi kobiety by nie zabiły trzeba było czekać do zagrożenia życia i umożliwić psychopacie zabicie kobiety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no według mnie mijasz się z prawdą... prawo własnie zobowiązuje lekarzy do interwencji a ten popełnił błąd i olał pacjentkę, nic dodać nic ująć prosta sytuacja.... punkt 1 zobowiązuje a on zaniechał... czysta sytuacja Jak było wszyscy się przekonamy na dniach ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Posłowie PiS dostali instrukcję, jak mają wypowiadać się w mediach na temat sprawy śmierci ciężarnej kobiety w Pszczynie - donosi Onet. "Najgorsze, co można dzisiaj zrobić, to próbować rozgrywać politycznie tę sytuację, oraz przechodzić do szybkich decyzji i wniosków" - czytamy w notatce. Politycy PiS mają też podkreślać, że obecne prawo pozwala na przerywanie ciąży, gdy życie i zdrowie kobiety jest zagrożone, oraz że wyrok TK nie ma tu nic do rzeczy. Dokładnie takie elementy zawierała wypowiedź premiera w czasie piątkowej konferencji prasowej." - gazeta.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS. - Dlatego @tyrotyratorr, zgodnie z linia partii, tak komentuje, pracujac na wiocha...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane