Nie dotrze. Cały plan PISu to inflacja. Oczywiście wyższa niż oficjalnie jest. W 2015r. Polacy mieli 800 miliardów na kontach. Wystarczyło wywołać inflację 5% żeby zgarnąć 40 miliardów co roku. Teraz zgarniają 100 miliardów rocznie i końca nie widać. Nie żadne uszczelnienie VAT, czy cokolwiek. Tylko inflacja i pożyczanie pieniędzy. To jest cała ekonomia rządzących nieudaczników.
Pierwsze co należy zrobić w walce z inflacją, to obciąć o 2/3 budżety sejmu, senatu i prezydenta.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Do tych de**li nic nie dotrze. Przeciętny pisowiec ma IQ mniejsze niż szafka na buty.
Co za pierdoły. Inflację gasi się podniesieniem procentu, redukcją wydatków rządowych, redukcja podatków i opłat, redukcją deficytu (oni ukryli realny deficyt w funduszach pozabudżetowych poza kontrolą sejmu).
Inwestycjami to można inflację tylko nakręcić.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wszystkie. Nie oszukali nierobów, czyli swojego głównego elektoratu..
To nie problem, pamiętajcie kto liczy głosy :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ulu do tej pory utonie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
.... a unia blokuje kasę dla pisu I której można robić inwestycje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może w końcu dotrze do gawiedzi,że te trzynastki czternastki pincet plus to psu na budę i wszystko oddadzą w podatkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dotrze. Cały plan PISu to inflacja. Oczywiście wyższa niż oficjalnie jest. W 2015r. Polacy mieli 800 miliardów na kontach. Wystarczyło wywołać inflację 5% żeby zgarnąć 40 miliardów co roku. Teraz zgarniają 100 miliardów rocznie i końca nie widać. Nie żadne uszczelnienie VAT, czy cokolwiek. Tylko inflacja i pożyczanie pieniędzy. To jest cała ekonomia rządzących nieudaczników. Pierwsze co należy zrobić w walce z inflacją, to obciąć o 2/3 budżety sejmu, senatu i prezydenta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do tych de**li nic nie dotrze. Przeciętny pisowiec ma IQ mniejsze niż szafka na buty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za pierdoły. Inflację gasi się podniesieniem procentu, redukcją wydatków rządowych, redukcja podatków i opłat, redukcją deficytu (oni ukryli realny deficyt w funduszach pozabudżetowych poza kontrolą sejmu). Inwestycjami to można inflację tylko nakręcić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszystkie. Nie oszukali nierobów, czyli swojego głównego elektoratu..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane